dylemat-do pani Moniki i nie tylko...

16.07.07, 21:36
Stasiek ma 4 miesiące, karmię go piersią, zamierzałam karmić wyłącznie
piersią do 7 miesiąca, według zaleceń WHO...jednak ostatnio wiele osób mnie
namawia, żebym już małemu coś zaczęła podawać, np. herbatki, albo słoiczki!

Co robić?
Co jest lepsze dla dziecka?

proszę o rade
    • althea35 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 16.07.07, 21:46
      Moim zdaniem nie ma sensu podawanie dziecku zbyt wczesnie innych pokarmow niz
      mleko matki. Jeszcze sie w zyciu najje innego jedzenia, a mleko cyckowe ma
      tylko teraz.
      Herbatki to moim zdaniem beznadzieja... tylko przyzwyczajaja do picia
      slodkiego. Moze i smakuja dziecku ale zupelnie nie widze sensu ich podawania.
      Ja mam 5,5 miesieczne dziecko i jest nadal karmione tylko piersia. Oczywiscie
      babcia nie moze tego przezyc, bo biedne dziecko nawet wody nie dostaje. A po co
      ma dostawac?? Dostaje mleko, ktore w zupelnosci zaspokaja jej potrzeby.
      Moja mala ostatnio wykazuje duze zainteresowanie jedzeniem, jak widzi kogos
      jedzacego otwiera buzie, nachyla sie do jedzenia, wiec na dniach mam zamar
      zaczac rozszerzanie diety. Ale na twoim miejscu jeszcze bym poczekala,
      przynajmniej jeszcze z miesiac. Jesli maly bedzie sie rwal do jedzenia to wtedy
      mozna zaczac. Taki 4 miesieczniak moze okazac sie zupelnie nieprzygotowany do
      jedzenia innych produktow niz mleko.
    • kaeira Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 16.07.07, 21:56
      No co ty, spokojnie poczekać :-)

      Takie są zalecenia wszystkich organizacji lekarskich, w tym np. Instytutu Matki
      i Dziecka, czy w USA Amerykanska Akademia Pediatryczna (AAP). Po prostu, do 6m
      pierś jest dla dziecka najlepsza. Jeżeli nie ma potrzeby (np. powrót do pracy)
      nie warto rozszerzac wcześniej. Dziecko może gorzej tolerować pokarmy, gorzej
      uczyć się jeść, mieć problemy z trawieniem.

      Nasza lekarka zalecała rozszerzać dietę po 6m, zaczęliśmy 6m2t. Dodam, że mala
      jest tzw. szczuplaczkiem. Teraz ma juz prawie 10m i nie mieliśmy jak dotąd
      żadnych problemów z karmieniem, jemy już awokado, arbuz i chleb razowy :-).

      PS W każdym razie na pewno poczekaj jeszcze z miesiąc!

      PS 2 Jak chcesz koniecznie dawać herbatki, to dawaj czyste ziołowe, bez glukozy
      ani cukru. A najlepiej dawać czysta wodę, ale tak naprawdę pierś na żądanie
      wystarczy.
      • kadewu1 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 17.07.07, 09:37
        Jezu, dlaczego wszyscy w tym kraju wiedzą lepiej od matki?

        KmJ
        • kasienka_84 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 17.07.07, 10:29
          dziękuje wam

          nic podawać nie będę podawać!!!
          ewentualnie może kupię wode dla dzieci, albo zwykłe ziółka dla dzieci w
          aptece...
          • kasienka_84 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 18.07.07, 15:39
            a woda mineralna dla dzieci jest dobrym pomysłem?
            • althea35 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 18.07.07, 16:09
              Nie za bardzo... po pierwsze picie z butelki moze wplynac negatywnie na
              karmienie piersia (jesli masz wygodne dziecko;), a po drugie nie ma takiej
              potrzeby. Mleko matki z w zplnosci wystarcza i za picie i za jedzenie.
              Chyba ze bardzo chcesz, to mozesz sprobowal podac lyzeczka.
              Slyszlam jeszcze opinie, ze woda mineralna moze powodowac zbyt wczesne
              wyzynanie sie zebow (ale to byl przypadek z mlekiem modyfikowanym robionym na
              wodzie mineralnej) i tak naprawde nie wiem ile w tym prawdy.
              • basiak36 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 18.07.07, 18:29
                Tu gdzie mieszkam najbardziej popularne jest przyuczanie dzieci do picia wody,
                trudno o zdrowszy napoj. Co do zebow, najgorzej jednak wplywaja na nie wlasnie
                soki i slodkie herbatki, nie mowiac o ich ograniczajacym wplywie na apetyt u
                dziecka.
                Moj synek pije wode albo mineralna niegazowana albo z kranu, ale u nas woda z
                kran u jest jak najbardziej do picia.
    • monika_staszewska Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 18.07.07, 18:11
      Dołączam i ja do głosu "poczekać".
      Wcześniejsze rozszerzanie diety ograniczamy właściwie tylko do wyjątkowych
      sytuacji, na przykład jeśli mama karmiąca wraca do pracy i nie ma możliwości
      odciągania pokarmu. Skoro Pani nie ma nic przeciwko normalnemu "schematowi"
      naturalnego karmienia, nie ma absolutnie powodu żeby wprowadzać Stasiowi
      nowości już teraz.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • kasienka_84 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 18.07.07, 20:08
        a mogę podawać wode mineralną(ktorą?), zależy mi aby Stasiek nauczył się pić z
        butelki...
        • althea35 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 18.07.07, 21:02
          To podawaj mu odciagniete mleko z butelki jesli chcesz go nauczyc pic. A
          jeszcze lepiej zeby butelke podawal mu ktos inny, bo ty mu sie pewnie kojarzysz
          z cycem.
          • kasienka_84 Re: dylemat-do pani Moniki i nie tylko... 19.07.07, 13:44
            Daje mu odciągnięte mleczko, ale wode jakoś chętniej pije...ja mu dawalam i
            mąż, ale z tego co widze to mu bez różnicy...
Pełna wersja