jak wytłumaczyc ten paradoks???

14.07.07, 20:25
Przeżywam ostatnio koszmar nocnych pobudek na karmienie u mojego 4
miesięcznego synka. Naczytałam się na tym forum, że nic nie da się z tym
zrobić, bo to taki etap rozowjowy, dziecko potrzebuje bogatego w tłuszcze
nocnego mleka... Pozostaje tylko zagryźć zeby i przeczekać...
I mam tylko jedno "ale": Jak w takim razie wytłumaczyć istnienie dzieci
karmionych piersią, które przesypiają w nocy 10 godzin ciurkiem i też pięknie
przybierają na wadze i dobrze sie rozwijają bez owego wspaniałego nocnego
mleka... ???
    • althea35 Re: jak wytłumaczyc ten paradoks??? 14.07.07, 22:13
      Widocznie wystarcza im to co zjedza w dzien.
      Moja corka jest wlasnie takim dzieckiem. W dzien je 6 razy, ostatnio bardzo
      regularnie (ale to od niedawna), ostatni raz o 21 i spi bez jedzenia 10 godzin,
      zjada sniadanie i znowu zasypia na ok. 2 godziny. Ale za to prawie wcale nie
      spi w nocy. Tylko krotkie drzemki po pol godziny.
      To raczej zalezy od dziecka i niestey niewiele sie da zrobic. Istnieje tez
      teoria ktora mowi, ze dziecko tak naprawde nie potrzebuje wiecej jedzenia tylko
      bliskosci. W dzien zbyt duzo rzeczy je rozprasza, interesuje i tylko w nocy
      moga zjesc w ciszy i spokoju i poprzytulac sie do mamy.
    • basiak36 Re: jak wytłumaczyc ten paradoks??? 14.07.07, 22:31
      To zalezy po prostu od dziecka, jego metabolizmu, potrzeb w danym momencie,
      etapu rozwoju itp.
      • beniusia79 Re: jak wytłumaczyc ten paradoks??? 14.07.07, 22:33
        corka mojej znajomej tez przesypiala cala noc, z tymze mala spala w swoim
        pokoiku. odkad znajoma przeniosla ja do pokoju dzieciecego, mala zaczela
        przysypiac nocki...
    • fergie1975 Re: jak wytłumaczyc ten paradoks??? 15.07.07, 00:47
      zasoby mleczne dostosowują sie do potrzeb dziecka, z tym że regulatorem jest
      dziecko.
      Skoro tak sie dzieje jak piszesz to widocznie dziecko zjada odpowiednią porcję
      wieczorem a potem mleko z nocy rano. Albo mleko dzienne jest odpowiednio tluste
      co jest zaprogamowane genetycznie i w tej rodzinie może tak po prostu być.

      u mnie w niektórych porach nocnych dziecko oszukałam wodą, w innych stanowoczo
      sie domagał piersi, bez względu czy byłam "widoczna" czy nie.
      Teraz jak mnie nie ma to już rzadziej sie usilnie domaga.

      W kazdym badz razie synek byl na 10 centylu, gdy zaczełam "oszukiwac" w nocy
      zaczał spadac z waga do 3, więc zaprzestałam praktyk oszukiwania w nocy,
      zaczełam w ogóle przykladać sie do karmienia i weszlismy na 25 centyl.

      Ale co kto lubi nie ma przymusu karmienia piersią w nocy ani w ogóle.
      • kadewu1 Re: jak wytłumaczyc ten paradoks??? 15.07.07, 14:15
        Jeśłi Cię to męczy (a wstawanie x razy w nocy na pewno męczy!), to powiedz
        sobie tak:

        mleko nocne jest tłuste, a to ma znaczenia a) dla przyrostów wagi, b) dla
        mózgu. Ergo; dzieci karmione nocnym mlekiem MAJĄ SZANSĘ być madrzejsze...

        Opłaca się? :-)

        Ja mojego dziecka nie umiem przestawić. Mały ma 17 miechów, budzi się nawet co
        godzinę, choć zwykle co 2-3 i - uwierz mi - jest bystrym łobuziakiem

        Kasia mama Jasia
        • lady_of_avalon Re: jak wytłumaczyc ten paradoks??? 16.07.07, 10:17
          czyli sugerujesz, że dzieci które się budza w nocy co godzina będą mądrzejsze
          od tych co dają rodzicom pospać???
          • fergie1975 Re: jak wytłumaczyc ten paradoks??? 16.07.07, 10:47
            tego nie wie nikt :)))
Pełna wersja