Odciaganie pokarmu - za malo mleka???

14.08.07, 22:24
Czy moze sie zdarzyc, ze matka karmiaca piersia na zadanie ma za
malo mleka? Obawiam sie, ze akurat mnie sie to przytrafilo :(((
Mam czterotygodniowa coreczke, od poczatku mialam trudnosci z jej
karmieniem, bo szlo opornie i bolesnie (popekane brodawki, mala nie
chwytajaca wlasciwie piersi i zasypiajaca podczas karmienia itp.) Po
mniej wiecej tygodniu wszystko wydawalo sie normowac, bol minal,
mala ssala coraz ladniej tyle ze pojawil sie kolejny problem – moze
wisiec na piersi godzinami, na przemian jedzac, zasypiajac, budzac
sie (badz bedac budzona) i znowu jedzac. Pomijam fakt, ze jestem
strzepkiem nerwow, bo od miesiaca praktycznie nic nie robie innego
tylko ja karmie, ale najgorsze jest to, ze ona wydaje sie byc ciagle
nienajedzona, ciagle placze i pcha raczki do buzi, i az trzesie sie
i szuka cycka jak tylko ja wezme na rece. Przystawiam ja do piersi
srednio 10 razy na dobe, sesja trwa przynajmniej 30 minut a zdarzaja
sie i godzinne. Corka z niskiej wagi urodzeniowej (2700) najpierw
spadla przez pierwsze 2 tygodnie150 gram, potem w 2 tygodnie
przybyla zaledwie 160 gram. Caly czas mialam wrazenie, ze po prostu
sie nie najada, polozna jednak twierdzi, ze to wszytsko w normie i
ze powinam czekac z jakimikolwiek decyzjami az laktacja sie
unormuje. No to czekam – miesiac – a moje dziecko ciagle wyje, jak
mam wrazenie, z glodu.
Przyznam, ze kilka razy zdarzylo mi sie podkarmic ja mieszanka – ale
zawsze bylo to po karmieniu piersia, i mala nie zjadala nigdy wiecej
niz 30-50 ml. zwyklke po 30 ml juz miala dosc. Nigdy tez nie
zastepowalam jej calego karmienia butelka. To dokarmianie zdarzalo
sie np. 2 razy na dobe, a czasem byly np. 2 dni pod rzad tylko na
piersi. Traktowalam te mieszanke jak ostatnia deske ratunku gdy juz
nie dawalam sobie rady z jej karmieniem i placzem na przemian.

Polozna poradzila mi zastosowac odciaganie pokarmu, no i odciagam
drugi dzien z rzedu. i co sie okazuje – nigdy nie udaje mi sie
odciagnac wiecej niz 40 ml pokarmu, a i to trwa od 40 min do
godziny. Probowalam i laktatora recznego (ISIS Avent) I elektrycznej
Medeli – tempo jest tak samo slimacze. Wychodzi na to ze ja po
prostu mam za malo pokarmu:-(
Moje pytanie – czy moglam tymi kilkoma dokarmieniami az tak
rozregulowac (zmniejszyc) sobie laktacje? Czy moze po prostu z
jakiejs innej przyczyny wytwarzam tak malo mleka? Ile Wam udaje sie
odciagnac mleka i w jakim tempie – prosze o jakies konkretyne
przyklady? No i ile takie malutkie, wazace 2800 dziecko moze
potrzebowac mleka na dobe? Prosze o jakies podpowiedzi, naprawde mam
juz powoli dosyc tej walki o karmienie jej piersia, bo wszystko co
robie wydaje sie byc nie tak…
    • ira2121 Re: Odciaganie pokarmu - za malo mleka??? 14.08.07, 22:52
      Faktycznie trochę mało pokarmu. Ja w nawale pokarmu odciągałam 120ml w 30min
      około. A to że cały czas wisi na cycku to chyba każdy noworodek tak ma. Jest to
      bardzo uciążliwe dla mam. Ja dopiero teraz widze jak mój 2.5miesięczny synek
      zaczyna normalnie jeść z przerwami na sen i tzw.zabawę. Przykre jednak że ciągle
      płacze twoja córeczka i patrzenie na głodne dziecko doprowadza do szału. Zrób
      jak podpowiada ci twoja intuicja. Pozdrawiam i życzę powodzenia
    • kaeira Re: Odciaganie pokarmu - za malo mleka??? 14.08.07, 23:07
      Hej, napisze wiecej jutro (mam nadzieję) ale na razie chciałam cię tylko
      zapewnic: ilość odciąganego pokarmu nie ma związku z tym, ile zjada dziecko!
      Żadnego.

      Jak wielokrotnie pisano na forum, to ile odciągniesz laktatorem nic nie znaczy,
      bo dziecko ssie inaczej i efektywniej; niektore kobiety potrafia odciągnąć
      bardzo malo (bywają takie co nic!), a karmią miesiącami! Piers inaczej reaguje
      na sztuczne odciąganie po prostu.
      Ja odciągałam, też z powodu malych przyrostów, i dla mnie 40ml to bylo dużo. Ale
      bardziej chodzi oto, żeby pierś stymulowac, to ile uciągniesz nie jest takie
      istotne.
      Poza tym, na początku prawie zawsze leci kiepsko. Niewykluczone, że przy
      dłuższym, regularnym ściąganiu osiągnęłabyś lepsze wyniki. U mnie się trochę
      rozkręciło gdzieś po 4-5 dniach.

      Odciąganie godzinę to za dużo, wystarczy 30-40 min. Najlepsza jest metoda
      naprzemienna - 7 min z jednej piersi, potem 7 z
      drugiej, potem 5 i 5 min, 3 i 3 min. (albo 5, 3, 1).

      Ja miałam podobną sytuacje, jutro napiszę, jak się u mnie rozwiązała. Karmię z
      przyjemnością już 10m!

      PS. Co to znaczy "spadla 150 gram?" Wszystkie dzieci chudna po porodzie, to
      normalne, od 5 do nawet 10 procent wagi ciala. Zwykle najniższa waga ("waga
      spadkowa") jest w ciagu pierwszego tygodnia. Czy tak bylo u was?
    • ancia2 Re: Odciaganie pokarmu - za malo mleka??? 15.08.07, 10:20
      z gry przepraszam, że podczepiam się pod ten temet, ale mam podobny
      problem i potrzebuje wsparcia.
      moja córcia ma troszkę ponad 2msc od początku na pirsi jednak od
      jakiegos tygodnia raz dziennie podaje jej mieszankę którą musiałam
      wprowadzic bo malutka za mało przybierała (znalazła się już pod
      kreską, jeszcze nie dużo ale jednak)
      zauważyłam, że od kiedy podaję tą mieszanke cos złego dzieje sie z
      moją laktacją, chybą zwyczajnie zanika.
      mała często strasznie płacze przy piersi, o one co kilku minutkach
      karmienia (powiedzmy tak po 3-5minutkach)wydają się byc całkiem
      puste, wgle nie widac mleczka.
      doszło do tego, że wczoraj musiałam już jej podac 2 bitelki
      mieszanki bo była strasznie głodna a ja mimo naprawde długich prób
      nie byłam w stanie jej nakarmic.
      czy to znaczy, że muszę pogodzic z tym że w ciągu kilku najblizszych
      tygodni mój pokarm caałkiem zaniknie?czy jest cos co mogłabym zrobic
      żeby temu zapobiec. staram sie pobidzac laktacje laktatorem , ale
      puki mco zero efektów.
      prosze o rade
    • kratka111 Re: Odciaganie pokarmu - za malo mleka??? 15.08.07, 23:09
      Moja mała też wykańczała mnie godzinami wisząc przy piersi.
      Pociągnęła kilka razy i zasypiała. Po 30 min pobudka i tak w kółko.
      Byłam wykończona, nocnymi karmieniami i prawdopodobnie dlatego
      pokarmu miałam coraz mniej. O poranionych brodawkach i koszmarnym
      bólu nie wspomnę. Mała była niespokojna i wrzeszczała nienajedzona.
      Urodziła się z wagą 2600 i panicznie bałam się, że będzie kiepsko
      przybierała na wadze. Zaczęłam odciągać pokarm laktatorem i karmić z
      butelki, laktacja się poprawiła, ale i tak jedno karmienie na dobę
      musiałam dorabiać z mleka modyfikowanego. Mała ma 2,5m-ca, a ja
      nadal odciągam. Sztucznym mlekiem dokarmiam sporadycznie. Mała
      przybiera w górnych granicach. Muszę jednak bardzo pilnować moich
      posiłków i ilości wypitych płynów, bo już po kilku
      dniach "zaniedbania" mam mniej pokarmu i gdzyby nie ścisła kontrola
      karmienia mała znowu by głodowała.
    • filifionka7 Re: Odciaganie pokarmu - za malo mleka??? 16.08.07, 11:04
      Mam podobny problem do Ciebie. Mały(3 tygodnie) jest teraz w szpitalu. W domu
      elektrycznym laktatorem udaje mi się odciągnąć 40-50ml i nawet gdy pokarmię go z
      obu piersi on nadal płacze z głodu, więc dostaje około 50ml mieszanki, którą
      zawsze zjada. Gdy mnie nie ma panie pielęgniarki mówią,że zjada na jeden posiłek
      około 100ml pokarmu, mojego lub sztucznego. Byłam u doradcy laktacyjnego zapytać
      co mam zrobić. Pani powiedziała,że mam jak najczęściej przystawiać Arturka do
      piersi(bo to podkręca laktację), ale po maksimum 30 min z każdej piersi
      dokarmić. Mówiła,żeby nie zastępować posiłku mieszanką tylko ją dodawać po
      karmieniu. Jak wróci będziemy się do tego stosować i zobaczymy co z tego wyjdzie...
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Pełna wersja