slon39
31.07.07, 16:53
Zaczęłam zdejmować nakładki silikonowe, ale synek zupełnie nie radzi sobie ze
ssaniem samych brodawek. Przystawiam go to się denerwuje, bo nigdy dobrze nie
chwyci. Powiedziano mi, że po zdjęciu nakładek praktycznie w każdym momencie
nie będzie żadnego problemu ze ssaniem, a niestety problem się pojawił do tego
stopnia, że synuś strasznie się drze (już nie płacze) i nie da się przez parę
chwil w ogóle uspokoić. Jak z powrotem nałożę silikon to je, ale tylko parę
minut po czym przy cycku smacznie zasypia. Oczywiście jak go próbuję odłożyć
do łóżeczka to się przebudza albo śpi góra 0,5 h, po czym chce znowu do piersi
i tak potrafi cały dzień. Niedługo skończy 2 m-ce a wygląda to na powtórkę z
pierwszych 3 tygodni życia tzn to jedzenie co 0,5 h-1h. Nie wiem co się
dzieje, bo smoczka wypluwa, butlę podaję bardzo rzadko, więc nie miał kiedy
się przyzwyczaić. Mam już chyba unormowaną laktację, bo piersi mam nabrzmiałe
tylko po nocy, w dzień mam miękkie, ale może jednak mam mało pokarmu i dlatego
takie cyrki? Czy jest szansa, że on na takim etapie nauczy się ssać bez
silikonów? Dodam, ze pieluchy moczy do 8 dziennie, robi kupki 2-3 razy
dziennie, więc chyba jednak nie brakuje mu mleka?