Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry)

21.07.07, 16:30
Pani Moniko, dziewczyny prosze o pomoc! Moja coreczka ma obecnie tydzien i
jest to dziecko-aniol. Nie placze wogole (jedynie czasem przy zmienianiu
pieluszki) i najchetniej caly czas by spala. Poniewaz urodzila sie bardzo
mala 2815g polozna kazala mi budzic ja do karmienia co 2-3godz. No i tu
zaczyna sie problem. Jak juz ja troche obudze i zacznie tego cycka ssac to
zasypia po 10min. i za nic nie da sie jej obudzic (probowalam wszystkie
sposoby z tego forum). Dopiero po dlugim noszeniu, dotykaniu i roznych
zabiegach, ktore trwaja czasami pol godziny budzi sie i zaczyna troche lepiej
jesc. Jezeli jest dalej spiaca to bedzie jadla gora przez 15min., a jezeli
sie rozbudzi na dobre to potrafi jesc pod rzad 2-3 razy po 20min zanim znowu
usnie. Taka walka z nia trwa czasami 1,5godz - albo walczymy zeby sie
obudzila, albo zeby zasnela.
Sytuacja z dzisiaj: czekalam 4godz. zeby sie obudzila. Zaczela troche stekac
wiec przewinelam jej pieluche i dalam cycka. Jadla tak (specjalnie notowalam
czas :)):
- 9 min karmienie
- 10min spania
- 7 min karmienia
- 10min spania
- 8 min karmiania
- 15 min spania
- 19 min karmienia
a teraz od godziny nie spi i juz widze ze chce znowu cycka bo otwiera szeroko
buzke i wklada paluszki do buzi.
Nie moge spac w nocy, bo wiem ze mala nie obudzi sie sama do karminia, wiec
moze nie jesc cala noc. Nie wiem co robic. Ryczec mi sie chce jak zbliza sie
pora karmienia, bo wiem jaka walka mnie znowu czeka. Dodatkowo w nocy nie mam
sily na taka walke i karminie konczy sie przewaznie po 10-15min. Co robic?
Pomocy?
    • althea35 Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 21.07.07, 16:44
      Dlaczego oczekujesz, ze po karmieniu dziecko zaraz zasnie??? Jesli jesli
      dziecko ssalo kilka miut i pozniej spalo kilka minut, nie ma sensu znowu
      dostawiac go do piersi i powtarzac tego kilkanascie razy.
      Nawet jesli dziecko przysypia przy piersi, ale nie wypuszcza jej z buzi, to ono
      zazwyczaj i tak ciagnie (z przerwami). Najlepiej pozwolic jej jesc kiedy chce,
      skoro po godzinie zglodniala to trzeba ja nakarmic.
      Corka pewnie niedlugo bedzie miala nieco dluzsze momenty czuwania, nie tylko
      albo jedzenie albo spanie.
      Tylko pogratulowac takiego aniolka!!!
      • atenette Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 21.07.07, 18:45
        Nie, nie, oczywiscie, ze tego nie oczekuje. Wrecz przeciwnie - bardzo sie
        ciesze jak jest z nami i nie spi. Chodzi mi jedynie o to, ze jak po dlugim
        karmieniu nie spi z godzine to zastanawiam sie czy znowu ja przystawiac (bo
        chce) czy raczej poczekac az zasnie bez karmienia.
        Mowisz, zeby nie powtarzac przystawiania po kilkanascie razy - ale jezeli tego
        nie zrobie to mala prawie wogole nie zje. Je 10 min. i tyle. Piers jest caly
        czas pelna i bolesna, a ona po tej drzemce jednak je lapczywie, czyli wydaje mi
        sie, ze jest glodna. Sama juz nie wiem co robic. Zmuszac, czy nie?
        • althea35 Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 21.07.07, 19:29
          Jesli po godzinie znowu chce jesc, to trzeba przysawic.
          Ale czy ona jest caly czas na rekach, czy odkladsz ja na te 10 minut, ktore
          przesypia? Jesli chce jesc to mimo wszystko chyba raczej przystwiac. Ale mozesz
          przetestowac co sie dzieje gdy jej nie przystawisz od razu po pierwszej
          drzemce, moze za chwile bardziej sie rozbudzi i bedzie jadla z wiekszym
          apetytem i dluzej niz kilka minut.
          • atenette Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 21.07.07, 19:48
            Roznie to bywa. Raczej staram sie nie brac ja na rece, bo wtedy chyba juz
            wogole sie nie obudzi - za dobrze jej :). Co do testowania to takim testem jest
            chyba noc, gdzie np. dzisiaj po 15min. zasnela i ja juz jej nie budzilam.
            Obudzila sie dopiero za 3 godziny i wtedy jadla przez 30min.
            • althea35 Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 21.07.07, 20:40
              To ja bym jej przynajmniej w nocy odpuscila budzenie. Widocznie sie najadla w
              te 15 minut skoro spala pozniej 3 godziny.
    • graturka Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 22.07.07, 14:57
      Nie przejmuj sie i dostosuj sie do rytmu dziecka. Ja miałam identyczną
      sytuację, córeczka urodziła sie 2930, też na początku tylko by spała a w
      pierwszej dobie prawie wogóle nie jadła. Na początku budziłam ją wszelkimi
      sposobami, potem zrezygnowałm i dawałm spać ile chce. Juz w drugim tygodniu
      wszystko sie unormowało i teraz je jak mały zarłok. Piers podaje na żadanie
      nawet jeśli jest to co godzinę lub 30 min, widocznie tego potrzebuje. Czasami
      jest to troche meczące ale co tam:)). Sprawdzaj tylko czy dobrze przybiera na
      wadze. Aha jeszcze jedno, moja Kaja miała żółtaczkę i lekarka powiedziała, że
      wtedy dzieciaczki są nieco zamulone i wiecej śpią.
      • atenette Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 22.07.07, 15:54
        Dzieki. Pocieszajace jest to co piszesz. Mam nadzieje, ze mojej tez sie tak
        wyreguluje. Dzisiaj juz nie mam sily z nia walczyc i mala je co godz./pol godz.
        po 10min. Marze o tym zeby obudzila sie glodna z placzem i jadla przynajmniej
        30min...
        • atenette Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 22.07.07, 15:55
          Acha - moja tez ma lekka zoltaczke, wiec moze to jest przyczyna?
        • graturka Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 22.07.07, 21:02
          Naprawde sie nie zamartwiaj, ja tez chodziłam jak na szpilkach jak Kaja spała
          smacznie z 4 godziny a ja myślałam ze umiera z głodu. Jeszcze zobaczysz co to
          znaczy jak dziecko budzi się głodne z wrzaskiem- moja córeczka urządziła
          ostatnio awanturę na spacerze, a jedyna ławka którą znalazłam była pod
          kosciołem!!!Wyobrazasz sobie miny wiernych wychodzących z kościółka...:)).Ale
          nie było rady trzeba było dac cyca!Nie przejmuj się, Malutka ma strasznie mały
          żoładeczek i na razie je po troszeczku ale wszystko bedzie dobrze.Powodzenia!!!
          Pozdrawiam
        • druuna Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 23.07.07, 11:32
          Hmmm wydaje mi się, że ja malutka wisi na piersi rpzez 30 min to tak na prawdę
          przez te 30 min nie je non stop? Takie efektywne ssanie to ejst około 7-10
          minut a potem juz ciamkanie z tego co paiętam w przypadku mojej Zuzi. Jak jadła
          kiedys przez 20 minut non-stop i zasnęła to jak sie obudziła to puściła tego
          pawia z ogonem na poł metra że az się przeraziłam! A ona po prostu się
          przejadła!
    • monika_staszewska Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 23.07.07, 13:47
      Zaraz, zaraz, a co się dzieje z przyrostami masy ciała Młodej damy, może jej
      takie 10 minutowe ssanie wystarcza żeby się najeść. I czasami po prostu
      potrzebuje częstszego karmienia, a czasami nie. Na razie oczywiście na dłuższe
      spanko w nocy bym jej nie pozwalała, ale jeśli przybiera na wadze przyzwoicie,
      to spanie czterogodzinne może mieć przynajmniej jedno.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • atenette Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 23.07.07, 14:25
        Byla wazona na razie raz, 5 dni po porodzie wazyla tyle co w dniu porodu.
        Nastepne wazenie bedzie w czwartek. Problem w tym, ze ja ja caly czas zmuszam i
        dobudzam do karmienia, wiec napewno mala ladnie przybrala. Czy powinnam moze
        odpuscic, przez tydzien karmic ja tyle ile ona chce i zobaczyc jak przybiera na
        wadze?
        • monika_staszewska Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 25.07.07, 19:12
          Skoro Panna Malusia już w pięć dni po urodzeniu wróciła do wagi urodzeniowej to
          jest z niej niezły gagatek. Osobiście odpuściłabym i co najwyżej po tygodniu
          odbywałbym kontrolne ważenie. Jeśli będzie w porządku to już na pewno można
          zapomnieć o budzeniu na karmienie i o częstszym ważeniu, w zupełności wystarczą
          takie rutynowe podczas wizyt u pediatry.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • atenette Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 25.07.07, 19:33
            Bardzo dziekuje za odpowiedz!
    • izka100 Re: Przysypianie przy karmieniu - dlugie (sorry) 26.07.07, 15:26
      Hej!
      Moja Kornelka urodziła się 2750 a spadkowa 2595 więc jezszce mniejsza niz Twoja
      i jakos nikt mi nie mówił zebym budziła na karmienie. Budziłam jak miałam
      pierwsze dziecko, tez zreszta nieduże bo 3100, i powiedziałam nigdy więcej.
      Budzenie doprowadziłao do tego ze mały budził się w nocy co godzine a ja potem
      chodziłam po scianach w pracy!. teraz powiedzialam zadnego budzenia, będzie
      głodna to zawoła. Efekt taki ze mala potrafi przespav juz cala noc budzac sie
      ok 5 na jedzonko, ja wyspana mam czas zajac sie potem 2 dzieci. mala przybiera
      w normie raczej w dolnej granicy ale to raczej dlatego ze ma smoczka ale to juz
      na iina opowiesc. Ma teraz 3 miesiace i wlasnie przekroczyla 5 kg wiec
      przybiera w normie a ja w nocy spie bo noc jest do spania. pozdrawiam
      izka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja