karmienie piersią - pomocy

17.09.07, 09:38
Witajcie! mam 4-tygodniową córeczkę, która cały dzień chce ssać
pierś. Co to może być - odruch ssania, potrzeba bycia blisko mnie
czy zwyczajnie głód. czasami daje się odłożyć na góra 10-15 min. i
odnowa zaczyna płakać i szukać piersi. Wygina plecki, odchyla
główke, wystawia języczek liże to co ma w zasięgu buźki albo wkłada
paluszki lub piąstki do buzi. Nie pomaga że sie ją odłoży czy mąż
weźmnie ja na ręce to też wystarcza na kilka minut, a jak ja ją
wezmę to poprostu przykleja sie do mnie i nie można jej wtedy już
wcale oderwać. Czy u Was było podobnie. Zamirzam we srodę iść do
ośrodka na zważenie córeczki czy dobrze przybiera na wadze, bo może
mój pokarm jej nie wystarcza. A jeszcze jedno w nocy śpi jak aniołek
i buzi się na karmienie co 2-3 godziny a czasmi pośpi i dłużej.
    • olcia.kaktus Re: karmienie piersią - pomocy 17.09.07, 09:43
      spróbuj smoczka. Moja ma 7 tygodni, i od kiedy dajemy smoczka, je co
      3 godziny i jest bardzo spokojna. A smoka lubi sobie "ciumkać", co
      widać ;). No i jak jest źle, płacze, to smoczek najszybciej ją
      uspokoi.
      • aga1909 Re: karmienie piersią - pomocy 17.09.07, 10:05
        Próbowałam i dalej próbuję smoczka ale mała nie chce ssać da się
        oszukać na chwilkę a potem jeszcze bardziej się złości. Dzięki za
        radę i pociechę że to kiedys minie i dzień będzie wyglądał w miarę
        normalnie.
    • sabciass Re: karmienie piersią - pomocy 17.09.07, 09:43
      takie pytanie pojawia się tu średnio co tydzień. 90% noworodków
      zachowuje się jak twój. Moja wisiała na cycku pierwsze 2 miesiące,
      teraz je co 4 godziny po 20 min. Jeżeli tylko dziecko przybiera na
      wadze to nie masz się czym martwić
      • monikaa13 Re: karmienie piersią - pomocy 17.09.07, 09:48
        zgadzam sie calkowicie z sabciass, to calkiem normalne zachowanie i
        chyba nie da sie nic z tym zrobic jak tylko przezyc i przeczekac

        nie zgadzam sie tylko z tym, ze to pytanie pojawia sie tu srednio co
        tydzien, oj chyba czesciej

        pozdrawiam
Pełna wersja