Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka?

26.08.07, 12:49
Moje dziecko ma trzy miesiące. Od poczatku przybierała w dolnej granicy normy,
ale było w normie. Natomiast w ciągu ostatnich trzech tygodni przybrała na
wadze zaledwie 210g, pediatra zaleciła więc dokarmianie mlekiem modyfikowanym
trzy razy dziennie. Pani Moniko, mówi sie, że nie ma złego mleka, że organizm
kobiety dostosowuje pokarm do potrzeb dziecka. Dlaczego więc córeczka tak
słabo przybiera, skoro je w dzień co dwie godziny, pokarmu mam dużo? Fakt, że
ostatnio zaczęła przesypiać ok. 6-8 godzin w nocy.
I jeszcze jedno. Moja babcia opowiada mi, że miała bardzo dużo pokarmu, a jej
córka (moja mama) zupełnie nie przybierała, dopiero gdy babcia zaczęła karmić
butelką, dziecko zaczęło rosnąć. Moja mama z kolei miała pokarm tylko przez
miesiąc. Czy może to być jakiś genetyczny problem? Czy jest jakaś metoda
sprawdzenia składu pokarmu, żeby określić czy nie jest "jałowy"?
Aha, córka od urodzenia ssie zazwyczaj 5-10 minut, nie więcej. Może po prostu
spija tylko to mleko "wodniste" zaspokajające pragnienie, a nie dochodzi już
do tego mleka drugiej fazy? Wymyślam już różne teorie, szukając źródła problemu.
Bardzo proszę o odpowiedź.
    • mika_p Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 26.08.07, 13:14
      A czy podajesz smoczek?
      A herbatkę? Widzę, ze do jednego i drugiego się przymierzałaś.
      A co z bakterią w moczu, wiadomo już, czy to bakteria z moczu czy skądinąd?
      • aqua.27 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 26.08.07, 16:04
        smoczek podaję, herbatek nie
        badania moczu wyszły bez zarzutu (ogólne i posiew)
    • basiak36 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 26.08.07, 17:38
      W takich sytuacjach zanim zaleci sie dokarmianie (bo to nie jest szukanie powodu
      takiej sytuacji) nalezy sie przyjrzec samemu karmieniu, technice ssania, itp. Od
      razu mozna powiedziec ze lepiej zaczac dziecko budzic na karmienia, poprawic
      technike ssania bo bardzo mozliwe ze nie potrafi na tyle efektywnie ssac aby
      dostac sie do tlustszego mleka.
      Smoczek w takich sytuacjach tez powinien pojsc w odstawke.
      Jesli to nic nie pomoze, warto zrobic badania.

      To ze twoja mama i babcia mialy problemy ktorych nie udalo sie rozwiazac,
      swiadczy tylko o tym ze nie otrzymaly wlasciwej pomocy.
      Ja tez w pewnym momencie bylam przekonana ze nie wykarmie dziecka bo tak jak
      moja mama bede miala 'za malo' mleka. Ale pare wizyt w poradni, troche zmian, i
      okazalo sie ze moge karmic normalnie i dziecko zaczelo przybierac ladnie.
      • maff1 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 26.08.07, 22:01
        1. nalezy jak najprędzej pozegnać sie ze smoczkiem - zazwyczaj
        zaburza technike zssania, i jest przyczyna słabego najadania sie
        2. powrót do karmienia nocnego jet konieczny - przerwy w nocy nie
        powinny być dłuższe niż 3-4 godziny. 4 to juz max.
        3. mleka sie nie bada - bo nie ma takiej potrzeby. A skoro nie ma,
        to sie nie bada. :) (nawet nie ma procedur diagnostycznych)
        Bo juz to kiedyś ktoś wielokrotnie zrobił i wiadomo ze pojęcie
        jałowego/niskokalorycznego mleka nie istnieje
        4. uwarunkowania osobnicze (rzadko genetyczne) moga istniec - ale
        dotyczy to to produkcji mleka. a jak piszesz nie jest ona niska.
        5. dziecko mozna wykarmić jedną piersią - i w przypadku bliźniąt nie
        jest to problemem. A wiec jedno dwoma piersiami też mozna.
        6. nie piszesz jak karmisz - trzeba zaczynac karmienie jedną
        piersią, a kończyć drugą. Następne zaczynasz od tej na której
        skończyłaś. Ważne by karmic z dwóch piersi na jedno karmienie!
        7. zapoznaj sie z zakładką "warto wiedzieć" na stronie poradni
        laktacyjnej Bona Mater www.bonamater.waw.pl/
        z lekturą pt. "czy twoje dziecko najada sie"
        www.bonamater.waw.pl/karmienie_piersia_warto.php#p3
        8. dokarmiane jest potrzebne ale przejściowo - do czasu
        zdefiniowania problemu. Szkoda ze pediatra ominął problem, zamiast
        go rozwiązać (lub choćby podjąc próbę)
        9. badania moczu zrobiłaś, wiec pomijam aspekt infekcji
        10.jesli pomimo zastosowania powyzszych punktów problem dalej
        istnieje - poszukaj kontaktu ze specjalitą laktacyjnym (być moze
        jest jeszcze coś innego, lub cos z technika zssania {ale to sugeruję
        zostawic sobie na koniec) Wykaz znajdziesz na stronie Komitetu
        Upowszechniania Karmienie Piersią www.laktacja.pl/ po prawej
        stronie ekranu.

        11. napisz nam za kilka dni jak wygląda sytuacja - może jeszcze coś
        wymyslimy

        pzdr ciepło, maff
        • aqua.27 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 27.08.07, 11:05
          W poradni laktacyjnej byłam i tam nauczyłyśmy się prawidłowego przystawiania i
          zasysania, tydzień po wyjściu ze szpitala. Nie mamy więc z tym problemów (tak
          myślę). Smoczek wprowadziłam po skończeniu miesiąca już, nie zauważyłam zmiany w
          technice ssania po wprowadzeniu go, a był jedynym środkiem uspokajającym podczas
          kolki. Co do punktów "czy dziecko najada się", wszystko jest na tak, z tym, że
          kupka jest raz (czasem dwa) dziennie, ale taka nawet spora, więc to chyba też ok?
          Badania moczu były w normie jak już wspominałam, USG brzuszka też (robiłam z
          powodu nadmiernego ulewania. teraz to ulewanie jakby uspokoiło się. tzn. jest
          czasem, ale nie po każdym posiłku i nie tak obficie).
          Moja córka waży niecałe 4,5kg (urodziła się 3130g, najniższa waga to było 2800g)
          chyba dlatego pediatra zaleciła dokarmianie. Ponieważ po trzech miesiącach córka
          nawet nie podwoiła wagi urodzeniowej jeszcze. Sama już jestem skołowana. Aha,
          będziemy dokarmiać się Pregestimilem.
          • maff1 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 27.08.07, 11:26
            smoczek "uspokajacz" wielokrotnie był opisany na tym forum jako
            przyczyna wychamowania przyrostów wagowych. Takze przez p. Monikę.
            Nie bez powodu sugeruje pożegnać sie z nim.
          • basiak36 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 27.08.07, 12:14
            A czemu ma podwoic wage urodzeniowa do 3 mca? Przeciez wedlug zalecen dziecko ma
            podwoic wage urodzeniowa do skonczenia 6 mcy, a potroic do skonczenia roku.
            Warto byloby jednak zwiekszyc czestosc karmien i starac sie jak najdluzej
            trzymac dziecko na jednej piersi zanim dasz na druga - jak mala sie odrywa,
            ponos przez pare minut i znow na ta sama piers, aby dziecko mialo mozliwosc
            dotarcia do najtlustszego mleka.
            • kadewu1 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 27.08.07, 17:28
              Podwojenie wagi w 3 miesiące - gratulacje dla pediatry...
              Dziewczyny piszą Ci o smoczku bardzo słusznie, i być może on jest
              winny - chodzi o to, że częściowo "zagospodarowuje" on odrUch ssania
              Twojego dziecka, które przy piersi wtedy ssie mniej, niż
              rzeczywiśćie potrzebuje.
              KmJ
              • aqua.27 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 27.08.07, 21:29
                nie, z tą wagą to ja tak myślałam (nie wiem skąd mi się to wzięło), pediatra nie
                mówiła nic takiego. ona sugeruje się minimalnymi przyrostami tygodniowymi. ale
                my mamy ostatnio zaledwie 270g przyrostu przez trzy tygodnie :(
                ja porównuję córkę także do rówieśników, a wśród nich nie ma ani jednego
                dzieciaczka poniżej 6kg
                w takim razie spróbuję odstawić uspokajacz na początek
                • maff1 Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 27.08.07, 23:16
                  zrób przynajmniej te rzeczy:
                  1. odrzuc smoczek
                  2. wróc do karmienia nocnego, budz masleństwo po 3 godzinach i karm
                  w nocy.
                  3. karm z obydwu piersi na jedno karmienie
                  mysle ze te zalecenia powinny zadziałac pozytywnie.
    • zaisa Ja tylko na pociechę 28.08.07, 06:37
      napiszę, że u nas był moment, gdy synek (właśnie gdzieś przy 3-4 mies.) przybrał
      raptem ok. 60g przez dwa tyg. U nas, niestety, wiązało się to prawdopodobnie z
      rozwijającą infekcją, jak się okazało.
      Już w trakcie leczenia, Mały zaczął z powrotem dobrze przybierać.
      • kadewu1 Ja też na pociechę 28.08.07, 10:22
        Jeżeli w smoczku problem, to może jeszcze Twoje dziecko tak ma...
        Wiem, że są maluchy, który na początku przybieraą marnie, co więcej,
        mam takiego w domu :-). Pierwsze 3 miesiące były pod kreską. Fakt,
        że go dokarmiałam, ale tylko 2 lub 3 razy dziennie przez 3 miesiące.
        DZiś jak patrzę na jego przyrosty, to myślę, że nie podałabym mu
        butelki (choć nic się złego nie stało), bo były nie takie złe (jak u
        Ciebie - powiedzmy od 90 do 150 na tydzień), choć niedowagę miał.
        Być może to był też efekt jego alergii. Za to dziś jest raczej
        grubiutki...
        Pozdrawiam,
        KmJ
        • kadewu1 Jeżeli to NIE w smoczku problem... 28.08.07, 10:23
          • aqua.27 Re: Jeżeli to NIE w smoczku problem... 28.08.07, 12:07
            moja córka na samym poczatku też bardzo słabo przybierała (mimo że wtedy smoczka
            nie używała), później było już lepiej (w normie - średnio tak ok. 23-26g na
            dzień). nie panikowałam, bo ja sama jako dziecko byłam bardzo drobna i mimo że
            byłam zdrowa, to poniżej normy miałam zawsze przyrost wagi.
            od poczatku pilnuję karmień dziennych, może tylko teraz niepotrzebnie dałam jej
            spać w nocy w ostatnim tygodniu? ale od kilku nocek wybudzam ją i zobaczymy co
            teraz będzie na wskaźniku wagi.
            • aqua.27 A, jeszcze jedno! 28.08.07, 12:15
              Czy mogę podawać pierś częściej, tzn. tak ok. co godzinę. Czy to nie będzie tak,
              że dziecko mając ciągle pełny brzuszek, nie czując głodu nie będzie samo
              domagało się jedzenia później?
              • kadewu1 Re: A, jeszcze jedno! 28.08.07, 23:42
                No pewnie, że możesz. Najciekawsze jest to, że tak naprawdę w
                karmieniu piersią nie ma chyba żadnych reguł, nie ma dwóch takich
                samych dzieci itp. Mój Jasio jako noworodek potrafił ssać 5 godzin
                bez przerwy. Jak był starszy, zauważyłam (i zważyłam też, nawiasem
                mówiąc), że ma takie hobby, że zjada nie więcej niż 70-100ml na raz,
                czyli mało i często. ZOstało mu to do dziś. Po prostu tak ma, nawet
                teraz, mająć 18 miesięcy.
                Jak mała będzie głodna, da Ci znać. JAk będzie miała dość, da się
                odłożyć. A może noś ją w chuście?
                Powodzenia,
                KmJ
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, pomocy! czy to wina złego mleka? 29.08.07, 21:47
      Hmm, cóz mam dodać, właściwie wszystko już zostało powiedziane.
      Smoczek może zaburzyc technikę ssania właściwie w każdym momencie,
      rzadsze karmienia tez mogą mieć zwiazek z gorszym przyrostem, nie
      mówiac już o infekcjach, alergiach, aktywnym ssaniu itd.. W istocie
      zaczęłabym od zniknięcia smoczków wszelkiej maści, czestszego
      karmienia być może nie tylko w nocy, ale i w ciagu dnia. Na wszelki
      wypadek można zrobić badania moczu i przyjrzeć się kwestiom
      alergicznym.
      Jedynie niedorozwój gruczołów mlekowych/sutkowych uniemożliwia
      wyłaczne karmienie piersią, bo tylko wtedy piersi z przyczyn
      całkowicie od nas niezaleznych nie są w stanie wyprodukować
      odpowiednich ilosci mleka. Tyle, że nie jest to przypadłość
      przechodzaca z matki na córke itd., nadto dotyczy w sumie niewielu
      kobiet, bo zdarza się raz na milion, póltora milona kobiet. A
      zwazywszy na udane przybieranie na wadze w pierwszych tygodniach nie
      ma sensu nawet samo zastanawianie się nad ta przypadłością. O "za
      słabym pokarmie" nie piszę, bo to już zostało wyjasnione.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja