zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!!

30.09.07, 20:00
P.Moniko drogie dziewczyny
Niedawno pisalam o tym ze biore antybiotyk i musiala mala odstawic
od piersi Od wczoraj znow ja przystawilam ale pokarm mi zanika:
((Pije wode mineralna niegazowana ok 4l dziennie do tego min
5bawarek dziennie 2 herbaty ziolowe na pokarm i przystawiam mala do
piersi co 2 godziny i pokarmu nadal malo!Mala wogole mi sie nie
najada a przy jedzeniu jak pokarm juz nie leci strasznie gryzie mi
sutki i placze!!! Nie wiem co juz robic -bardzo mi zalezy na
karmieniu ja piersia Mala ma dopiero 3 tagodnie:( A zeby bylo tego
wszystkiego malo to dostalam jeszcze zapalenie piersi Blagam
pomozcie mi!Co mam robic zeby tego pokarmu bylo wiecej!Bo ja juz
naprawde nie wiem:( Czy pioprostu sie poddac?:( czekam na wsze
pomysly
    • monika24lata Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 20:07
      aha zapomnialam dodac ze pzy co drugim karmieniu juz mam tak malo
      mleka ze musze dac malej mleko z butelki bo strasznie placze smoczek
      mi wyzuca i nic juz nie pomag bo jest taka glodna:(( Blagam pomozcie
      mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ominika Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 20:52
      Moniko,
      Gdzies tu na forum ktoś mądry napisał, że zbyt dużo płynów to też
      niekoniecznie jest dobrze. Spróbuj nie tyle przystawiac córeczke do
      piersi, co polezeć z nią w łóżku i pozwolic jej ssać. Nawet wciąż.
      Nawet gdyby to miało trochę trwać, to pomaga - przynajmniej wiele
      mam tak uważa. Spróbuj tez - chociaz to pewnie jest łatwo
      powiedzieć - troszkę się uspokoić - nie nakręcać się tak strasznie
      mocno, nie myslec tylko o tym, czy pokarmu wystarczy czy nie. Kiedy
      pozwolisz sobi i malenkiej na takie spokojne polegiwanie i ssanie
      dowoli - myslę, że sytuacja się będzie noprmować i córeczka będzie
      spokojniejsza, bo przeciez jej płacz może oznaczac takze niepokój,
      zdenerwowanie które jej sie udziela, gdy Ty jestes napieta. Polecam
      filiżanke melisy i swięty spokój na jutro i wspólna bliskość z
      córeczką przy piersi... Będzie dobrze, chyba każda z nas
      przezywała nerwy, czy na pewno wystarcza jej pokarmu... Ja tez
      miałam taka schiozę, a ż do pierwszego ważenia, kiedy okazało się,
      że moj mały hipotrofik przybral w ciągu miesiąca ponad 1.5 kg.
      Głowa do góry,
      Pozdrawiam,
      D.
      • monika24lata Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 21:02
        nawet nie wiesz jak bym chciala sobie caly dzien polezec w lozku
        odpoczac wyluzowac sie ale niestety narazie nici z tego Mam jeszcze
        3 latnia coreczke pelno obowiazkow a na dodatek jestem w taj chwili
        sama bo maz pojechal do polski robic prawojazdy-mieszkamy w
        niemczech Wiec sama wiesz jestem ledwo po porodzie z 2 dzieci po
        chorobie no i do tego sama Poprostu okropnie mi ciezkon ominika:( A
        co do plyniow to nie wiedzialam ze nadmiar wcale dobrze nie robi:(
        Postaram sie jutro troche polezec z malutka w lozku A co do tego
        ssania czy to dobrze jak bedzie mi ciagle ssac piers bo slyszalam ze
        tak nie powinno sie robic?
        • mika_p Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 21:29
          Od kogo słyszałaś, że tak się nie powinno robić? To mądrość z lat 60., 70.,
          kiedy usiłowano karmić planowo i naukowo.
          Obecnie każdy, kto zna się na laktacji, powie ci, że najlepsze dla podkręcenia
          laktacji jest własnie położenie się z dzieckiem do łózka i pozwolenie mu ssać
          ile chce.
          Jak będziesz redukowac swoje płyny, to zacznij od bawarki, pół litra mleka
          krowiego to moze byc za duza porcja jak na noworodka i córeczka moze reagować
          alergicznie na to, co wypiłaś. Niekoniecznie, ale skoro są problemy, to lepiej
          się zabezpieczyć :)
          • monika24lata Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 21:37
            dzieki mika_p Poslucham waszej rady i wezme dzis moja mala do lozka
            na noc Zobaczymy moze sie uda Mam tylko nadzieje ze moje bolace
            pirsi nie beda jeszcze gorzej po tym bolec no ale czego nie robi sie
            dla karmienia piersia Nawet nie wiecie jak ja bardzo tego pragne!!!!
            Oki bawarke odtawiam:)
            • ominika Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 21:51
              Jesteś dzielna baba moja droga, naprawdę. Sama z dwójka maluchów to
              faktycznie mozna czuć, że świat się kręci za szybko ;-), ale
              faktycznie - weź malutka na noc do łózka. A w dzień może uda Ci się
              zaprosić trzylatke na wspólne czytanie bajek do wspólnego łóżka.
              Trzymam kciku i pozdrawiam ciepło,
              D.
    • agmani Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 22:04
      Monika, jesli mieszkasz w Niemczech, to zadzwon do swojej poloznej! Przeciez
      powinna do Ciebie przychodzic po porodzie. Jesli nie masz poloznej, to obdzwon z
      rana te w Twojej okolicy i popros, zeby sie Toba zajely. Za to placi kasa
      chorych. A dobra polozna potrafi bardzo pomoc.
      Po drugie, jezeli mozesz, probuj odciagac mleko, chocby "na sucho". Jezeli nie
      masz porzadnego laktatora, idz jutro do ginekologa lub pediatry i popros o
      recepte na wypozyczenie z apteki latkatora elektrycznego. Dowiedz sie, ktora
      apteka w Twojej okolicy ma np. Medela Symphony (lista aptek jest na niemieckiej
      stronie Medeli), to bardzo dobry laktator, zasadniczo szpitalny. W aptece
      dostaniesz jedna koncowke, ale druga mozesz dokupic i odciagac z obu piersi
      naraz (oszczedzisz troche czasu), np. jak coreczka spi.
      Po trzecie, picie za duzo nie pomaga. Bawarka tez nie. pij normalnie. Sprobuj
      pic melise, herbatke koperek-anyzek-kminek (fenchel-Anis-Kümmel-Tee, sa w
      supermarketach, drogeriach, nawet w Aldim), z laktacyjnych dobra jest Weledy,
      mozesz dodatkowo dokupic kozieradke (w aptece, Bockhornskleesamen). Niektorzy
      chwala sobie Malzbier (spokojnie, to jest zupelnie bezalkoholowe).
      Poza tym, moze mozesz oddac trzylatke na pol dnia do przedszkola lub
      Tagesmutter? Mialabys wiecej czasu, chocby na to, zeby malenstwo Cie possalo.
      Czy masz goraczke? Czy tylko zastoj? W kazdym razie nie poddawaj sie, jezeli
      masz zapalenie albo zastoj, bo bedzie bolec jeszcze bardziej.
      • monika24lata Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 22:30
        polozna byla u mnie wczoraj i powiedziala mize mam mala przystawiac
        do piersi ci 2 godz a jak nie bedzie sie najadac
        to "dokarmiac"herbatka zeby za bardzo sie nie najadala a chciala
        znow piers za 2 godz M;owila zebym nie karmila czesciej jak co 2
        godziny bo pokarmu mi sie bedzie mniej produkowac a tu dziewczyny mi
        pisza zeby caly czas przy piersi byla Juz sama nie wiem co robic:( A
        co do poloznej posluchalam jej rady i nie dalam malej mleka po
        karmieniu jak byla glodna tylko herbarki to mala wypila mi jej 5oml
        ale po 20min obudzila sie z okropnym placzem strasznie glodna i
        dalam jej mleko z butli bo w cyckach nic nie mialam Nie wiem co
        robic za bardzo:(Co do laktatora to ta popka reczna odpada tak-to
        jest niby laktator tyle ze reczny a nie elektryczny
        • agmani Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 22:50
          szukaj czegos takiego
          www.medela.de/D/de/breastfeeding/products/symphony.php
          www.medela.de/D/de/breastfeeding/products/lactina.php?navid=20
          www.ameda.ch/Apotheken___Sanitar/apotheken___sanitar.html
          www.ameda.ch/Apotheken___Sanitar/apotheken___sanitar.html
          Nie pompka reczna, tylko prawdziwa krowa do odciagania, elektrische Milchpumpe.
          Taka, jak w szpitalach maja. To ma inna moc odciagania i mozesz obie piersi
          jednoczesnie.

          tu sobie mozesz zobaczyc, gdzie kolo Ciebie mozesz wypozyczyc Medele:
          www.medela.de/D/de/breastfeeding/breastpumprental/index.php?navid=63
          a tu Ameda:
          www.ameda.ch/Apotheken___Sanitar/apotheken___sanitar.html
          Moja rada tez bylaby, zebys przystawiala, jak tylko mozesz, niekoniecznie co 2
          godziny.
          • monika24lata Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 30.09.07, 23:09
            wielkie dzieki agmani:)
        • mika_p Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 01.10.07, 09:51
          Co to znaczy "w cyckach nic nie miałam"? Po pierwsze, nie cycki, bo to słowo
          wciąż ma konotacje wulgarne, po drugie, miałaś. Piersi to nie hurtownia z
          ustalonym planem dostaw, tylko fabryka pracuyjąca na akord - im więcej wymagasz,
          tym więcej produkują. Ale jeśli będziesz podawac butelkę zamiast piersi, to tej
          laktacji nie rozkręcisz, wręcz przeciwnie.
    • monika_staszewska Re: zanikajacy pokarm!!!!!!!!!!!! 01.10.07, 17:38
      Jeszcze słówko ode mnie - dziecięca złość, niepokój gryzienie
      brodawki i zapalenie piersi mogą mieć wspólne źródło czyli
      zmienioną, po spotkaniu ze smoczkiem, technikę ssania, więc może
      warto by było spotkać się ze specem od laktacji, który pomoże wyjść
      z napiętej sytuacji. Jak słusznie zauważyła mika_p, mleko w
      piersiach jest i ciągle produkuje się nowe, oczywiście przy kiepskim
      ssaniu leci wolno i to może denerwować Młodego Stwora, ale
      nienajlepsze ssanie musiałoby potrwać dłużej, żeby laktacja
      zmniejszyła się dopasowując do błędnego sygnału czyli żeby stała się
      słabsza niż potrzeby dziecka. Nawet przerwa kilkudniowa w karmieniu
      nie jest w stanie spowodować zaniku pokarmu do tego stopnia żeby
      dziecię nie miało co jeść.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • zona_mi wklejone przez moderatora 02.10.07, 00:02
      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      dorota326 30.09.07, 21:06 Odpowiedz Moja rada taka-uzywaj
      laktatora -po karmieniu malej odczekaj z pol
      godzinki i odciagaj nawet jak nie leci -w szpitalu polozna uczyla
      nas metody 7-5-3 czyli 7 minut jedna piers pozniej 7 druga-nastepnie
      5 minut i 3 minuty -probuj -jeszcze sie nie poddawaj ! tymbardziej
      ze masz dola i chcesz karmic ! Wiesz od piatku moj synus 8
      tygodniowy jest na butelce-musialam go odstawic na 3 doby bo
      zoltaczka nie chce zejsc-az sie boje co bedzie we wtorek-co prawda z
      niego byl do tej pory straszny cycol i rosnie jak na drozdzach -mnie
      nie zanika mam pokarmu duzo-ale odkad go odstawilam odciagam
      laktatorem bardzo czesto-jak tylko mam czas to nawet co godzine-
      sciagam jednorazowo z piersi jakies 140 -dzisiaj padl rekord 170. a
      jak napilam sie pol szklanki piwa to myslalam ze piersi rozerwie-
      kolejna podpowiedz ;-). Trzymam kciuki !


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      monika24lata 30.09.07, 21:42 Odpowiedz dzieki dorota326:) Na
      poczatku tez mialam duzo pokarmu co 3 godziny
      sciagalam po ponad pol kubka no ale juz 4 doby prawie nic Od wczoraj
      walcze i mam nadzieje ze mi sie uda i zaraz biore sie za te
      sciaganie 7-5-3 Wczesniej czytalam o tym ale nigdzie nie moglam
      znalezc o co w tym chodzi Moze masz jeszcze jakas podpowiedz do tego
      co mam robic zeby bylo go wiecej Jak czesto mam mala przystawiac do
      piersi?A co zrobic jak sie nie najadla dokarmic butelka?


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      sylwiala 30.09.07, 21:59 Odpowiedz NIE PODDAWAĆ SIĘ!!!!!!!!

      znam bardzo dobrze walkę o karmienie piersią, naprawdę! teraz córka
      ma 8 miesięcy i nadal ja karmię a początki były tragiczne, nie
      uwierzyłabym wtedy, ze to mi się uda!!!

      jak najbardziej odciąganie laktatorem, zobaczysz, że poleci coraz
      więcej, ale odciągaj zrelaksowana, nie stresuj sie tym, że nie
      leci!!! ja na początku patrzyłam jak głupia w butelkę, później
      odciągałam czytając internet i nastawiajac minutnik i ten wiekszy
      luz naprawdę pomógł!!!

      nie wiem też czy nie pijesz zbyt dużo, bo pisały dziewczyny, że to
      może hamować laktację..pij wtedy gdy czujesz taka potrzebę, herbatki
      też, może też te osławione granulki na laktację Ricinus communis CH5
      firmy Boiron.....

      leż sobie z córcią, może zmień pozycję - moja mała najbardziej lubi
      jeść na leżąco, i gdy ją karmię na siedząco, a ona kombinuje, to
      zmieniam na leżąco i je przeważnie.......staraj się wyeliminować
      butelke, jesli dokarmiać to łyżeczką, na pogryzione brodawki możesz
      tymczasowo nałożyc osłonki silikonowe...

      ale podstawa to wiara i konsekwencja!!!!!może znajdż doradcę
      laktacyjnego w okolicy, ja dzięki radom takiej osoby zaczęłam
      odnosić sukcesy.....

      POWODZENIA!!!!!!!!!!!



      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      monika24lata 30.09.07, 22:03 Odpowiedz mam pytanie Mam w domu tak
      jakby laktator ale to jest popka reczna
      do odciagania mleka czy moge jej uzyc?Czy to musi byc jakis
      elektryczny laktator?


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      kasialis3 30.09.07, 22:25 Odpowiedz dziewczyno nie poddawaj sie!
      rob tak jak pisaly
      poprzedniczki.mieszkam za granica i tutaj stosuje troche inne
      techniki jesli idzie o karmienie piersia(porownuje z moja siostra ,
      ktora rowniez ma bobaska), ale cel pozostaje wciaz ten sam. ja
      rowniez karmie - od 3 miesiecy - tylko cyca. I jestem z siebie
      dumna. I przejscia tez byly piekielne. Przez pierwsze 6 tyg nie
      moglam karmic prawa piersia, bo mialam tak powaznie peknieta sutke.
      Wiele razy chcialam sie poddac. Ze z zmeczenia zanikal mi pokarm, bo
      nie mam tu nikogo do pomocy. Ale twardo, przez lzy odciagalam. i
      udalo sie.
      Pamietaj nie pij za duzo, bo to dziala w przeciwnym kierunku. Do 3l
      Ci wystarczy.A herbatki na laktacje mozna pic tylko 2-3 tyg. Pozniej
      trzeba zrobic przerwe. I jesli Malenstwo przybiera w jakimkolwiek
      stopniu na wadze, to mozesz byc pewna, ze nie gloduje.
      Jak tylko tracilam wiare w siebie- gonilam do przychodni, zeby mi
      Malego wazyli i to mnie uspokajalo.
      Pamietaj tez,ze ok2tyg, potem6tego a potem jeszcze 2-3mies. sa
      okresy wzrostowe o dzieci i wtedy maloty wiecej siedza na piersi.
      Ja do tej pory miewam dni, ze wydaje mi sie, ze mam puste piersi. To
      tylko zludzenie.
      Wyluzuj!
      Skoro mi sie udalo to i Tobie tez sie uda!glowa do gory!
      ps. staraj sie tez jesc regularnie i unikaj klotni z partnerem;)


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      dorota326 30.09.07, 22:39 Odpowiedz Ja mam laktator reczny -
      canpol baby z regulacja sily ssania-taki mi
      poradzila polozna -nie byl tani-bo kosztowal ok.120 zl ale oplacalo
      sie-ja jestem zadowolona.Co do popekanych brodawek u nmnie sie
      sprawdzil bepanthen i wietrzenie piersi-czyli cycuszki na wierzch-po
      2 dniach jak reka odjal.Moj synek tez wisial caly czas na cycu -tez
      myslalam ze nie dojada-ale po zwazeniu jak sie dowiedzialam ze
      przybiera dopiero sie uspokoilam-i to tez dobrze dziala na psychike-
      kiedys slyszalam ze laktacje mamy w glowie-i to prawda-wmawiaj sobie
      ze dasz rade-bez nerwow-i bedzie dobrze !to potrafi sie zmienic w
      przeciagu doslownie kilku godzin-glowa do gory!najwazniejsze ze chce
      ssac-ja bym sprawdzila wage-i nie dokarmiala-dawaj cyca non stop.


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      jtw9 01.10.07, 08:07 Odpowiedz Nie rezygnuj z karmienia piersią!!
      Przystawiaj dzidziusia jak
      najczęściej do piersi to pobudzi laktację. Gdzieś czytałam,że
      najlepiej położyć się z maleństwem do łóżka na cały dzień i pozwolić
      ssać kiedy tylko będzie miało ochotę.Ja też miałam taki przejściowy
      problem, kiedy mój synek miał 2 miesiące,denerwował się,płakał, ale
      nie dałam mu butelki - bo wtedy mniej by ssał,a to przecież ssanie
      piersi pobudza produkcję mleczka.I po prostu siedziałam z nim parę
      dni non stop przy cycusiu,pomogło. Dziś synek ma 2 latka, a ja nadal
      karmię go piersią.Jeszcze parę razy zdarzyło się że miałam trochę
      mniej pokarmu i za każdym razem częściej przystawiałam go do
      piersi.Bardzo ważne jest też wsparcie męża czy rodziny. Trzeba
      wierzyć w to, że mleko jest, bo przecież nie jest tak że nagle
      znika.Ja bym radziła odstawić butelkę, przystawiać do piersi i nie
      zamartwiać się, bo to akurat nie pomaga.I uwierz JESTEŚ W STANIE
      WYKARMIĆ MALUSZKA.Stań przed lustrem uśmiechnij się i powtarzaj
      głośno mam duuuuużo mleka!!!Ja wierzę, że Ci się uda. Trzymam
      kciuki. No i do dzieła.


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      mettea 01.10.07, 11:41 Odpowiedz Najważniejsze jest nastawienie
      psychiczne!
      Mialam kilka kryzysów (zwlaszcza na początku), ale duzo rozmawialam
      z mezem,
      ktory mi wkladal do glowy to, ze nie moge sie stresowac i sugerowac
      opiniami
      otoczenia, ze mam za malo pokarmu! najgorsze, jesli sama w to
      uwierzysz.
      Laktacja zalezy od mozgu kobiety w duzym stopniu.
      Podczas karmienia badz spokojna, zrelaksowana, i skupiona tylko na
      dziecku.
      Karmie 8 miesiecy.
      Podczas karmienia u kobiety uwalniaja sie hormony szczescia. moge to
      potwierdzic.
      Zycze powodzenia i trzymam kciuki!


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      mettea 01.10.07, 11:43 Odpowiedz Dodam ze bawarka i picie mleka
      nie daje zadnego efektu.
      Musialam zastosowac diete bezmleczna (Mala miala skaze bialkowa),
      zrezygnowalm z
      tego typu produktow - a wczesniej tez bawarke pilam litrami!
      Pokarm pozostal.


      Re: p.Moniko dziewczyny blagam pomozcie mi!!!Zale
      monika_staszewska 01.10.07, 17:40 Odpowiedz Odpowiedź już jest
      przy Pani poprzednim poście.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja