Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka przebrana

14.10.07, 20:19
Moja 5,5 mies. córcia jest sporym bobasem, Aż rwie się do innego niz cycus
jedzenia. Przejawia nim wyraźne zainteresowanie. Od tygodnia dostaje
zupkę(marchew, ziemniak,pietruszka) gotowana przeze mnie, oprócz normalnie
cyca, w ilości 7-8 malutkich łyżeczek. Zdarza się jej jednak ulewać potem
pokarmem i nie wiem teraz, czy sie przejada, czy może to byc niegotowość na
nowości. Acha od dwóch dni dodaję do tych warzywek łyżeczkę kleiku
kukurydzianego, bo mała ma kłopoty z wypróżnianiami robi kupkę raz na tydzień.
Chcę ją wypróbowac bo żal mi jej, że sie tak z tym męczy.
    • akaef Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 14.10.07, 22:36
      Może po prostu łapczywię tę zupkę połyka wraz z powietrzem i dlatego
      potem ulewa?
      A co do rzadkich wypróżnień - to może być wina marchewki. Mój Franek
      po marchewce robi wprawdzie kupkę codziennie, ale za to znacznie
      twardszą niż normalnie i z dużym wysiłkiem. Dlatego na razie marchew
      odstawiłam i podaję dynię/ziemniak/kabaczek/brokuły/szpinak/cukinię
      w różnych kombinacjach. Możesz też dodać do zupki odrobinkę oliwy z
      oliwek - również działa rozluźniająco.
      Pozdrawiam.
      • kamisa7 Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 15.10.07, 12:17
        Dodaje odrobinkę oliwy z oliwek. A możesz mi podać przykładową kombinację zupki?
        • akaef Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 15.10.07, 18:11
          Na razie jemy zupki trzeci tydzień, więc z reguły są one jedno- lub
          dwuskładnikowe. Najczęściej teraz dynia+ziemniak+masełko lub
          kabaczek+ziemniak+oliwka lub ziemniak+szpinak+masełko lub
          brokuły+kabaczek+oliwka albo brokuły+ziemniak+masełko. Z reguły
          robię zupę z tego, co mam właśnie rozkrojone. Młody przepada też za
          samą dynią z masełkiem. Wczoraj spróbowałam marchewkę z ziemniakiem,
          ale ugotowałam sama i dzisiejsza kupa była ok, a marchewka smakowała
          baaardzo. Wcześniej nie miałam dobrej marchwi i Franek dostał
          marchewkę słoiczkową, i po niej kupa była trochę twarda. Poza tym co
          drugi dzień daję pół żółtka i pewnie za jakiś tydzień zacznę
          wprowadzać mięsko. Pozdrawiam!

    • kamisa7 Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 16.10.07, 13:58
      To wygląda tak jakby moim mlekiem najadała sie w zupełności a nawet
      "przepełności" a ta zupka to jakby nad wymiar i ciach ulanie!To jak będzie z
      wprowadzaniem nowości? nie ma na nie miejsca. Noce w zasadzie przesypia na cycu
      lub dwóch od 20tej do 5 rano(czasami ma okresy nocnych wybudzeń ale z reguły nie
      więcej niż dwa razy)
      • akaef Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 16.10.07, 20:28
        A podajesz jej pierś po zupce czy przed? Może po prostu jedno
        karmienie spróbuj zastąpić zupką, albo podaj pierś po np. pół
        godzinie, jak już się ta zupka trochę uleży w żołądku.
        • kamisa7 Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 17.10.07, 11:19
          Właśnie staram się tak robić, tzn. zupka pół godzinki przerwy i cycek. Może jej
          po prostu zmniejszę porcję? Wczoraj zakupiłam kawałek dyni i właśnie pichcę
          zupkę ziemniaczano-dyniową :) Zaczęłam jej też podawać odrobinkę śliwek ze
          słoiczka. Ale wcina. Jabłko jej tak nie fascynuje. Jak na razie to jedyne danie
          ze słoiczka, któro jej smakuje.Ale to na razie jedna-dwie łyżeczki. A kupy jak
          nie było tak nie ma od soboty.
          • akaef Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 17.10.07, 11:31
            Jak młoda spokojna to kupą bym się bardzo nie przejmowała. A śliwki
            powinny pomóc. Poza tym możesz troszke pomasować brzusio - frajda
            wielka, a kupie czasem pomaga się zrobić :) Po dyni Franek kupy robi
            dość luźne, więc też chyba sprzyja perystaltyce.
            Pozdrawiam i smacznej zupki życzę!
            • kamisa7 Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 17.10.07, 12:04
              Zupka pycha! Mamusia zjadła dziecku połowę, żeby się nie zmarnowała oczywiście.
              Podam jej odrobinkę a resztę zamrożę. Chyba polecę dziś po więcej dyni i zrobię
              podobną dla hasbenda:)
              • akaef Re: Kilka łyżeczek zupki warzywnej i miarka prze 17.10.07, 14:14
                E, nie mroź, przecież to jest 15 minut roboty, można gotować na
                świeżo.
                A jak chcesz dla hasbenda, to tu jest link do postu z bardziej
                dorosłym przepisam (u mnie się zażeramy wszyscy bo sezon dyniowy w
                pełni):

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=69651629&a=69651629
                W każdym razie cieszę się, że smakuje. Pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja