Jestem zalamana... Alergia...

12.07.07, 10:48
Juz sama nie wiem, co mam robic. Jakis czas temu malej, obecnie prawie 6
miesiecy, wyskoczyla wysypka. Przeszlam na diete, wysypka zaczela znikac, ja
powoli zaczelam znowu wprowadzac m.in. produky mleczne (za wyjatkiem mleka).
Generalnie po przeanalizowaniu wszystkiego doszlam do wniosku z lekarka, ze to
sok z czarnego bzu.
I tak wszystko bylo pieknie przez dwa tygodnie. Nagle wysypka, ktora jeszcze
nie zdazyla do konca zniknac zaczela sie ponownie nasilac. Od razu (w
niedziele) przeszlam na scisla diete. Jem tylko chleb, Rame olivio, wedline
drobiowa, ziemniaki, ryz, jablka, banany, wafle ryzowe, sok marchewkowy pije...
Dzisiaj jest czwartek i jest coraz gorzej. Malej zapuchly oczka, ma wysypany
caly brzuszek, szyjke. Drapie sie.
Daje jej od tygodnia wapno, wczoraj wieczorem i dzisiaj rano dalam Clemastinum.
Nie wiem, czy to ma zwiazek, ale od trzech dni choruje na angine. Mialam
wysoka goraczke, dochodzaca do 39. Staralam sie ja zbijac. Teraz mam 37,5.

Prosze, pomozcie, bo zaczynam sie zalamywac, mimo, ze to nie jest moje
pierwsze dziecko karmione przeze mnie piersia :-(((

Pozdrawiam
    • mama_piotrka07 Re: Jestem zalamana... Alergia... 12.07.07, 11:03
      A może to alergia skórna? Nowy proszek albo płyn do kąpieli? Albo jakaś
      różyczka? Chyba bez wizyty u lekarza się nie obędzie :-(
      • irka15 Re: Jestem zalamana... Alergia... 12.07.07, 11:16
        Piore w Loveli. A kapie w parafinie. Mydla uzywam tylko do pupy.
        Dodam, ze na nozkach nie ma wlasciwie zadnych zmian.
        • mama_piotrka07 Re: Jestem zalamana... Alergia... 12.07.07, 17:13
          To nie musi być kosmetyk malucha. Może masz nowy krem do rąk? Albo pierzesz
          swoje ubrania w czymś nowym? Albo nowa narzuta na kanapie w salonie?

          Mnie pediatra kazała wszystko w domu prać w proszku dla dzieci, bo przecież jak
          mąż po pracy bierze małego na ręce to przytula go do koszuli pranej w konkretnym
          proszku, to samo np. z pościelą w naszym łóżku gdzie go czasem kłądziemy. W
          "cywilnym" piorę praktycznie skarpetki i rzeczy bardzo brudne (bo niemowlakowe
          proszki są jednak mniej skuteczne). Inny trop to np. nowe materiały w otoczeniu
          - mój mąż jako dziecko często miewał niezidentyfikowane wysypki aż po kilku
          miesiącach rodzice się zorientowali, że jest uczulony na wełnę, a wełniany był
          dywan na którym go czasem kładli do zabawy.

          Tak jak pisały inne mamy, to może ale nie musi być wynik Twojej diety.
    • basiak36 Re: Jestem zalamana... Alergia... 12.07.07, 11:43
      A czemu az taki zwiazek mialby byc z twoja dieta, w koncu lada dzien organizm
      malej bedzie musial sam sobie radzic z jedzonkami, a przez twoj pokarm jakby
      nie bylo, jedzenie przenika w minimalnych ilosciach.
      Mam wrazenie ze zwykle najpierw eliminuje sie wplywy zewnetrzne, uczulenia na
      pylki, proszek do prania i takie tam.
    • marzeni7 Re: Jestem zalamana... Alergia... 12.07.07, 19:59
      witam.z ta wysypka to jest zagadka.mam ten sam problem..pojawia sie i
      znika.bylam u dobrego dermatologa..uzywam tylko kosmetykow baleum hermal do
      kompieli i takiego samego kremiku.dieta rowniez scisla..zero nabiału.powinnas
      miec masc latikort lub adventen..to masci sterydowe ale pomagaja
      maluszkowi..chociaz krem baleum beaby tez łagodzi swedzenie.ja czekam jak
      dziecko bedzie starsze,zeby stwierdzieli na co moj synek jest uczulony.
      zycze powodzenia
    • zuzalka_1 Re: Jestem zalamana... Alergia... 13.07.07, 10:31
      Moja corcie uczulaja np ziola - te podawane jej i te ktore ja sama
      wypijalam,wiec musialam odstawic wszelkie herbatki itp. Ale po Twoim opisie tez
      mi to wyglada na alergie skrona,bardziej niz na pokarmowa. Zycze powodzenia
Pełna wersja