problemy nocnych karmień

24.09.07, 15:01
Mam problem z karmieniami w nocy. Synek chętnie je- jednak w czasie karmienia słyszę często bulgotanie przy wpływaniu mleka do brzuszka. Po posiłku zaczyna stękać, krzyczeć, wyginać sie pałąk i ogólnie sprawia wrażenie jakby mu ten posiłek zaszkodził. Co może być przyczyną i co moge zrobić? Bo w dzień nie miewa takich problemów.
    • kalina429 Re: problemy nocnych karmień 24.09.07, 23:29
      Może Twój synek łyka zbyt dużo powietrza? U nas tak chyba było, w
      dzień jakoś łatwiej sobie z tym radzilismy, ale w nocy mała
      przysypiala przy jedzeniu i trudniej ją było odbić. Pomogła pozycja
      do karmienia polecana przez panią Monikę: Ty lezysz jakby na leżaku
      (podkładam duże poduszki), a dziecko brzuszkiem na Twoim brzuchu -
      mleko płynie pod górkę, nie takim dużym strumieniem, maluszek łyka
      mniej powietrza, a odbija mu się często już przy jedzeniu. Może
      pomoże. Pozdrawiam.
      • mama_jana Re: problemy nocnych karmień 25.09.07, 13:04
        Dzięki za odpowiedź. Z powodu intensywnego strumienia muszę karmić małego w pozycji półleżącej. Do piersi przystawia się ładnie- tak jak w dzień- tylko w nocy to bulgotanie. Też myślałam że może źle łapie i łyka powietrze, ale ponowne podanie piersi nic nie zmienia. Dźwięk jest taki jakby żołądek miał w formie wiaderka i wpadający płyn odbijał się od dna.
        Tak myślę czy na te nocne kłopoty może wpływać fakt, że w dzień pozwalam mu dłużej (o jakieś 5 minut) poleżeć po posiłku na rękach, a w nocy- jak tylko przyśnie- chcę go odłożyć? I właśnie przy wstaniu zaczyna sie krzyk. Odbijanie też nam nie pomaga- Jasiek jest typem mało odbijającym- przy próbie odbicia jest ogromny wrzask i ogólny protest. I nawet jak w końcu trochę beknie to wszyscy są wymęczeni.
        • kalina429 Re: problemy nocnych karmień 25.09.07, 20:57
          W pozycji polleżącej jest Twój maluszek? Jesli tak, to spróbuj tej
          pozycji na leżaku, bo ona właśnie pomaga przy zbyt intensywnym
          wyplywie mleka. Ten odglos, o którym piszesz znam - też się
          zastanawialam, o co chodzi. Moja mała miała problemy z brzuszkiem w
          ogole: trudno odbijala, wiła się po jedzeniu, więc i ten odgłos
          przypisywałam niedojrzałemu układowi pokarmowemu. A najtrudniej było
          właśnie w nocy, czasami trzeba ją bylo nosić godzinami. Na takie
          brzuszkowe problemy pomagal też masaż i okład z ciepłej pieluchy.
          Ale jeśli to Cię pocieszy: wszystko minęlo około trzeciego miesiąca.
          pozdrawiam.
          • mama_jana Re: problemy nocnych karmień 28.09.07, 08:49
            Dzięki Kalina. To faktycznie mój ma takie same objawy ze strony brzuszka- miałam nadzieję że oprócz czekania mogę coś zrobić. Skoro nie- będziemy męczyć się z odbijaniem, masować i czekać. Spróbuję też okładów. Tylko jak szybko w nocy zorganizować ciepłą pieluchę?
Pełna wersja