Pani Moniko, Dziewczyny - potrzebuję pomocy...

16.09.07, 20:49
Mam 8. miesięczną córeczkę i karmię Ją nadal piersią, tzn. na jedno
karmienie podaję 2 piersi, zjada z jednej, proponuje drugą i zawsze
coś tam skorzysta ;-))) Moje wątpliwości dotyczą tego, że Marysia
bardzo krótko "spędza" przy cycu tj. ok. 3-4 min ssania z jednej
piersi, a moje piersi są po prostu miękkie ;-((( Nie wiem czy
jeszcze tam coś jest :-((( Czytałam, że miękkie piersi świadczą o
ustabilizowanej laktacji, jednak ja się troszkę martwię... Tylko w
nocy kiedy jest ok. 6-7 godzin przerwy robią się pełniejsze, ale nie
są twarde. Czy Marysia się najda? Dodam, że córeczka ma mnóstwo
energii i zadatki na ADHDowca ;-))) zaraz po karmieniu rusza w świat
i bada i zwiedza, a ja nie mogę za Nią nadążyć...
Marynia teraz ma 8 miesięcy, a miesiąc temu w wieku 7 miesięcy
ważyła 8260g i miała 70cm. Pokutuje we mnie ten urodzeniowy spadek
na granicy 10% i mam lęk do dzisiaj. Pierś podaję ok. 4 razy w dzień
i 2 razy w nocy. Jak córcia zaśnie o 20tej to wstaje o 3ciej lub
4tej czasem 0 1:30, ale generalnie 2 razy w nocy. Obok cyca Marysia
je kaszkę ryżowo - kukurydzianą Bifidus (na noc) na NAN ACTIVE,
zjada jej ok. 130ml, zjada obiadki - moje zupki z dodatkiem mięska
lub bez lub jakiś słoiczek, ale więcej zjada moich zupek, tzn.
chętniej niż słoiczki. Deserków ze słoiczka nie je, kiedyś tak, ale
teraz uwielbia gryźć (ma 3 zęby), więc dostaje jabłuszko, bananka,
gruszkę do gryzienia - ja trzymam, Ona operuje ;-))) Ponadto 1-2
biszkopciki dziennie i kilka Flipsów. Uwielbia wodę, soków i
herbatek nie bardzo.
Martwię się czy Jej wystarcza wszystkiego, bo wydaje mi się ciągle,
że taka chuda... ;-))) I czy wprowadzić dodatkową kaszkę rano
zamiast cyca na śniadanie?
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam :-)))
    • mika_p Re: Pani Moniko, Dziewczyny - potrzebuję pomocy.. 16.09.07, 21:56
      Dziewczyna jest (była miesiąc temu) wagowo prawie na 75. centylu, wzrostem na
      75. - idealnie proporcjonalna, przewyższa wymiaramni większosć rówieśników.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, Dziewczyny - potrzebuję pomocy.. 17.09.07, 15:59
      3-4 minuty ssania to jak na ośmiomiesieczniaka całkiem długie
      ssanie, dzieciom w tym wieku wystarczyć potrafi pól minuty ssania.
      Niewątpliwie ilość posiłków mlecznych z piersi jest w porządku, więc
      kaszkę można podawać na wodzie (bezmleczną) samą lub z dodatkiem
      owoców. Skoro piersi pełnieją nocą to szczerze mówiąc ciągle ma Pani
      ciut nadmierną laktacje, więc nad za małą ilością mleka nie ma się
      co zastanawiać. Jeśli Pani chce można podać Marysi kaszkę
      (bezmleczną, na wodzie) czy płatki na śniadanie ale nie zamiast
      piersi tylko jako dodatek.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • zonia72 Re: Bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam :) 17.09.07, 18:35
      • zonia72 Re: I jeszcze.... 17.09.07, 18:40
        Pani Moniko, a jakie płatki mogę podać Marysi? Zastanawiałam się nad
        tym, bo uwielbiamy z Mężem mussli, Mąż zajada się też Corn
        Flakes'ami - płatkami kukurydzianymi. Są dla dzieci jakieś płatki na
        śniadanie? To nasze pierwsze dziecko i codziennie się wszystkiego
        uczymy. PS - a tą nadmierną laktacją jestem zdumiona :) Piersi nie
        są twarde ale pełniejsze, ale to chyba normalne skoro nie są
        opróżniane przez 6-7 godzin a czasem i 9-10? Ale skoro mam się nie
        martwić, to się nie martwię :)
        Pozdrawiam
        • kaeira Re: I jeszcze.... 17.09.07, 20:48
          Wg, mnie cornflakes ani pszeniczne zwykle lepiej nie - praktycznie zawsze mają
          dodaną cukier, sól, jakieś emulgatory. Poza tym szybko robią się "sklapciale",
          "lepią" się do podniebienia. Sa fajne jako atrakcja do samodzielnego podnoszenia
          i chrupania, w niewielkich ilościach, to owszem.
          Ale jako osobny posiłek lepsze będą np. zwykle płatki owsiane - super zdrowe.
          Np. z jabłkiem i cynamonem, z bananem, z rozmoczonymi pociapanymi rodzynkami, z
          brzoskwinią. Wcale nie muszą być na mleku, wbrew pozorem na wodzie wcale nie są
          złe.

          Nie martw się "nadmierną" laktacją. :-) To nie jakis problem, p. Monika pisze to
          w tym sensie, że raczej masz troszkę za dużo niż za malo. Wielu kobietom w
          bardziej zaawansowanej laktacji piersi juz nigdy się nie przepełniają.
        • monika_staszewska Re: I jeszcze.... 20.09.07, 14:36
          Szczerze mówiąc dla Młodej Damy lepsze będa płatki kukurydziane bez
          ulepszaczy czyli takie kupione w sklepie (czy w dziale) ze zdrowa
          żywnością. Oczywiście stopniowo można tez będzie podawać żytnie,
          owsiane - te też łatwiej kupić w zdrowej żywności.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • kaeira Re: I jeszcze.... 20.09.07, 14:54
            monika_staszewska napisała:
            > Szczerze mówiąc dla Młodej Damy lepsze będa płatki kukurydziane bez
            > ulepszaczy

            A mogę zapytać dlaczego?
            (Bo z tego co czytałam, w krajach anglosaskich jako pierwsze ziarna poleca się
            ryż, jęczmień i właśnie owies)
            • monika_staszewska Re: I jeszcze.... 20.09.07, 15:04
              Chodziło mi o wyższość płatków bez ulepszaczy nad tymi z
              ulepszaczami. Nie o wyzszość kukurydzy nad ryzem czy odwrotnie, bo
              to akurat nie ma znaczenia. Wszak co kraj to inna kolejność
              wprowadzania przeróżnych produktów, więc nie mam przekonania, że
              akurat polski zwyczaj jabłka jako pierwszej nowości jest lepszy niż
              hiszpański czy australijski początek w postaci brzoskwini czy
              pomarańczy.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
    • zonia72 Re: Pani Moniko, a ile... 21.09.07, 14:14
      ... jak Pani myśli, Marysia może wyssać ml mleka z piersi na
      jedno "posiedzenie"...? Wiem, że to pewnie bardzo różnie, ale...
      Zawsze mnie to frapowało i przyznam szczerze, że pięknie to Pani
      ujęła - dokładnie to są moje odczucia - że potrzebujemy
      potwierdzenia w nabrzmieniu czy przepełnieniu piersi, by mieć
      pewność, że mleko tam jest. Trudno uwierzyć, że "flaki też COŚ w
      sobie mają". Mam koleżanki, które karmią sztucznie i mówią np. "a
      dzisiaj mój rano wypił 180ml mleka...", a ILE MARYSIA MOŻE WYSSAĆ
      przez takie 2-3 minutowe ciumkanie?
      Pozdrawiam :)
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko, a ile... 24.09.07, 09:43
        To ja przewrotnie zapytam: ile można wypić (wody, herbaty, soku) w
        ciągu 2-3 minut na przykład z bidonu rowerowego? Zakładając
        oczywiście, że taką ilość w ogóle można na raz wypić.
        Marysia może równie dobrze zjeść 60 jak i 190 mililitrów na
        przykład. A jak chce Pani brać udział w dyskusjach jedzeniowych z
        koleżankami proponuję mówić: a moja Marysia piła dzisiaj przez 2
        minuty ciurkiem, albo jadła z dwóch piersi, albo no nie wiem zjadła
        jedenaście płatków kukurydzianych. Szczerze mówiąc to bym Panią
        zniechęcała do takiego "ścigania" jedzeniowego, bo niby o czym to ma
        świadczyć, że jeden człowiek wypił 180 mililitrów mleka, a drugi
        120. Czy my rozmawiamy o tym jak dużego kotleta zjedliśmy na obiad?
        Czasami mam wrażenie, że takie "wyścigi" przyczyniają się w znacznej
        mierze do posiadania dzieci "niejadków", bo skupiamy za dużą uwagę
        na tym ile dziecię zjadło - jakbyśmy lepiej od niego wiedzieli ile
        potrzebuje.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
    • zonia72 Re: Baaardzo dziękuję :) 24.09.07, 10:09
      Pani Moniko! Dziękuję!!! Ależ mi Pani humor poprawiła :) BARDZO
      DZIĘKUJĘ! Nie ścigam się z pewnością z tymi mamami które właśnie
      mówią "a moje zjadło kaszki 220ml albo - jak pisałam wcześniej -
      wypiło 180 ml mleka"... Ufam Marysi, że je tyle ile chce i ile
      potrzebuje w danym momencie, a że jest dzieckiem baaaaardzo pogodnym
      i baaaardzo żywym i energicznym więc tym bardziej ufam, że to co
      dostaje z piersi i nie-piersi wystarcza Jej w zupełności :) Pytam
      tak z ciekawości, choć kiedyś sobie właśnie pomyślałam o tym ile ja
      wypiłabym wody w tym czasie ;) Ufam też Pani i serdecznie pozdrawiam
      i raz jeszcze dziękuję.
      Pozdrawiam :)

      PS - i ma Pani w 100% rację w tym, że niejadków mamy właśnie stąd,
      że sąsiad zjadł całego kotleta to i Ty musisz... ;)
      • monika_staszewska Re: Baaardzo dziękuję :) 26.09.07, 18:58
        Nie ma za co! Bardzo jest mi dobrze i przyjemnie jak uda mi się
        poprawić komuś humor :)
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
Pełna wersja