Proszę nie traktować piersi jako posiłku...

11.07.07, 11:50
... usłyszałam od naszej pani doktor, podczas ostatniej wizyty w przychodni.
Trochę się zdziwiłam. Chciałam jeszcze popytać, co i jak, ale niestety czas
gonił (oczywiście nie mnie :-( Olcia za tydzień skończy 9 miesięcy. Teraz rano
wcina kleik z owocami (+cyc), koło 15 dostaje zupkę lub inny obiadek, w tzw.
między czasie deserek i chrupki. Pozostałe posiłki to pierś i tylko pierś. Czy
to znaczy, że pierś powinnam potraktować jako dopełnienie + picie po innym
jedzeniu i te "cycowe" posiłki zastąpić innymi, stałymi?
    • mama_idy06 Re: Proszę nie traktować piersi jako posiłku... 11.07.07, 12:26
      Mam córke, 9,5 mca. Piers dostaje rano i wieczorem, czasami po południu. Jada
      rano kleik na mleku modyf, przed poł kaszkę jaglaną, ryżową lub mannę z owocami,
      obiadek warzywa z miesem, podwieczorek kaszka i owoce lub warzywa z mięsem i
      owoc , wieczorem kleik na mleku modyf. Pierś traktujemy jako picie, a nie jedzenie.
    • mama_idy06 Re: Proszę nie traktować piersi jako posiłku... 11.07.07, 12:32
      Jak dziecko dobrze przybiera, dostaje witaminy, to pewnie wszystko jest w
      porządku i częste karmienie piersią wystarcza jako posiłek,ja jednak dawałabym
      więcej posiłków stałych,.... ale najlepiej spytać specjalisty
      • iwona.sulima Re: Proszę nie traktować piersi jako posiłku... 11.07.07, 12:39
        No właśnie aż tak rewelacyjnie nie przybiera na wadze. Inna sprawa, że od
        narodzin jest raczej mała i wciąż siedzi w 25 centylu. Nie daję jej mleka
        modyfikowanego. Kleik robię na wodzie lub moim mleku. Lekarka stwierdziła, że
        mogę małą trochę podokarmiać i... przepisała receptę na Bebilon (podjrzenie
        skazy). A zatem znów mleko.
    • maff1 Re: Proszę nie traktować piersi jako posiłku... 11.07.07, 12:36
      mozemy dywagowac co autor miał na mysli, ale zostawmy to.
      Znane sa przypadki, choćby z tego forum ze 9 miesięczne dziecko było
      wyłacznie ! na piersi gdyż nie akceptowało nowosci pokarmowych. I nie było z
      tego powodu tragedii. Zdrowo rozwijało sie, było najedzone i uśmiechniete.
      A więc nie ma powodu do niepokoju. Nie musisz kończyć karmienia np. z powodów
      powrotu do pracy, to nie ma powodu by tak drastyczne ograniczać dziecku Twoj
      pokarm.
      Pokarm nie staje sie gorszy od tego czy karmisz dłuzej czy krócej. Można
      powiedzieć ze jest najlepszy, zawsze na czas :), zawsze ciepły i sterylny.
      A więc przy następnej wizycie nie zwracaj uwagi na podobne stwierdzenia.
      Przydatny model zywienia dziecka karmionego piersią znajdziesz tu:
      www.bonamater.waw.pl/karmienie_piersia_warto.php#p2
      zauważ ze zaleca sie tam karmienie piersią - i posiłki uzupełniające. Nie
      odwrotnie.
      Mysle ze warto byś zajrzała także na prywatne forum "długie karmienie piersią",
      znajdziesz tam wiele osób karmiących w 2 i 3 roku zycia
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • kaeira Re: Proszę nie traktować piersi jako posiłku... 11.07.07, 15:20
      Nieprawda. Zobacz tu wypowiedz p. Moniki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=62885674&v=2&s=0
      i jeszcze tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=61919756&a=62112750
      Nasza Z. ma 9m2t, je dwa dwudaniowe (albo więcej) posiłki dziennie. (lunch i
      "dinner", czyli obiadokolację). Pewnie jadłaby i częściej, ale przyznam, ze na
      razie nie chce mi się kombinować ze śniadaniem. (Ach, jestem złą mamusia ;-)
    • kania_kania Re: Proszę nie traktować piersi jako posiłku... 11.07.07, 18:10
      Nie przejmuj sie... Moja 9-letnia corka nieustajaco jest w 25 centylu (wczesniej
      bywala nawet i w 3). Niektore dzieci tak maja, a sztuczne tuczenie je nie ma po
      prostu sensu... Dopoki Twoje dziecko poprawnie sie rozwija, nie chodzi glodne,
      to niech ssie piers ile dusza zapragnie.

      Kania
    • dorka5555 Re: Proszę nie traktować piersi jako posiłku... 11.07.07, 21:56
      Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi. Nie martwię się tym, że córa siedzi w
      25 centylu. Ma to chyba po rodzicach ;-) Któraś z Was przytoczyła dłuższą
      wypowiedź p. Moniki na temat ilości stałych pokarmów w diecie malucha. W
      wypowiedzi tej duży nacisk położony jest na kulinarne upodobania szkraba. Moja
      córka jest dość elastyczna. Chętnie wcina nowości, choć raczej w niewielkich
      ilościach. A zatem gdybym 5 razy dziennie podawała jej stały pokarm + cyc, z
      pewnością szybko przyzwyczaiłaby się do tej nowej sytuacji. Chodzi o to, czy ja
      nie popełniam błędu i nie idę na łatwiznę, serwując jej 4 razy dziennie tylko
      mój pokarm?
Pełna wersja