misz_masz
28.08.07, 18:39
Drugie dziecko konkretnie w sobote. Jestesmy juz w domu od wczoraj.
Moim problemem jest to , ze syn jak nie placze to je, a jak je to
zasypia przy piersi po max. 15 min jedzenia i znowu spi.
W nocy za to budzi sie co 1h i pozostaje mi tylko karmienie go jako
jedyny srodek uspokajacza nocnego.
Smoka nie chce wprowadzac, boje sie zaburzen ssania i problemow z
przybieraniem na wadze.
Czemu dziecko ciagle placze w dzien, czy na pewno w ten sposob
domaga sie jedzenia? moze wcale nie jest glodny , ja na sile
wciskam mu piers i stad te szybkie zasypianie przy niej?
Brzuch go raczej nie boli, kupy sa czeste w kolorze brudnozoltym,
nie widac po nim problemow z kolka, wzdeciami itp.
Ciagle placze, uspokaja sie na rekach ale tez nie zawsze.
Marze aby nauczyc go zasypiania samodzielnego w lozeczku ale na
razie to niemozliwe, polozony potrafi plakac pol godziny non stop ,
jesli podam piers zasypia momentalnie.
Chcialbym karmic go w dzien co 2,5h - 3h, chialabym jakos
usestymatyzowac te karmienia, tak aby i dziecko i ja bylismy
zadowoleni.
Na razie jednak jego placz jest tak przerwazliwy , ze karmieni
wychodzi co 1,5-2h i nijak nie da rady inaczej.Powinien jesc dluzej
niz 15min, ale niestety po tym czasie juz dawno spi:(((
Co robic?