5tyg.dzidzia. Czy można karmić mlekiem sztucznym?

25.07.07, 16:27
moja córeczka ma już 5 tygodni. Do tej pory mała ładnie spała, jadła i
zachowywała się.
Ostatnio wzięliśmy ją na działkę do znajomych i od tej pory mała jest
niemożliwa. Nie śpi w dzień, dużo płacze, ciągle chce jeść... Mnie się
wydaje, że ne nadążam z produkcją mleka, bo moje piersi są ciągle miękkie,
poza tym mała bardzo się niecierpliwi gdy ciągnie cyca, tak jakby "nie
leciało".
Nie wiem co się dzieje i dlaczego nasza córeczka rozregulowała się. Dodam, że
waży 4,5 kg (3800gr przy narodzinach).
Czy powinnam podać jej mieszankę? Dodam też, że mała dużo ulewa. Może w tym
tkwi problem, że ulewa, a potem jest głodna... Proszę o pomoc.
    • mama_piotrka07 Re: 5tyg.dzidzia. Czy można karmić mlekiem sztucz 25.07.07, 17:37
      To najprawdopodobniej skok wzrostowy 5-6 tygodnia. Jest o tym milion wątków więc
      może trochę poszukaj. Przez kilka dni (2-5 zwykle) córa będzie chciała jeść "bez
      przerwy". Doświadczone mamy radzą by w przypadkach ekstremalnych kłaść się z
      dziecięciem do łózka i karmić "na okrągło". U nas obyło się bez, ale Piorek jadł
      2 x częściej niż zwykle.

      Na pewno nie dokarmiać, bo ten etap jest właśnie po to, żeby córcia przekazała
      Twoim piersiom informację, że mają produkować więcej mleka. Czyli jak jej nie
      będziesz przystawiać to piersi nadal będą produkować tyle co dla noworodka i
      kółeczko się zamknie. Nie ma przebacz - trzeba przeżyć i karmić tak często jak
      się mała zgłasza.

      Piersi są miękkie jak laktacja jest już unormowana i to raczej powód do
      zadowolenia. Jeśli dziecko ssie to mleko w piersi zawsze jest (nawet jeśli Ty
      nie możesz go wycisnąć) bo mleko się tworzy z krwi, a krew masz przecież zawsze,
      nie? Co najwyżej mogą być problemy z jego wypływem, na co ma zwykle wpływ stres
      mamy, który blokuje odpowiednie odruchy. Słowem - Ty musisz się uspokoić i
      przestać zamartwiać.

      Mam nadzieję że trochę uspokoiłam. Następny skok wzrostowy w 3, 6 i 9 miesiącu.
      Powodzenia ;-)
      • elulea Re: 5tyg.dzidzia. Czy można karmić mlekiem sztucz 25.07.07, 18:05
        to na pewno kryzys laktacyjny - czyli dziecko rosnie i potzrebuje wiecej pokarmu
        niz dotychczas - stymuluje twoj organizm do wiekszej produkcji poprzez ciagle
        ssanie. NIE DOKARMIAJ SZTUCZNIE, badz cierpliwa a za kilka dni wszystko sie
        unormuje...
      • amaya Re: 5tyg.dzidzia. Czy można karmić mlekiem sztucz 25.07.07, 18:16
        baaaardzo dziękuję za odpowiedź.
        Teraz, gdy wiem, że to przejściowe, jestem spokojniejsza.
        Bardzo dziękuję za pomoc.
        Pozdrawiam bardzo serdecznie
    • monika_staszewska Re: 5tyg.dzidzia. Czy można karmić mlekiem sztucz 25.07.07, 19:28
      Dzieci bardzo intensywnie reagują na różne zmiany. Więc najprawdopodobniej
      zachowanie córci to wynik odwiedzin. Ale samo częstsze ssanie może być wynikiem
      zmian w potrzebach jedzeniowo-piciowych. To zupełnie normalne, że dziecko
      karmione piersią raz chce ssać częściej raz rzadziej, raz dłużej a raz krócej.
      Tak samo normalne są maratony piersiowe czy to kilkugodzinne codziennie, czy
      kilkudniowe co ileś tygodni. Zważywszy na przyrost masy ciała córeczki nie
      wydaje mi się żeby dokarmianie było konieczne. Raczej przyda się coś na
      uspokojenie dla Pani (relaks, Melisal, czy wręcz Herbapolu ziołowe tabletki
      uspokajające) i pozwolenie Młodej Damie na ssanie wedle jej upodobań. A z
      miękkich czy wręcz sfalaczałych piersi proponuję się ucieszyć, bo oznaczają
      unormowaną (wreszcie, huuura!!) laktację czyli dopasowaną do potrzeb dziecka.
      Taki stan oznacza, że nie trzeba się martwić nadmiernym rozciągnięciem tkanek
      (podójne huuura!!) i zdecydowanie zmalało prawdopodobieństwo zastoju.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Jeśli córcia zna się ze smoczkiem (uspokajaczem lub butelkowym) to
      sugerowałabym nieśmiało zakończenie owej znajomości, szczególnie jeśli spokój
      mamy i zezwolenie na ssanie piersi bez ograniczeń ni wystarczą.
Pełna wersja