maly zarlok i ipoczucie winy

26.10.07, 11:52
moja corcia ma 3 tygodnie. karmie ja piersia - ale,co bardzo przykre, nie jest
to dla mnie przyjemne. corcia potrafi wisiec na cycu 4 godziny - jak sie ja
odstawia to drze sie w niebogosy. mam juz naprawde dosc. sniedanie jem jedna
reka a przysznic biore dopiero jak maz wrci z pracy. ogolnie prawie caly czas
karmie. ostatnio corcia zaczela bardzo ulewac, wrecz wymiotowac - ciagle jej
sie cofa, nawet jak spi wiec ja nie spie tylko pilnuje zeby sie nie
zakrztusila. i tak w kolko.lekarze chcieli juz ja diagnozowac klinicznie. dzis
dalam jej butelke.zjadla w mig 80 ml i dalej wsciekle szukala cyca prujac sie
niemilosiernie. bylam pewna ze jest najedzona wiec nie dalam. ponosilam 45 min
(lepsze to niz 4 godz. karmienia)i zasnela - zero kolek, ulewania, spi jak
mops. i teraz mam dylemat. przejsc na butle? mam wyrzuty bo wierze, ze pokarm
matczyny najlepszy ale skoro obie sie meczymy. a z cyca to nigdy nie wiem ile
zje i zawsze ulgne bo bede myslala ze glodze dziecko.
    • ewdik Re: maly zarlok i ipoczucie winy 26.10.07, 12:08
      Trzy miesiące temu miałam podobny dylemat. Synek jak skończył trzy tygodnie nie
      najadał się moim pokarmem. Praktycznie cały czas był przy piersi, a po każdym
      odstawieniu ryk że niby głodny. Tak sie męczyłam do 6 tygodnia, bo nie chciałam
      odstawiać od piersi, bo pokarm matki najlepszy, ale męczyłam się ja i on.
      Poszłam do pediatry i powiedziała mi że mogę go dokarmiać mlekiem modyfikowanym.
      Dawałam małemu bebilon 2 razy dziennie rano i wieczorem, a pomiędzy moje mleko,
      ale pojawił się kolejny problem, mały nie chciał ssać piersi bo z butli leciało
      lepiej i znowu dylemat, ale powiedziałam nie poddam się i zaczełam ściągać mój
      pokarm.Jadł i mój pokarm i sztuczny i później pokarmu coraz mniej, ale dostawał
      3 razy w ciągu dnia mój i 3 razy sztuczny, tak do niedawna. Dwa tygodnie temu
      skończył 4 miesiące jest zdrowym dzieciaczkiem, wesołym i szczęśliwym .
      Przesypia mi całe noce. Od tygodnia przestałam go karmić moim mlekiem, ale
      cieszę się że przez te cztery miesiące dostawał jednak moje mleko, chociaż
      miałam chwile słabości kiedy już nie chciało mi się ściągać, ale wiedziałam że
      moje mleko jest dla niego najważniejsze. Jednak nie na tyle żeby dziecko było
      głodne i marudne. Dodam tylko że kiedy karmiłam wyłącznie piersią mały wogóle
      nie spał w dzień i nie mogłam nic zrobić, od kiedy zaczełam dokarmiać nasze
      życie stało się szczęsliwsze, bo czy to nie przyjemne kiedy dziecko się
      usmiecha, gaworzy i nie płacze.
      • awonas Re: maly zarlok i ipoczucie winy 27.10.07, 15:40
        Z moim synkiem było tak samo. Wisiał na cycu najpierw od godziny 15.00 do
        wieczora, a po jakimś czasie nie pozwalał od siebie odejść nawet od rana. Nawet
        kiedy spał i nie jadł. Gdy odchodziłam budził się po paru minutach z płaczem.
        Wyczuwał, że mnie nie ma. Jadł bardzo często, zwłaszcza po południu był
        przyklejony do piersi. Na szczęście miałam pomoc, bo sama to bym nie dała rady.

        Zwłaszcza po południu miałam wrażenie, że nie mam pokarmu. Ssał i płakał na
        przemian. Próbowałam dokarmiać aż, na forum karmienia piersią p. Monika
        Kuszyńska napisała, że to nie brak pokarmu. Po prostu moje zmęczenie i stres
        powodowały, że pokarm nie leciał. Starałam się wypoczywać, piłam melisę. I
        miałam dość karmienia piersią. Nieraz byłam okropnie zła na dziecko i na siebie,
        że nie mam cierpliwości i na los.

        W końcu uregulowało się. Kiedy to się stało - po ok. półtora miesiącu, chyba.
        Ale Mały jest nadal fanatykiem cyca, to cycomaniak.

    • mw144 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 26.10.07, 13:13
      Przejdź na butlę, będziesz miała szczęśliwe, najedzone i zdrowe
      dziecko, a i Ty sobie odpoczniesz.
      • monikapie Re: do ewdik 26.10.07, 16:20
        a jak sciagalas pokarm, bo mi laktatorem to ani kropli nie udaje sie sciagnac. a
        jesli recznie do normalnie do kubeczka i potem do butli?
        • mika_p Re: do ewdik 26.10.07, 21:27
          Bywa, nie każda kobieta jest w stanie odciagać, są piersi, które reagują tylko
          na dziecko bo tak i już.
          Ręcznie tak, do kubeczka i potem dowolnie.

          Słuchaj, jesli przetrwasz jeszcze ze 3 tygodnie, to zauwazysz wyraźną poprawę,
          okres wiszenia przy piersi nie trwa wiecznie, a jak się przetrwa, to robi się
          jak w pismach dla rodziców - zadowolona mama, usmiechnięty dzidziuś i sielanka w
          oczach.
          3-tygodniowe dziecko jest w okresie charakterystycznego skoku rozwojowego -
          jesli wiszeniem podkreci laktację, to za kilka dni będzie ciut lżej, potem
          nastepny skok apetytu około 6. tygodnia i potem już się normuje.
          Jesli masz wewnętrzne przekonanie o wartości mleka matki, to daj sobie czas na
          przykład do Mikołajek.
          Butlę zawsze zdążysz wprowadzić - a wycofać sie z niej bywa trudno.
        • angel-marta Re: do ewdik 26.10.07, 21:41
          Ja miałam dwa laktatory (chicco i lakta) i ani kropli nie szło
          odciągnąć. Dopiero Aven Isis się sprawdził. Szybki, łatwy w
          obsłudze, cichutki tyleko drogi (ok 170 zł) dlatego ja miałam
          pozyczony.Polecam!
          • monikaa13 Re: do ewdik 26.10.07, 21:50
            jezeli chodzi o laktatory to chyba nie ma lepszej firmy niz medela,
            ale kazdy lubi co innego, ale takie jest moje zdanie
    • monikaa13 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 26.10.07, 21:49
      ja tez sciagalam, najpierw wiadomo pare kropel, ale z kazdym dniem
      bylo tego wiecej
      zobaczu tu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46749
      lub tu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      • ewdik Re: maly zarlok i ipoczucie winy 26.10.07, 22:01
        Na początku było słabo, ale z czasem ściągałam coraz więcej.Ściągałam laktatorem
        z Avent Isis za 150 zł. Poza tym kiedy mały nie jadł bezpośrednio z piersi to
        tego pokarmu było więcej. Ściągałam jednorazowo z dwóch piersi 120 ml co
        wystarczało na jedno karmienie.
        • blueberry77 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 27.10.07, 15:07
          Skąd wiesz, że było więcej??? Na ogół jest dokładnie na odwrót - odciągnąć sie
          już nie da, a dziecko potrafi jeszcze wyssać drugie tyle. Poza tym przystawienie
          dziecka do piersi powoduje produkcję pokarmu, laktator nie jest aż tak
          skuteczny, dlatego zaleca się przystawianie dziecka, nawet jeśli sie odciąga
          pokarm.

          ewdik napisała:

          > Na początku było słabo, ale z czasem ściągałam coraz więcej.Ściągałam laktatore
          > m
          > z Avent Isis za 150 zł. Poza tym kiedy mały nie jadł bezpośrednio z piersi to
          > tego pokarmu było więcej. Ściągałam jednorazowo z dwóch piersi 120 ml co
          > wystarczało na jedno karmienie.
          • macca4 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 02.11.07, 12:28
            To że laktator jest mniej skuteczny to nie zawsze prawda - ja ściągam od samego
            początku tylko i wyłącznie laktatorem (medela swing).
            Na początku było mało ale szybko doszłam do 1000 ml na dobę. W tej chwili
            ściągam już prawie 5 miesięcy i nie zamierzam przestawać :)
            Aha ściągam tylko 4x na dobę czyli co 6h!
            I jeszcze jedno - przez tydzień ściągałam takim najtańszym ręcznym odciągaczem z
            apteki (moja medela była w serwisie - reklamacja) i ciągnął dużo silniej i
            szybciej. Jak wróciła medela na początku mało co leciało - była za słaba w
            porównaniu do ręcznego. Ale stopniowo piersi znowu się przyzwyczaiły i jest ok :)
            Także wszystko kwestia przyzwyczajenia.
    • deela Re: maly zarlok i ipoczucie winy 26.10.07, 23:47
      daj smoka
      moze po prostu ma silny odruc ssania
      i nie martw sie
      smoczkiem dziecka nie zgalodzisz
      bedzie glodsna smoka wypluje bedzie sie drzec
      nie bedzie glodna zassa smoka
      i po sparwie :)
      • katenowak Re: maly zarlok i ipoczucie winy 29.10.07, 21:46
        tez mysle ze powinnas dac smoka. Moja mala tez duzo wisiala przy
        cycuniu bo spora sie urodzila. Gdyby nie pomoc mamy i smok pewnie
        nie mialabym sie czasu umyc i cos zjesc. A po tygodniu zaczelam ja
        dokarmiac na noc i zjadala naprawde sporo. A jak skonczyla 2 mies to
        z butli sama zrezygnowala.
        Ale zacznij od smoczka :))
    • estel7 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 27.10.07, 12:54
      U nas pomógł smok - mały chciał po prostu ssać i ssać przez to za duzo jadł i
      ulewał bo był przejedzony.
      Albo robiła taki manewr ze ssał ale nie łykał wiec po paru minutach pływalismy w
      mleku. Smok załatwił sprawę - a mi powoli unormowała sie rozszalała laktacja.
      Zanim przejdziesz na butle to to spróbuj, polecam smoczki z nuka bo z aventu
      zaburzał ssanie.
      • enigmatic2 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 27.10.07, 13:45
        dzidzia ma bardzo silny odruch ssania z tego wynika. nawet położne wtedy
        doradzają smoczek. musisz go dać, bo potrzebę bycia blisko przy mamie to się nie
        powinno zaspokajać wiszeniem na cycu, ale przytulanie po prostu.
        no a jak ssie pierś - bo ma taką potrzebę ssania - to z piersi leci cały czas,
        więc zjada może więcej niż potrzebuje i zaczyna ulewać lub wymiotować. podaj
        smoka jak najszybciej.
    • nataliak9 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 27.10.07, 14:14
      miałam podobne odczucia, lecz jednak wytrzymałam. karmienie
      polubiłam tak naprawde w 4 mcu, gdy mała zrobiła sie bardzo
      kontaktowa a jedzonko trwało krótko. wczesniej po prostu czytałam
      ksiązki i oglądałam filmy tyle to trwało. kiedys obiecywałam sobie
      ze przestane karmic we wrzesniu, teraz mysle o grudniu :))
      moze przetrzymasz a jak nie to naprawde nie miej wyrzutów sumienia.
      powiedz sobie trudno i tyle. pozdrawiam
      • monikapie Re: maly zarlok i ipoczucie winy 27.10.07, 15:35
        poki co nie poddalam sie.codziennie mysle o butelce ale trwa. dzis walczymy z
        piersia od ok 9 rano z kroziutkimi przerwami. nawet ze spaceru wrocilam po 3
        min. bo sie darla. teraz mama ja troche nosi bo juz nie mam sily.

        smoczek Nuk podaje od 2 tygodni - ssie do 5 min. potem wypluwa i reaguje
        odruchami wymiotnymi ale ja nie rezygnuje. moze zalapie.

        sama juz nie wiem - glodna czy sie przejada? co godzina inne mysli.

        w nocy budzila si co godzine. raz jak jej sie odbilo wszystko zwrocila. a duuuzo
        tego bylo :-) wiec cos jednak je.

        dzieki dziewczyny za wsparcie. Oby do Mikolajek :-)
        • enigmatic2 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 28.10.07, 16:02
          co do smoka powiem tak - dawałam codziennie, ale dopiero po 4 m-cach nauczyła
          się ssać! od tej pory zasypia sama :))
    • aga29wawa Re: maly zarlok i ipoczucie winy 27.10.07, 22:49
      zgadzam sie z moimi przedmowczyniami... ja tez przez to
      przechodzilam...
      jezeli dziecko sie nie najada to nie przybiera na wadze jesli
      przybiera prawidlowo to nie mysl o butli, tylko pozwol malej ssac:)
      niestety nie ma na toinnej rady az samo przejdzie. Rowniez polecam
      smoka.. o ile sie da (moj synek dalej pluje smokiem niz widzi:/)
    • janetat Re: maly zarlok i ipoczucie winy 28.10.07, 10:55
      trzymam kciuki, żeby Ci się udało karmić piersią
      jeśli być chciała kupowac laktator to bardzo fajne są i szybko można
      odciągnąć pokarm elektrycznym laktatorem NUKa-używane na allegro
      można kupić około 50 zł (ceny nowych dochodzą do 300 zł w aptece)

      jakbyś miała dalej kłopoty to skontaktuj się z doradcą laktacyjnym-
      czy na forum Karmienie piersią, czy wyszukując poradnię laktacyjną w
      Twojej okolicy, dobry pediatra moż eteż coś podpowie
      i jeśli chcesz karmić piersią to nie dawaj butli
      maleństwo będzie ją wolało i nie będzie jadło z piersi tylko
      udawało, że ssie-mojemu synowi starczało cierpliwości na udawanie
      max do 2,5 godz, potem ryczał i dostawał butlę
      aha, zastanów się: czy jak wisi 4 godziny przy piersi to słyszysz,
      że połyka mleko? Jak nie słyszysz-to udaje i chyba byłaby to
      odpowiedź na Twoje dylematy
      syn też dużo ulewał, do jak krzyczał to łykał dużo powietrza
      pozdrawiam
    • akusia77 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 28.10.07, 15:52
      Miałam podobnie. Mały cały dzień był przy cycu,a próby oderwania
      kończyły się płaczem. Niedawno trafił do szpitala i jak zobaczyłam
      ile potrafi zjeść to się przeraziłam. Okazało się że mój pokarm mu
      nie wystarczał. W tej chwili karmię go mlekiem modyfikowanym,
      a "dokarmiam" cycem. Mały nie płacze i ładnie śpi w ciągu dnia i w
      nocy
      • monikapie Re: do akusia 28.10.07, 16:21
        a ile mial Twoj synek jak zaczelas dokarmiac?
        • blueberry77 Re: do akusia 28.10.07, 19:54
          Jeżeli chcesz karmić piersią, to nie zaczynaj dokarmiać. Z doświadczenia wiem,
          że dokarmianie prowadzi do zaprzestania karmienia piersią. Odciąganie z resztą
          też, chyba że ktoś jest bardzo zdeterminowany. Ja zaczęłam dokarmiać jak synek
          miał 1,5 miesiąca, a jak miał 3 miesiące przestałam karmić piersią. Karmienie
          butelką jest łatwiejsze, przede wszystkim dlatego że zawsze się wie ile maluch
          zjadł, można przewidzieć kiedy będzie znowu głody, itd. A człowiek jest istotą
          wygodną, więc stopniowo coraz więcej się daje mleka z butelki, a coraz mniej z
          piersi. A odciąganie to jest już w ogóle horror - nic sie nie robi tylko
          odciąga, karmi, myje te wszystkie szpeja i od nowa...
    • sandra00 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 29.10.07, 11:39
      Przejdź na butlę a o zdrowie się nie martw , mam ponadroczne
      dziecko , które karmione piersią nie było bo tak wybrałam , jest
      zdrowe , bez kolek , ulewań ,nigdy nie miało kataru ani kaszlu , a
      kto Ci powiedział że karmienie piersią jest zdrowe ! pozdrawiam
      • monikaa13 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 29.10.07, 11:41
        >a kto Ci powiedział że karmienie piersią jest zdrowe !

        no nie, prosze cie
        • sandra00 Re: maly zarlok i i poczucie winy 29.10.07, 12:46
          o co mnie prosisz ! miałaś kiedyś do czynienia z chorymi dziećmi ,
          wiesz ile z nich było karmione pirsią i to nie przez miesiąc albo
          trzy tylko przez rok , półtora - prawie wszystkie !!!
          • sabciass Re: maly zarlok i i poczucie winy 29.10.07, 13:40
            buhaha! Kolejnej dyskusji na temat karmienia piersią nie ma co
            zaczynać, ale zawsze można się trochę pośmiać jak się czyta, że
            karmienie butelką jest zdrowsze:)
            • monikaa13 Re: maly zarlok i i poczucie winy 30.10.07, 18:34
              absolutnie nie mam zamiaru rozpoczynac nastepnej, kolejnej dyskusji
              jakie karmienie jest zdrowsze (przeciez kazdy to wie), ale posmiac
              sie mozna, masz racje

              sandro skad takie dane/informacje ze karmienie butelka jest zdrowsze
              niz piersia, podaj jakies linki/statystyki/dane, opinie ekspertow
    • janetat do : monikkapie 29.10.07, 19:44
      trzymam kciuki za Twoje karmienie piersią
      napisz jak Ci idzie
      pozdrawiam
    • aniko16 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 30.10.07, 08:59
      Dawaj mieszankę i się nie przejmuj. Ewentualnie wprowadź karmienie
      mieszane. Z tą presją na karmienie piersią praktycznie nie znam
      dzieci które były na butelce ale wszystkie te dzieci chorują. Mój
      synek karmiony sztucznie jest przy nich okazem zdrowia. Teraz mam
      małą córeczką którą karmię piersią ale w tym przypadku karmienie
      było łatwe. Bez bólu, wiszenia przy cycu godzinami no i co
      najważniejsze, dziecko się najadało. Ceną karmienia piersią nie może
      być niedojadanie. To chore.
      • janetat Re: maly zarlok i ipoczucie winy 30.10.07, 18:02
        aniko zauważ dobrze: nikt tu nikogo nie namawia do głodzenia swojego
        dziecka
        • aniko16 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 31.10.07, 11:03
          Janetat zauważ że nie użyłam słowa "głodzenie" które jest aktem
          świadomym i niemalże zbrodniczym w stosunku do niemowlęca a mówiłam
          o niedojadaniu, które może być spowodowanie nieświadomie przez matkę
          o najlepszych intencjach. Różnica zasadnicza. Jednak rezultat prawie
          ten sam: głodne, niespokojne dziecko.
    • titiritka Re: maly zarlok i ipoczucie winy 30.10.07, 21:53
      Z tego co piszesz, dzidzia ma silny odruch ssania i potrzebę
      bliskości z Tobą. Gdy jest cały czas na cycu jest spokojna, ale
      również PRZEJEDZONA- stąd problemy z ulewaniem- za dużo mleczka w
      brzuszku.
      Moje rada: karm małą regularnie co 2, 3 godziny- obserwuj w jaki
      sposób sygnalizuje głód, a kiedy po prostu woła Ciebie lub płacze ze
      zmęczenia. Gdy Mała będzie domagać się piersi częściej zaproponuj
      Jej smoczek- jeśli ją to uspokoi tzn, że zaspokaja w ten sposób
      potrzebę ssania. Wg. mnie nie ma potrzeby przechodzenia na
      mieszanki.
      Acha i smoka trzeba dziecku zaproponować czasem kikla razy. Mój
      synek od razu "złapał" o co chodzi i ssał radośnie, natomiast
      córcia pierwsze razy strasznie smokiem pluła i wręcz się krztusiła-
      reakcja na "obce ciało" w buzi. PO jakimś czasie jednak też
      zrozumiałą do czego to służy.

      Pozdrawiam! i napisz jakie rozwiązanie wybrałaś!

      PS. Łukasz już smoka nie używa.
    • asia_k_19 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 31.10.07, 11:18
      ja z powodzniem karmiłam moją córkę 10mcy, potem sama zdecydowała że pierś jej
      nie interesuje
      moze coś uda mi się Tobie poradzić
      1. czy córeczka podaczas karmienia possie troche a potem zasypia??
      najpierw z piersi leci rzadki pokarm, coś jakby zupka i dziecko się tym
      specjalnie nie najada. w dodatku ten poczatkowy pokazm ma dużo laktozy, która
      działa usypiająco, więc maluch napiełnia troche brzuszek, czuje się błogo i
      zasypia, a ze zjadł majo to niedługo sie budzi i zaczyna sie od nowa
      jesli u ciebie tak sie dzieje to nie daj jej zasypiac przy piersi, głaszcz
      policzek, plecki wzdłuż kręgosłupa itp, wszytsko co pobudza ja do ssania
      2.wypróbuj smoczek, jesli ten który masz jej nie odpowiaa spróbuj jakiegos w
      innym kształcie. Moja corka wzgardziła ślicznym smoczkiem który jej wybrała i
      mąż poleciał do sklepu, kupił kilka innych i w koncu trafilismy na TEN (wolała
      kauczuk, silikonowy był za twardy, do tej pory nie lubi silikonu)
      3.jesli masz wrazenie ze jest głodna to daj jej odciagniete mleko lub
      mofyfikowane, zobacz ile wypije i czy potem zaśnie
      4.pokarm trawi sie ok 3 godzin, wiec jesli opróżnia pierś i drze sie np po
      godzinie to daj jej smoczek i duuużo przytulaj
      5.głowa do góry, na pewno będzie dobrze. Pamiętam moje początki kiedy z nawałem
      pokarmu i pogryzionymi piersiami płakałam,że nie chce jej karmic, na szczęście
      mąż mnie wspierał w wysiłkach i udało się osiągnąć sukces
      • monikapie Re: maly zarlok i ipoczucie winy 31.10.07, 13:57
        probowalam robic przerwy miedzy karmieniami - mala nie spala i plakala caly
        dzien. nie pomagal smoczek, przytuanie, bujanie.tak kilka dni. wczoraj znow
        jadla 5 godz. a potem byl ogromny rzyg. z kolei w nocy nie chciala jesc.po 5
        godz. obudzilam ja i nie chciala cycka. sciagnelam 30 ml (wiecej rzadko mi sie
        udaje) i nakarmilam ja butelka przez sen. potem juz jadla po troszeczku. rano
        trzymalam ja 25 min. przy cycu i przetrzymalam 2 godz. bylo ciezko. o 12
        nakarmilam ja butelka ( moje mleko zmieszane ze sztucznym). zjdla 80 ml i spi do
        tej pory. bez rzygania, troszke jej sie tylko cofalo.

        jak sie obudzi to biore ja na cyca. bede kombinowac. na razie walcze .
    • dzyndzolka A może ona chce się po prostu poprzytulac... 31.10.07, 12:17
      i przejście na butelkę niczego nie zmieni. Ja trzymałam synka na
      kolanach STALE do 5 tygodnia. Chciał być przy mnie i już, płakał
      kiedy próbowałam go odłożyć. Potem mu przeszło jak ręka odjął.
      Poprzytulaj ją, ponoć przy piersi jeszcze. Pomyśl, że za kilka lat
      już nie będzie chciała się tak często do ciebie poprzylepiać ;)
      • dzyndzolka Re: A może ona chce się po prostu poprzytulac... 31.10.07, 12:20
        A, i jeszcze, sprawdź w przychodni czy prawidłowo przypiera, jeśli
        tak, to napewno się odpowiednio najada i chodzi jej tylko o Twoją
        bliskość.
    • renne1 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 31.10.07, 14:18
      Mój synek też jest żarłokiem i podobnie jak autorka postu, ja też
      mam poczucie winy, że go dokarmiam.Nie wiem co to nawał pokarmu, od
      początku mam go mało. Kilka razy odciągałam, nie udało się nigdy
      więcej niż ok 30ml. Karmię małego na żądanie, średnio co pół
      godziny. Kiedy już nie wytrzymuję daję mu butlę. Dobrze przybiera na
      wadze. Pozdrawiam.
      • sandra00 Re: maly zarlok i ipoczucie winy 02.11.07, 10:21
        Po pierwsze chcę dodać do mojego postu z przed paru dni że nie
        chodziło mi o dyskusję nad tym czy karmienie piersią jest zdrowsze
        czy nie ! natomiast dziś piszę o podejrzeniu o refluks , w mojej
        rodzinie też zdarzyła się podobna sytuacja , dziecko ulewało ,
        płakało przy karmieniu piersią , lekarz z państwowej przychodni
        oczywiście stwierdził że to refluks bo było najprościej , okazało
        się jednak że były to objawy skazy białkowej ponieważ karmiąca żle
        dobierała składniki którymi się odżywiała , najgorsze było to że jej
        maluchowi się ulewało dostało się to tam gdzie nie miało i powstało
        zapalenie ucha dlatego tak płakał przy jedzeniu .Wiem że dobrym
        sposobem sprawdzenia czy dziecko nie jest uczulone na to co jest
        jest poprostu picie wody i jedzenie chleba przynajmniej przez
        tydzień i jeżeli po tygodniu dziecku się poprawi oznacza że to
        uczulenie na pokarmy , a w czasie 2 tygodni przy takim odżywianiu
        matki dziecko będzie normalnie dożywione bo pokarm w piersi będzie
        mu wystarczał .pozdrawiam
    • wierzba_b Re: maly zarlok i ipoczucie winy 31.10.07, 14:41
      Monika, tylko bez nerw :-)
      Kilka podstawowych kwestii do ustalenia:
      1. Czy mała przybiera prawidłowo na wadze i codziennie, albo co drugi dzień,
      robi kupkę? Jeśli nie - to być może, że się nie najada. Wtedy trzeba albo
      dokarmiać sztucznym pokarmem z butli (prostsze), albo poszukać pomocy fachowej w
      walce o pokarm. Jeśli jesteś z Warszawy, mogę Ci polecić poradnię laktacyjną
      Bona Mater (www.bonamater.waw.pl), korzystałam z ich pomocy i miło wspominam.
      Jeśli odpowiedź brzmi "tak", to głodna raczej nie jest.
      2. Ulewanie, wymioty w połączeniu z faktem braku tychże po mleku sztucznym
      nasuwa podejrzenie, że być może źle reaguje na twoje mleko. Skonsultuj się z
      pediatrą co do swojej diety, być może jesz coś, co małej nie służy. Może być też
      tak, że podczas karmienia piersią mała połyka dużo powietrza i dlatego ulewa,
      wtedy trzeba zmenić technikę przystawiania do piersi - i tu znów się bez
      fachowca nie obejdzie, doradca laktacyjny musi popatrzeć jak karmisz i udzielić
      wskazówek na miejscu. Sprawdź, czy ulewa, gdy podasz jej swoje mleko ale z
      butelki - jesli tak, chodzi raczej o skład mleka, jeśli nie, raczej o technikę
      ssania/przystawiania.
      Acha, jeśli lekarze sugerują, żeby zrobić jakieś badania w związku z tym
      ulewaniem - zrób je. Być może problem jest medyczny, np. refluks, i wtedy trzeba
      leczyć, bo powyższe dobre rady nie wystarczą.
      3. Duża potrzeba ssania - spróbuj po nakarmieniu małej butlą (żebyś miała
      pewność, że nie jest głodna) dać jej smoczek. Tylko nie odkładaj jej z tym
      smoczkiem od razu do łóżeczka - ponoś, poprzytulaj. Jeśli nie będzie go wypluwać
      i płakać dalej - znaczy, że o to chodzi.
      Powodzenia, trzymaj się ciepło.
      • monikapie Re: maly zarlok i ipoczucie winy 01.11.07, 19:19
        mamy skierowanie na badania w kirunku refluksi bo jest coraz gorzej. bede tez
        podawac zageszczacz Nutriton. trzymajcie kciuki.
        • janetat Re: maly zarlok i ipoczucie winy 02.11.07, 13:21
          trzymam za Ciebie i Twą Dzidzię kciuki nieustająco
          :-)
Pełna wersja