zapalenie piersi-pomocy!!!

06.10.07, 13:02
dzisiaj w nocy obudziłam się z wysoką gorączką-38 stopni,prawa pierś
nabrzmiała i okropnie boląca.do tego leci z niej ropa więc chyba nie
powinnam jej przystawiać do dziecka,chciałam odciągnąć laktatorem
ale nic nie leci. czy któraś z was tak miała i mogłaby mi pomóc?
ciężko dzisiaj do lekarza bo jedynie pogotowie przyjmuje a tam na
róznych lekarzy można trafić.
    • bathilda Re: zapalenie piersi-pomocy!!! 06.10.07, 13:28
      Po pierwsze zapraszamy na forum dedykowane, o karmieniu piersią

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570

      TO jest forum z ekspertem i jak poszukasz w wyszukiwarce znajdziesz dużo rad
      doradcy laktacyjnego na takie sytuacje. Zresztą wcześniej czy później
      administratorki i tak Ci pewnie ten wątek tam przekleją...

      Zasadniczo rada jest taka, żeby jak najczęściej przystawiać malucha do chorej
      piersi i się oszczędzać. Można robić okłady z liści kapusty.
    • mamusiamartusia kapusta!!! 06.10.07, 14:22
      lekko rozbita tłuczkiem do schabowego
      • ocwiejka Re: kapusta!!! 06.10.07, 15:41
        zgadza sie liście kapusty trzeba zmrzozic ,potem rozbic tłuczkiem i
        wkladac do stanika,metoda drastyczna ale bardzo skuteczna.Ja
        urodzilam wcześniaka więc został w szpitalu a ja nie chcąc stracic
        pokarmu nie brałam tabletek na zanik laktacji tylko pompowałam i
        robiłam oklady z kapusty. Chodziłam z tą kapustą w staniku bite trzy
        dni,niestety kapusta ,mato do siebie że jak sie rozgrzeje to
        smierdzi okropnie.Mąż mówił że czuje się jakby spał z polem
        kapusty,ale po trzech dniach piersi wróciły do normy.Radze spróbowac.
    • rozanamama Re: zapalenie piersi-pomocy!!! 06.10.07, 16:21
      ropa? raczej nie...
      masuj, masuj, masuj, wyj z bolu i masuj. kapuste wkladaj schlodzona
      z lodowki.
      wspolczuje.
      dalam rade, ty tez dasz.
      pozdrawiam!!!
      • bathilda Re: zapalenie piersi-pomocy!!! 06.10.07, 19:14
        Z masażem ostrożnie bo możeszsobie porozgniatać kanaliki mlekowe. Raczej
        delikatne głaskanie niż mocny ucisk.
    • mad98 Re: zapalenie piersi-pomocy!!! 06.10.07, 17:11
      Wypijaj na raz po diwie szklanki szałwi. tak mi doradzały polożne i pomoglo.
      podrawiam
      • nataliam2 szałwia też działa 06.10.07, 17:15
        Ja robiłam sobie w jednej szklance dwie torebki. Ciężko było wypić ale udało
        sie. Tylko nie pij mięty, działa na pobudzenie laktacji.
    • nataliam2 Re: zapalenie piersi-pomocy!!! 06.10.07, 17:12
      Zimna kapusta naprawdę pomaga. Do tego masuj biust i ściągaj ręcznie. U mnie
      laktator pogorszył sprawę. Masuj aż nie będziesz czuła pod palcami grudek. Ja
      najpierw polewałam pierś ciepła (gorącą) wodą. Potem smarowałam oliwką i
      masowałam. Pod biust podkładałam pieluchę tetrową bo leciał mi pokarm. Nie
      ściągałam w ten sposób za dużo, tylko tyle by poczuć ulgę. Potem myłam dokładnie
      pierś z oliwki i polewałam ja zimna wodą. Gorąca sprawia że zastoje mleka
      szybciej się rozchodzą. Po tym wszystkim zawijałam lód w ręcznik i okładałam
      pierś. Robiłam tak prawie co 3 godziny, nawet w nocy. Po 3 dniach mi przeszło i
      obyło się bez nacinania.
      Ten pomysł z polewaniem wodą i masowanie dostałam od wykwalifikowanej masażystki
      pracującej w szpitalu. Przyjechała do mnie domu pokazała i powiedziała co mam
      robić. Po 3 dniach pokarm się unormował.
    • mysiaichomik Re: zapalenie piersi-pomocy!!! 06.10.07, 17:18
      Kapusta jest rewelacyjna. Ja brałam ją na noc i rano było wszystko o.k. Weź Apap
      na gorączkę, ale masując pierś nie wygniataj jej!
    • jtw9 Re: zapalenie piersi-pomocy!!! 06.10.07, 20:49
      Ja mając zapalenie przystawiałam maluszka właśnie do tej chorej
      piersi, aby jak najbardziej ją opróżnił.Polecam paracetamol, bo ja
      karmiłam i płakałam - boli strasznie.Poza tym kładłam się w wannie z
      gorącą wodą albo polewałam pierś pod prysznicem, delikatnie
      masowałam okrężnymi ruchami i starałam się odciągnąć trochę
      pokarmu.Tak poradziła mi położna ze szkoły rodzenia.Pamiętam,że
      kolor pokarmu odciągnięty w pieluszkę mnie zmartwił był żółty i
      faktycznie przypominał ropę ale położna mnie uspokoiła.Karm jak
      najwięcej z tej chorej piersi-ja karmiłam tak całą noc,podając tylko
      na krótko tę drugą, aby nie była taka nabrzmiała, i znowu tę
      chorą.Rano czułam się już o wiele lepiej, gorączka utrzymywała się
      jeszcze jeden dzień no i pierś bolała ale z dnia na dzień było
      lepiej.Po kilku dniach wszystko wróciło do normy,czego i tobie życzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja