O laktatorze to piosenka

25.09.07, 08:36
Mam pytanie do mam używających laktatorów. Jak to u Was wygląda? Bo u mnie tak:

Piotrek kończy dziś 5 miesięcy. Jest tylko na cycu, nigdy nie ściągałam dotąd
mleka. Ale w ramach przygotowań do nowości, w weekend kupiłam prosty laktator,
żeby móc mu czasem zrobić kaszkę na moim mleku. No i dramat. Po pół godzinie
odciągania (zmieniając piersi po paru minutach) wyszło mi niecałe 20 ml. Mleko
w piersiach jest na pewno, w końcu tylko na nim Pietrek przybył 4 kilo i 15
cm. No i już nie wiem:

1. Ile mleka Wy odciągacie na raz i ile to trwa?

2. Czy może być tak, że pierś jest tylko "dzieciowa" a laktatorowi nie da mleka?

3. Czy tak jak ssania przez dziecko pierś się musi "nauczyć" ssania przez
laktator?

4. Czy to może być kwestia rodzaju/modelu laktatora?

5. No i czy PO musi tak boleć - 2 dni mnie brodawki bolały przy każdym dotyku.

Bo jeśli to ma wyglądać tak jak za pierwszym razem to skórka chyba jednak
niewarta wyprawki....
    • aggala Re: O laktatorze to piosenka 25.09.07, 09:07
      Jeśli masz dużo pokarmu, powinnaś móc też odciągnąć go laktatorem. Twoje
      problemy na pewno mogą być związane z modelem laktatora. Wrzuć w ogólną
      wyszukiwarkę na forum Gazeta.pl nazwę swojego laktatora i sprawdź, jakie są
      opinie na jego temat.
      Spróbuj na początku odciągać mleko np. po nocy albo w innym momencie, kiedy
      upłynęło jak najwięcej czasu od poprzedniego karmienia, aby piersi się nieco
      wypełniły. Moja córeczka jest mniej więcej w wieku Twojego Piotrka i u nas
      karmienie wygląda tak, że po krótkim ssaniu piersi przez dziecko, czuję przez
      chwilę w obu piersiach lekki ból i naprężenie, który wynika chyba z napłynięcia
      mleka. Kiedy odciągam pokarm, tez taki ból się pojawia i po tym bólu mleko
      płynie zdecydowanie intensywniej. Jednak laktator nie jest tak wydajny jak
      dziecko i przy sztucznym odciąganiu musi upłynąć więcej czasu do napłynięcia
      mleka. Może spróbuj przed odciąganiem przystawić małego na moment do piersi,
      żeby pobudził laktację.
      Przy prawidłowym odciąganiu piersi nie powinny Cię boleć.
      Powodzenia.
    • aneta_knfl Re: O laktatorze to piosenka 25.09.07, 10:23
      cześć! co do laktatora, to myślę, że jednak model ma znaczenie. przy
      pierwszym dziecku kupiłam najprostszy model i kiedy próbowałam
      odciągnąć pokarm to "o zgrozo", taka ilość jak u ciebie. teraz
      karmię drugie dziecko (ma 3,5 miesiąca) i kiedy dostałam zastoju
      pokarmu(2,5 miesiąca temu) postanowiłam kupić lepszy laktator (z
      aventu). oczywiście wydatek, ale się opłaciło, pomógł mi wyjść z
      opresji i dalej karmię piersią i tylko piersią. teraz mogę z
      pewnością powiedzieć, że warto było zainwestować w zdrowie swoje i
      swojego synka. tym odciągam dużo więcej.
    • aneta_knfl Re: O laktatorze to piosenka 25.09.07, 10:32
      przy tym laktatorze jest silikonowa nakładka masująca, która masuje
      zatoki piersi i pozwala na łatwiejsze ściągnięcie pokarmu, ale
      można ją ściągnąć, jeżeli by ci nie odpowiadało. poza tym w zestawie
      są dwie butelki i ściągasz pokarm prosto do niej, a potem możesz
      wkręcić smoczek i nakarmić malucha. co do bolesności brodawek, to
      najpierw smarowałam sobie maścią firmy medela, przy niej można
      karmić piersią i natłuszcza, przez co nie odczuwałam żadnego
      dyskomfortu po odciąganiu. zresztą tym zwykłym laktatorem poprostu
      masakrujesz sobie piersi. wiem, że to dość drogi wydatek, bo 180 zł,
      ale warto.jeśli np. będziesz musiała gdzieś wyjechać lub wrócić do
      pracy, to z nim dasz radę karmić dłużej i nie będziesz musiała
      odstawiać malucha od piersi.
    • kaha176 Polecam AVENT 25.09.07, 14:42
      Mam go od dnia urodzenia sie Synka, chwalony przez koleżanki, w moim przypadku
      raczej bezbolesny. Na poczatku zanim sie przyzwyczaiłam naciskałam rączke
      odrobinke, bo to troche bolało, kiedy wssysał piers do srodka a nie było jeszcze
      na tyle mleka, aby popłynęło, ale pozniej sie rozpedziłam. Ale nie wiem jak jest
      z mlekiem kiedy Dziecko jest 2,5 raza starsze :) Podejrzewam, ze bez różnicy :)
      Ponoć jeszcze lepsze są Aventy elektryczne. Nie wiem, nie sprawdzałam. Ale
      ręczny ładnie ściąga mleko, więc polecam. Acha, wyszedł też Canpol, ale ponoć
      nie jest tak skuteczny jak Avent. Tak słyszałam.
      Pozdrawiam
    • kaeira Re: O laktatorze to piosenka 25.09.07, 16:53
      > 1. Ile mleka Wy odciągacie na raz i ile to trwa?

      Najczęściej wychodziło mi ok. 40 ml (z obu piersi, przez ok.
      40 min!!). 20 też się zdarzało. I to laktatorem elektrycznym, tym Medeli z
      wypozyczalni (po angielsku to się nazywa "hospital-grade". Ii juz po regularnym
      odciaganiu przez jakis czas ileś razy dziennie.
      Na razie sie nie przejmuj za bardzo, tylko "ćwicz" regularnie, to sie bardzo
      często szybko zwiększa.
      Odciagaj naprzemiennie - 7 min z jednej, piersi, potem 7 z
      drugiej, potem 5 i 5 min, 3 i 3 min. (albo 5, 3, 1).

      > 2. Czy może być tak, że pierś jest tylko "dzieciowa" a laktatorowi nie da mleka

      Może tak być.
      Nie wiadomo dlaczego tak jest, ale niektórym kobietom (mniejszości) leci jak z
      kurka, a niektórym prawie w ogóle. Po prostu, niektóre piersi "nie reagują" na
      sztuczne odciąganie, a kiedy ssie dziecko, wszystko jest OK. Konsultantka mówiła
      mi, że miała klientkę, która w ogóle nic nie mogła odciągnać, a normalnie
      karmiła. Taka uroda.

      > 3. Czy tak jak ssania przez dziecko pierś się musi "nauczyć" ssania przez
      laktator?

      Często się "nauczy" po jakimś czasie regularnego odciągania.

      > 4. Czy to może być kwestia rodzaju/modelu laktatora?

      Może być. Teoretycznie elektryczny lepszy, ale bywają podobno kobiety, którym
      najlepiej idzie odciąganie ręczne.

      > 5. No i czy PO musi tak boleć - 2 dni mnie brodawki bolały przy każdym dotyku.

      Z pewnoscia nie powinno aż tak, ale na tym się nie znam.
      (Może za mocne "ssanie"? A czasami jest problem z wielkoscią biustu albo sutek -
      Medela ma na przyklad zamienne "lejki" na rożne wymiary, ja dokupiłam sobie
      wiekszy rozmiar)

    • mika_p Re: O laktatorze to piosenka 25.09.07, 17:03
      Jak to ma być tylko do kaszki, to spróbuj odciagania ręcznego. Tanio i całkiem
      efektywnie - mnie się udawało przeciętnie 80 ml.
      Całkiem dobrze mi się odciagało przy karmieniu - na lewej ręce córka, w garsci
      szklanka, prawa ręka odciąga.
    • fergie1975 Re: O laktatorze to piosenka 25.09.07, 21:52
      Mam laktator aventu z nakladka, nakladke szybko odrzuciłam, bo mi z nią zle
      zasysało, sciagalam po 80 ml jednorazowo przez 15 minut tylko przez pierwsze 2-3
      miesiace, potem było coraz gorzej, jakby ktos zakrecil kraniki :(.
      Ale pomagalam sobie w ten sposob ze ogrzewalam piers cieplym okladem,
      relaksowalam, nie moglam byc spieta, myslalam o dziecku. najlepiej szło
      samoistnie jak napisała mika_p, z tym ze przystawaiałam laktator lub muszle
      laktacyjne.

      w pozniejszych czasach mimo staran sciagalam mniej, srednio 20-30ml przez 20-30
      minut,

      myslalam ze bede mogla odciagac w pracy, bo mam warunki - wlasny pokoj, ale
      niestety jednak atmosfera i stres w pracy mi nie pozwalały, ciagle walenie do
      drzwi i telefony :).

      poza tym wszystkim, mimo ze BARDZO chcialam odciagac aby miec zapasy na pierwsze
      miesiace pracy, to muszę powiedzieć że miałam jednak jakiś OPÓR wewnętrzny i
      podejrzewam ze to mogło być przyczyną tego "nieudanego" laktatorowania,

      ilość odciagana nie ma nic wspolnego z ilością w piersiach, karmię po dziś dzień :).

      mnie nic nie biolało przy laktatorze.
    • bathilda Re: O laktatorze to piosenka 26.09.07, 11:30
      Ogromnie dziękuję za podzielenie się Waszymi doświadczeniami. Za drugim razem
      (rano) wyszło trochę ponad 30 ml. Czyli ogólnie rozumiem, że ilość jest w miarę
      w normie (bo ja myślałam ze powinnam mieć ze 150 ml na raz, ale widzę, że u Was
      też leci raczej mniej) no i że pierś też musi się trochę przyzwyczaić. Ręcznie
      to mi nic nie leciało prawie więc jakby co to będę raczej próbować z laktatorem.

      Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dzięki.
    • 27agnes72 Re: O laktatorze to piosenka 26.09.07, 19:59
      Też nie mogłam nic ściągnąć, a musiałam wyjść z domu i bardzo mi
      zależało.Pomogły ciepłe okłady przed ściąganiem i przystawienie
      synka do piersi na minutkę-minus taki, że ja ściągałam,on płakał.Ale
      po 10 minutach dostał swoje a ja byłam zabezpieczona.Hej!
    • zaisa Re: O laktatorze to piosenka 27.09.07, 02:01
      Może być pierś "tylko dzieciowa". Może być kwestia laktatora.

      Mam różne piersi i jedna jest ewidentnie nielaktatorowa. Swego czasu wyglądało
      to tak (w początkach karmienia): z jednej piersi przez kwadrans 140 ml, z
      drugiej przez godzinę 20 ml. Kilka miesięcy później ta druga pierś po próbie
      odciągnięcia laktatorem bolała przez dwa dni.
      Możesz spróbować ręcznie, może lepiej pójdzie.
      • zaisa Ps 27.09.07, 02:13
        Koleżanka mogła laktatorem ściągnąć jedynie wtedy, gdy synek ssał drugą pierś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja