rzeszowianka_jedna
11.10.07, 14:47
Trzy tygodnie temu urodziłam ślicznego zdrowiutkiego synka. Tak jak pierwszego
i tego postanowiłam karmić piersią. Miałam cc, więc w szpitalu w którym
rodziłam musiałam wykonać "sporą gimnastykę" żeby mi przynieśli dziecko do
piersi kiedy jeszcze leżałam, bo noramalnie się tego nie praktykuje. Udało się
maluch się przyssał, fakt trochę nadwyrężył moje cyce, ale opanowałam
sytuację, najbardziej pomógł mi maltan, niestety smarowanie własnym mlekiem i
wietrzenie nic nie dawało... A dziś zważyłam mojego maluszka i od dnia wyjścia
ze szpitala, czyli w niespełna dwa i pół tygodnia na samym cycu przybrał
kilogram, a mi już prawie nic, no może ze dwa kilo zostało po ciąży. Początki
nie były łatwe, ale dziewcznki kochane opłaciło się i jestem bardzo
szczęśliwa. Pozdrawiam