malgonia73
14.09.07, 11:26
Córcia ma skończone 9 mcy, nadal jest karmiona piersię (i oczywiście
innymi posiłkami, w zasadzie to piersią jest dokarmiana, bo karmię
już mlekiem modyfikowanym).
Cały problem jest w tym, że usypia TYLKO na piersi. Podjęliśmy
podczas urlopu wspólnie z mężem trud oduczenia dziecka usypiania na
cycusiu. Mąż próbował oduczyć, bo jak tylko widziała mnie, to nie
było mowy o tym, żeby usnęła inaczej niż na piersi...
Efekty po 1,5-tygodniowej walce (bo tak trzeba to nazwać niestety):
- przy każdym wchodzeniu do pokoju, w którym śpi, był płacz,
- nie chciała "iść" na ręce do taty, bo bała się, że bedzie usypiana,
- ciągły płacz, lament, krzyk (brak słów, potrafiła tak płakać np.
pół godziny non stop), jakby ją ze skóry obdzierali - za każdym
razem jak była usypiana.
Generalnie osiągnęliśmy tylko tyle, że dziecko było jakby
wystraszone i miałam wrażenie, ze boi się każdego naszego ruchu, bo
a nuż bedziemy ją usypiać - katastrofa. Po bodajże 10 dniach
zaniechaliśmy oduczania, nie miało to po prostu żadnego sensu,
zachowanie dziecka było nie do przyjęcia (szczególnie, że z natury
jest bardzo wesołą dziewczynką i oglądnie jej w takim stanie było
ponad nasze siły).
I co teraz? Jak sobie z tym poradzić? Żadne metody Tracy Hogg nie
skutkują, efekty jw., czyli bojaźń przed wlasnym pokojem itp. Jak
oduczyć usypiania na piersi? Jest to dla mnie w tej chwili już
bardzo uciążliwe. Może ktoś poradził sobie z podobnym zachowaniem
dziecka? Może Pani Monika wspomoże radą?
Pozdrawiam!!