loona28
14.08.07, 22:24
Czy moze sie zdarzyc, ze matka karmiaca piersia na zadanie ma za
malo mleka? Obawiam sie, ze akurat mnie sie to przytrafilo :(((
Mam czterotygodniowa coreczke, od poczatku mialam trudnosci z jej
karmieniem, bo szlo opornie i bolesnie (popekane brodawki, mala nie
chwytajaca wlasciwie piersi i zasypiajaca podczas karmienia itp.) Po
mniej wiecej tygodniu wszystko wydawalo sie normowac, bol minal,
mala ssala coraz ladniej tyle ze pojawil sie kolejny problem – moze
wisiec na piersi godzinami, na przemian jedzac, zasypiajac, budzac
sie (badz bedac budzona) i znowu jedzac. Pomijam fakt, ze jestem
strzepkiem nerwow, bo od miesiaca praktycznie nic nie robie innego
tylko ja karmie, ale najgorsze jest to, ze ona wydaje sie byc ciagle
nienajedzona, ciagle placze i pcha raczki do buzi, i az trzesie sie
i szuka cycka jak tylko ja wezme na rece. Przystawiam ja do piersi
srednio 10 razy na dobe, sesja trwa przynajmniej 30 minut a zdarzaja
sie i godzinne. Corka z niskiej wagi urodzeniowej (2700) najpierw
spadla przez pierwsze 2 tygodnie150 gram, potem w 2 tygodnie
przybyla zaledwie 160 gram. Caly czas mialam wrazenie, ze po prostu
sie nie najada, polozna jednak twierdzi, ze to wszytsko w normie i
ze powinam czekac z jakimikolwiek decyzjami az laktacja sie
unormuje. No to czekam – miesiac – a moje dziecko ciagle wyje, jak
mam wrazenie, z glodu.
Przyznam, ze kilka razy zdarzylo mi sie podkarmic ja mieszanka – ale
zawsze bylo to po karmieniu piersia, i mala nie zjadala nigdy wiecej
niz 30-50 ml. zwyklke po 30 ml juz miala dosc. Nigdy tez nie
zastepowalam jej calego karmienia butelka. To dokarmianie zdarzalo
sie np. 2 razy na dobe, a czasem byly np. 2 dni pod rzad tylko na
piersi. Traktowalam te mieszanke jak ostatnia deske ratunku gdy juz
nie dawalam sobie rady z jej karmieniem i placzem na przemian.
Polozna poradzila mi zastosowac odciaganie pokarmu, no i odciagam
drugi dzien z rzedu. i co sie okazuje – nigdy nie udaje mi sie
odciagnac wiecej niz 40 ml pokarmu, a i to trwa od 40 min do
godziny. Probowalam i laktatora recznego (ISIS Avent) I elektrycznej
Medeli – tempo jest tak samo slimacze. Wychodzi na to ze ja po
prostu mam za malo pokarmu:-(
Moje pytanie – czy moglam tymi kilkoma dokarmieniami az tak
rozregulowac (zmniejszyc) sobie laktacje? Czy moze po prostu z
jakiejs innej przyczyny wytwarzam tak malo mleka? Ile Wam udaje sie
odciagnac mleka i w jakim tempie – prosze o jakies konkretyne
przyklady? No i ile takie malutkie, wazace 2800 dziecko moze
potrzebowac mleka na dobe? Prosze o jakies podpowiedzi, naprawde mam
juz powoli dosyc tej walki o karmienie jej piersia, bo wszystko co
robie wydaje sie byc nie tak…