pyziol1
12.10.07, 20:35
Moj Maluch ma juz prawie 10 m i od jakiegos miesiaca budzi sie
intensywnie w nocy i tylko piers go uspokaja. Glownie je/pije z
niej, choc zdarza sie, ze sobie tylko possie. Nie uzywamy w ogole
smoczka ani butelki. Czytalam, ze tak bywa w tym wieku i wiem, ze
dzieciaki zaczynaja sie znowu budzic pomimo wczesniejszego
przesypiania nocy (tak bylo u nas, Maly spal od 2 do 6,5m cale noce,
pozniej budzil sie raz, a teraz kilka razy).
Ogolnie te pobudki nam nie przeszkadzaja. Maluszek spi z nami i w
nocy tylko zamieniamy sie miejscami z mezem, w zaleznosci od tego,
ktora piers teraz bedzie uzywana :)
Tak tylko sie zastanawiam, bo ogolnie maz mi wierci dziure w
brzuchu, czy wszystko jest ok.
Moim zdaniem tak, dziecko jest zdrowe, pogodne, wlasciwie
rozwiniete. Jestem na wychowawczym, jest ze mna non stop, wiec to
nie jest kwestia tesknoty.
Macie tez tak? Do kiedy dzieci potrzebuja tego pokarmu nocnego? Czy
moze bardziej jest to przyzwyczajenie?
Pozdrawiam serdecznie