Nerwowe jedzenie

27.07.07, 08:22
Witam,

Moja córka ma 4 miesiące od około 3 tygodni ssie pierś bardzo niespokojnie.
Ssie pierś przez 2-3 minuty a potem zaczyna się odrywać i wyginać do tyłu,
następnie zrobi kilka łyków i znowu to samo. W czasie karmienia rusza
nóżkami, napina się. Jednak w nocy nie ma z jedzeniem żadnych problemów, jest
spokojna. Próbowałam ją przystawiać w dzień podczas snu ale sie wybudza.

Co w takiej sytuacji robić? Czy dziecko 4- miesięczne też powinno ssać pierś
min. 15-20 minut?
Mleko, którego nie zjada odciagam, ale przez to karmienia są częstsze.
Odciągnięte mleko z butelki je spokojniej. Wcześniej nie było zjedzeniem
żadnych problemów. Kupki robi około 2-3 razy na dobę. Czy to mogą problemy z
brzuszkiem?

Proszę o poradę.
    • fergie1975 Re: Nerwowe jedzenie 27.07.07, 09:42
      z czasem dziecko ssie krócej bo ma większą wprawę :). może to być 5 minut.
      czy zawsze 3 minuty czy co któreś karmienie np 10 minut? niektóre ssanie to
      tylko picie i może być krótkie.
      poza tym świat dookoła zrobił się ciekawy i wszystko może dziecko rozpraszać.
      dobrze jest spróbowac karmić w ciszy, w przyciemnionym pokoju.
      Ale może nic to nie dac :), jednakże to zafascynowanie nowym mija i za jakiś
      czas dziecko znowu powinno spokojnie jeść.
      Zawsze są róznice w podawaniu butelki i piersi, zawsze jest wrażenie ze z
      butelki dziecko tak ł-a-d-n-i-e je :).


      nie odciagaj za duzo pokarmu po karmieniu, jedynie tyle żeby odczuc ulgę,
      inaczej laktacja Ci sie nie unormuje a 4 miesiace to własnie może być ten
      okres, niedługo piersi Ci "sflaczeją" - co jest własnie oznaką świetnie
      unormowanej laktacji a nie utraty pokarmu (to tak wyprzedzając fakty).

      > Mleko, którego nie zjada odciagam, ale przez to karmienia są częstsze.

      nie rozumiem dlaczego częstrze?
      • ankanat Re: Nerwowe jedzenie 27.07.07, 12:58
        Zdarza się, że je dłużej ale zwykle około 5 minut i potem jak ja przystawiam
        ponownie to sie denerwuje.

        Starałam sie ją karmić w ciszy, zasłaniam okna w pokoju, ale to nic nie daje.

        > Mleko, którego nie zjada odciagam, ale przez to karmienia są częstsze.
        >
        > nie rozumiem dlaczego częstrze?

        Źle sformuowałam zdanie. Karmienia są częstsze bo je mniej i szybciej jest
        głodna. A odciagam pokarm bo w nocy gdy ssie spokojniej je więcej.

        Dziękuje za odpowiedź.

        • akaef Re: Nerwowe jedzenie 27.07.07, 14:40
          Też tak mam. Franek (3,5 miesiąca) od jakichś 2 tygodni szaleje przy cycu,
          sporadycznie mu się zdarza zjeść długo i spokojnie. W nocy nie jada, ale jak go
          czasem próbuję pokarmić przez sen to też zaczyna się wiercić. Łapie mnie
          rączkami za wszystko, kopie nogami, ciągnie brodawkę, puszcza i łapie znowu, i
          takie różne harce wyczynia. Myślałam najpierw, że może mam mniej pokarmu, ale
          nie, mam dużo. Mały się chyba najada bo przybiera b. ładnie, jest spokojny,
          dobrze śpi i ładnie się bawi, nie płacze. Ale te karmienia zaczynają mnie
          męczyć bo wyglądają tak, jakby dziecko postanowiło walczyć z cycem. I nie ma
          znaczenia, czy jest głośno, czy cicho, jasno czy ciemno, itp. Już nie wiem, czy
          jest na to jakaś rada.
    • kalina429 Re: Nerwowe jedzenie 27.07.07, 21:52
      Moja córcia tez tak zaczęła jeść, mając okolo czterech i poł miesiąca. Ja kładę
      to na karb fascynacji otaczającym światem. Troche pomaga, gdy karmię ją leżąc,
      w zaciemnionym pokoju. Szkoda tylko, że w tym samym czasie, pewnie aby nadrobić
      braki, zaczęła się budzić w nocy na mleczko - wtedy je jak aniołek. Nie martw
      się, tylko kontroluj wagę.
      • rybska Re: Nerwowe jedzenie 27.07.07, 22:16
        HEj. Moja corka ma 2 m-ace i widze, ze od paru dni, kiedy daje jej cyca ciagnie
        troche i potem troche szarpie sutek, kreci glowa, a opotem zaczyna plakac...
        glosno. Daje jej cyca nie chce, dam smoka uspokoi sie albo i nie. czasem dajej
        jej drugiego cyca to 2 razy pociagnie i placze.... kontroluje czas karmienia,
        wiec wiem kiedy te histerie moge skonczyc, jak sie uspokoi jest pogodan i sie
        bawi. Ale co moze byc powodem tego placzu przy cycu???
    • komona Re: Nerwowe jedzenie 27.07.07, 22:37
      Cześć, ja mam dokłądnie taki sam problem. Syn ma raptem miesiąc i przez pierwsze
      3 tygodnie jadł pięknie długo i ssał, noc przesypiał (od 22.00 do 3/4.00)i
      karmienie. Teraz zaczęły się te histerie, które Synio uprawia głównie
      popołudniu. Kurcze dziewczyny POMOCY, niech ktoś napisze jak sobie radzić z tą
      nerwowośącią i niespokojem dziecka. Mnie martwi, że może mały się nie najada - a
      brzuchol kwadratowy ma :).
    • entliczek72 Re: Nerwowe jedzenie 27.07.07, 23:05
      u mnie jak juz nic nie skutkuje (zmiana piersi, zaciemnienia pokoju, izolacja
      od ludzi, itp.) pomaga odkurzanie, ten odgłos uspokaja i jest w miarę spokojne
      jedzenie,
      aha moja córeczka ma cztery miesiące i je w taki sposób jak opisujecie
      praktycznie od urodzenia, ja się już nie przejmuję, przyjęłam to za normę,
      pozdrowienia
      • mamusia81 Re: Nerwowe jedzenie 28.07.07, 11:55
        Witam! Ja mam ten sam problem co Wy. Moja Laura ma 1 sierpnia skończy 3
        miesiące i ostatnie dzienne karmienia to jakis koszmar. Mała wogóle nie wola
        cycka, a jak ją przystawiam to je na zasadzie kilka łyków, rozejrzenie się
        dokoła, kilka łyków i tak w kółko. Gdy dostawiam ją częściej do cycka to płacze
        i dokładnie wygląda to tak jakby walczyła z piersią. Je też bardzo krótko,
        nieraz 3-5 minut, nieraz 10. Najładniej i najspokojnie je wieczorami. POtrafi
        wtedy nawet z pół godziny ciągnąc, jakby nadrabiała zaległosci po dniu. W nocy
        od 3 dni budzi się częściej na cycka- 3 razy- o 24, 3 i 6. Dodam że nie wiem
        ile teraz waży (9 sierpnia idziemy na szczepienie to zobaczymy) ale raczej jest
        pulchniutka (nosi rozmiar 68). W ciągu dnia jest pogodna, radosna i chętnie się
        bawi, i prawie wogóle mi nie płacze. Też robi około 2-3 kupki dziennie. Sama
        nei wiem czasami mam schize że moje dziecko jest głodne i dostawiam ja często
        do cycka, a ona wtedy się denerwuje. MOże nie wychodzić z inicjatywą tylko dać
        jej szanse zgłodnieć? Co wy Drogie Mamusie na to? Buziaczki i Miłego Dnia.
    • meggg Re: Nerwowe jedzenie 29.07.07, 21:19
      Witam, mam 7 tygodniowego synusia i takie same problemy. Karmie go piersia, ale
      czasem ssie bardzo niespokojnie, ciagnie brodawke, wygina sie, jakby sie wkurzal
      na maxa. Juz czasem nie wiem co robic.Czy ktos wie dlaczego tak sie dzieje i jak
      temu zaradzic? Czy to wina podawania raz dziennie odciagnietego pokarmu butelka?

      pozdrawiam
      • ankanat Re: Nerwowe jedzenie 03.08.07, 12:14

        Moja córka przez pierwsze 3 miesiące jadła normalnie tzn. bez nerwowego
        wyginania się do tyłu i przerywania. I zdarzało się że miała podawaną butelkę w
        ciągu dnia z odciągniętym pokarmem. Więc myślę, że nie jest to wina butelki...
    • izazz Re: Nerwowe jedzenie 03.08.07, 21:16
      moj misiek ma 3 i pol m i je wlasnie tak jak opisujesz od miesiaca za to w nocy
      rewelacja mysle ze jesli nie najada sie w dziec to nadrobi w nocy i przybral w
      poltora miesiaca 1300 wiec sie najada mysle ze tak to juz musi byc koniecznie
      waz swojego skarba czesto
    • klaudia016 Re: Nerwowe jedzenie 23.08.07, 12:39
      Widze, ze nie jestem sama z tym problemem. Dziewczyny, pisalyscie o
      tym dosc dawno, napiszcie czy juz sytuacja sie unormowala? Jak z
      tego wyszlyscie? Prosze, odezwijcie sie, bo zdajecie sobie sprawe z
      tego, co ja teraz przezywam....
    • adamari1 Re: Nerwowe jedzenie 23.08.07, 15:05
      u mnie takie objawy rownaly sie zbyt szybko wyplywajacemu pokarmowi. gdzies tu
      jest taki watek nawet.
    • monicek Re: Nerwowe jedzenie 31.08.07, 18:04
      W moim przypadku chodzło o podniesienie córeczki na chwilę do góry
      żeby się odbiło a potem z reguły już ładnie dalej jadła, czasami
      wieczorem też się tak zachowywała co znaczyło że już się najadła, a
      czasami musiałam karmić w ciemnej łazience bo wszystko rozporaszało
      moją córeczkę
Pełna wersja