monikapie
26.10.07, 11:52
moja corcia ma 3 tygodnie. karmie ja piersia - ale,co bardzo przykre, nie jest
to dla mnie przyjemne. corcia potrafi wisiec na cycu 4 godziny - jak sie ja
odstawia to drze sie w niebogosy. mam juz naprawde dosc. sniedanie jem jedna
reka a przysznic biore dopiero jak maz wrci z pracy. ogolnie prawie caly czas
karmie. ostatnio corcia zaczela bardzo ulewac, wrecz wymiotowac - ciagle jej
sie cofa, nawet jak spi wiec ja nie spie tylko pilnuje zeby sie nie
zakrztusila. i tak w kolko.lekarze chcieli juz ja diagnozowac klinicznie. dzis
dalam jej butelke.zjadla w mig 80 ml i dalej wsciekle szukala cyca prujac sie
niemilosiernie. bylam pewna ze jest najedzona wiec nie dalam. ponosilam 45 min
(lepsze to niz 4 godz. karmienia)i zasnela - zero kolek, ulewania, spi jak
mops. i teraz mam dylemat. przejsc na butle? mam wyrzuty bo wierze, ze pokarm
matczyny najlepszy ale skoro obie sie meczymy. a z cyca to nigdy nie wiem ile
zje i zawsze ulgne bo bede myslala ze glodze dziecko.