erichdaniken
13.09.07, 20:17
zacznę moze od początku bo mała śpi i mogę sobie pozwolić na długie pisanie:) jak Natalka miała 4 miesiące miałam mały zanik pokarmu. Byłam w poradni laktacyjnej i tam stwierdzili, że jedyne co mogę zrobić to rozkręcić laktację laktatorem. Wypożyczyłam taki, po 2 tygodniach kupiłam ręczny Avent(o niebo lepszy, jak dla mnie). Po jakimś czasie mleczka przybyło, niestety mała tak zasmakowała w jedzeniu przez smoczek, że za nic nie chciała już piersi, choć przez cały czas próbowałam. Teraz ma 7,5 miesiąca. Z piersi je tylko o 5 ewentualnie 7 rano, potem butla. od dwóch tygodni mieszam moje mleko z NAN bo inaczej nie chciała ruszyć sztucznego. Dziś po raz pierwszy wypiła samo sztuczne. Myślę o zakończeniu ściągania bo mnie to trochę męczy a i tak to co najważniejsze już dostała. No i teraz moje pytanie. Jak to zrobić, żeby dojść do momentu, ze nie muszę się odciągać ale żebym miała mleko na ranne karmienia???????nie chciałabym z tego rezygnować bo to strasznie lubię:)boję sie całkowitej utraty pokarmu:(
rozpisałam się ale taka już jestem:) czekam z niecierpliwością na Wasze rady.Pozdrawiam "Gaduła":)