w nocy budzi się co godzine...

17.10.07, 10:09
jest karmiona piersią ale czasem ją dokarmiam. Wczoraj usnęła jak
zwykle o 20 i spała do 12 a potem do 4 co godzinę się budziła.....a
potem do 6 i od 7.30 - 9 odespała te nocne pobudki....Moje pytanie:
Czy już się nie najada??Dodam że skończyła 4 mce? Czy to może jakiś
skok rozwojowy?Dodam również ze zmieniłam mleko Enfamil na 2 i mam
wrażenie ze nie chce go już tak pić jak 1....nie wiem co robic....
    • bathilda Re: w nocy budzi się co godzine... 17.10.07, 10:25
      Po skończeniu 4 miesiąca dzieciaczki się budzą częściej na karmienie. Taka
      karma. Potrzebują więcej kalorii a w nocy pokarm jest tłustszy. Podobno po 6
      miesiącu jest lepiej - zobaczymy, mój kończy 6 miesięcy za tydzień.

      Aha, z tego co czytałam najnowsze wytyczne w sprawie żywienia mówią, że mleko
      "1" powinno się stosować do końca 6 miesiąca, a dopiero potem "2".
      • awonas Re: w nocy budzi się co godzine... 19.10.07, 12:08
        Mój synek do 3 miesiąca budził się raz lub 2 razy w nocy. Od miesiąca śpi do ok
        1.00 i następnie chce jeść co godzinę. Jak czytałam na tym forum dużo jest
        takich dzieci, które jedzą w nocy. Zauważyłam, że mój Filip to nawet oczu nie
        otworzy tylko zaczyna sie wiercić i szukać cyca. Jak przetrzymam go, zaczyna się
        denerwować i następnie płakać, więc teraz daje od razu pierś. W dzień śpi tyle
        samo, czyli mało 3 razy po ok. 40 minut.
    • kaeira Re: w nocy budzi się co godzine... 17.10.07, 11:12
      Co do budzenia: rozumiem, że poprzednie przesypiała więcej? W każdym razie to
      niestety normalne dla dzieci koło 4-5-6m, że właśnie zaczynają się wiecej
      budzić. Z najadaniem się raczej nie ma nic wspólnego, najwyżej z
      zapotrzebowaniem organizmu na bardziej tluste mleko nocne.
      A dodatkowo, jezeli to się zdarzyło raz czy dwa, to się jeszcze nie przejmuj, bo
      może się znowu zmienić.
      Aha, jeszcze często dzieci w tym wieku nadrabiaja krótsze/rzadsze karmienia
      dzienne (bo są w dzien zajęte "poznawaniem swiata")- czy cos się nie zmieniło w
      rozkladzie?

      Co do mleka:
      zupełnie spokojnie możesz dalej dawać mleko 1, ja bym tak zrobiła.

      Oto cytat z mojego dawnego postu:

      Mieszanki 2/nastepne są mniej podobne do mleka matki, mniej zmodyfikowane.
      Zawierają wiecej wapnia, zelaza, bialka. W zasadzie zostały wymyślone jako nowy
      produkt - dla "zwiększenia wyboru" i przyciagniecia konsumenta, tak naprawdę
      badania w zadnym stopniu nie dowodzą, aby bylo lepsze dla "starszaków".

      Amerykańska Akademia Pediatrii oswiadczyła: "Mleka modyfik. następne, choć w
      wystarczającym stopniu odżywcze, nie są lepsze niż inne mieszanki dla dzieci,
      ktore jedzą odpowiednie ilości pokarmów stalych zawierających żelazo i wapn."
      (Swoją drogą, z jakiegoś powodu w Europie te mieszanki sa popularne od dawna, w
      USA jakos się kiepsko przyjmują.)

      Innymi slowy, mogą byc dobre dla wyjątkowych niejadków, ktore odmawiają innych
      rzeczy niż mleko.
      Ja osobiście w "normalnej" sytuacji bym unikała, bo jednak nieco bardziej
      alergiczne (bo właśnie bardziej podobne do krowiego).

      A tu jeszcze polskie opinie ekspertów z E-Dziecka:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79403,3282938.html
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79403,2131529.html
    • donna28 Re: w nocy budzi się co godzine... 19.10.07, 16:18
      Hej, u mojej jest tak samo, jak skończyła 4 miesiące, zaczęła częściej budzić
      się w nocy, a rzadziej jeść w dzień. W dzień wszystko ją rozprasza, na siłę
      staram się ją jak najdłużej trzymać przy piersi, ale zawsze znajdzie coś
      ciekawszego.
      Ale męczy mnie jeszcze coś innego, może któraś z Was też tak ma albo wie, co to
      znaczy. Od czasu jak skończyła te 4 miesiące mniej więcej te karmienia zupełnie
      inaczej wyglądają. I w dzień i w nocy jest tak samo. Ona pociągnie z jednej
      piersi 5-6 razy i chce drugą (jak próbuję dać drugi raz pierwszą, jest ryk) i
      tak w kółko. Po kilkadziesiąt razy zmieniam te piersi, na szczęście wyczaiłam
      jak to robić na leżąco bez przekładania siebie albo dziecka. Oczywiście nie ma
      mowy o spaniu moim podczas karmienia, jak to kiedyś bywało. Ona chce ssać,
      smoczka nie chce (też jest ryk, jak próbuję go znienacka jej wsadzić do buzi
      zamiast piersi), chce tak w kółko zmieniać te piersi... a może ona chce pić
      tylko i dać jej butelkę z jakimś piciem? sama nie wiem... z 1 strony męczy mnie
      to potwornie, z 2 strony nie chcę jej żałować mleka nocnego... Aha, przybiera
      super, ważyłyśmy się ostatnio.
Pełna wersja