nie rozumiem swojego Dzieciątka:(

06.08.07, 18:56
Jestem załamana. Moj 10 dniowy Arturek jest ślicznym i kochanym Dzieciątkiem,
jednak gdy zaczyna płakać, to nie wiem co mam robić:(. Naczytałam się ksiązek
i poradników o języku niemowląt i ich sposobach komunikowania się, niestety
swojego dziecka nie jestem w stanie rozszyfrować;(
Maluszek potrafi ssać pierś 40 min i nie marudzić, lub ciągnąć 5 i zaczynać
się denerwować puszczając pierś otwierając buźkę i nerwowo nią machając nie
łapiąc jej. Czasami się naje w ciągu 20 min i zasypia, a czasem je i pół
godziny, a potem płacze i nie jesteśmy w stanie go utulić. Nie pomaga noszenie
na rękach, ani odkładanie do łóżeczka. Potrafi tak płakać nawet pół godziny,
po czym zasypia zmęczony:(
Nie wiem co mam robić i gdzie popełniamy z mężem błąd;(
jaka jest najmniejsza częstotliwość karmienia na żądanie?
Czy powinniśmy robić mu jakieś określone przerwy między karmieniami. żeby
dostawał pełne posiłki? Czy po 15 min przerwy zmieniać pierś, czy próbować
skończyć karmić go tą samą?
    • akaef Re: nie rozumiem swojego Dzieciątka:( 06.08.07, 19:50
      Nie ma czegoś takiego jak najmniejsza częstotliwość karmienia na
      żądanie. Na żądanie to na żądanie i już. Czasem co 3 godz., czasem
      co pół, a czasem co kilka minut. Takie maleństwa jak Twój synek
      często chcą bez przerwy być przy mamie a ich płacz nie zawsze
      oznacza głód. Czasem wystarczy jakiś odgłos, światło itp., żeby
      dziecko zaczęło płakać, a jak wiadomo, takiemu maluszkowi najlepiej
      uspokoić się przy cycu.
      Myślę, że nie popełniacie żadnego błędu, musicie tylko i sobie, i
      przede wszystkim małemu dać trochę czasu. Przecież on sobie musi
      poradzić z niewyobrażalną dla nas ilością nowych doznań. A płacz to
      najprostszy sposób odreagowania nadmiaru emocji dla maleństwa, jest
      czymś całkiem naturalnym.Wsłuchuj się w swojego synka, tul, kochaj,
      karm ile tylko chce, a na pewno będziecie się rozumieli nawzajem
      coraz lepiej.
    • entliczek72 Re: nie rozumiem swojego Dzieciątka:( 06.08.07, 22:58
      Zgadzam się z akaef!
      Takie maleństwo musi dopiero wejść w nowy, nieznany dla niego świat.
      Najlepiej czuje się przy mamie i dlatego często ją woła właśnie
      płaczem. A karmienia noworodka to takie małe maratony. Jak
      przypominam sobie pierwsze dni życia moich córeczek, to karmiłam je
      niemal bez przerwy. Ale nie martw się, takie dni nie trwają
      wiecznie. Twój synek będzie coraz większy, będzie jadł coraz
      rzadziej i coraz mniej płakał - za to dużo się śmiał. Życzę
      wytrwałości i cierpliwości.
    • mama_piotrka07 Re: nie rozumiem swojego Dzieciątka:( 07.08.07, 08:34
      Wiesz u nas było tak samo. Ile razy ja się zryczałam bo mały wył a ja nie
      wiedziałam o co chodzi ... Niestety to jest minus tego że człowiek się naczyta
      przed. Zakładam, że zwłaszcza Tracy wyrobiła w Was przekonanie, że dziecko można
      "zalgorytmizować" - 2 razy poklepać, 3 razy pomruczeć i już. No niestety u mnie
      to nie działa. Piotrek ma już ponad 3 miesiące i nadal na rękach się nie
      uspokaja (co mnie cieszy bo go po prostu nie nosimy). W pierwszym miesiącu
      odkładany do łóżeczka wył jak obdzierany ze skóry. Teraz jest już lepiej. A w
      ogóle to nie prawda że (jak twierdzi Tracy) dziecko piersiowe może być głodne
      jak w zegarku co 3 godziny. Czasem jest głodne po godzinie. I będzie wyło że
      chce jeść. I niestety trzeba dać. Mój rekord to 50 minut przy 1 piersi i zaraz
      potem 20 minut przy drugiej.

      U nas świat zaczął wracać trochę na właściwe tory po 6 tygodniach. Młody mniej
      płakał, zaczął się uśmiechać i potrafił chwilę poleżeć sam w łóżeczko (na pewno
      nie 40 minut jak twierdzi Tracy ale zawsze lepsze 15 minut niż nic). Po 3
      miesiącach kolejna wyraźna poprawa - zaczęły go interesować zabawki, karuzelka,
      więc znów jest bardziej "samodzielny". Cierpliwości - niedługo będzie lepiej.
    • filifionka7 Re: nie rozumiem swojego Dzieciątka:( 07.08.07, 10:52
      Jest chyba coraz lepiej:).
      Arturka zaczęłam karmić na żądanie czyli średnio co godzinę po 10-15, a czasem 5
      min. przespał w nocy najpierw 4 godziny, potem pojadł 15 min, dostał smoka i
      zasnął na kolejne 3 godziny bez krzyków:D.
      Od 6 do 9 nie spał tylko jadł i oglądał świat. Rozdarł się tylko na 5 min i
      słodko zasnął:).
      Może nie będzie Mu ze mną tak źle;)...
      • kaeira Re: nie rozumiem swojego Dzieciątka:( 07.08.07, 11:03
        No widzisz :-)

        Tylko pamiętaj, smoczka uzywaj ostrożnie, tylko tyle ile naprawde trzeba - bo
        czasami (nie tak rzadko) powoduje poźniej problemy ze ssaniem.
        Wersja nabezpieczniejsza to nie podawanie go przez 4--6 tyg.
        (Ale są też czasem dzieci z baaardzo silna potrzrebą ssania które dostają go
        bardzo szybko i nic im to nie zaburza, natomiast bardzo pomaga.)
        • filifionka7 Re: nie rozumiem swojego Dzieciątka:( 07.08.07, 12:37
          No właśnie on ma taką potrzebę. Potrafi odstawiony od piersi ssać własne palce
          lub kawałek kaftanika, który znajdzie się w pobliżu jego ust i tylko to jest w
          stanie go uspokoić.
          • akaef Re: nie rozumiem swojego Dzieciątka:( 07.08.07, 13:45
            Ogromnie się cieszę, że idzie ku lepszemu. Pozdrawiam Was ciepło!
Pełna wersja