jak sobie radzicie z karmieniem dziecka ząbkująceg

07.11.07, 09:10
mam synka 6.5 m jeszcze nie ma ząbka ale chciałabym się dowiedzieć
czy to jest aż tak starszne karmienie jak dzidziuś dostaje ząbki?
Straszą mnie że mały będzie starsznie gryzł i że będę płakać przy
karmieniu.Bardzo lubie karmić małego i napewno są sposoby żeby synek
nie gryzł cysia.Prosze o rady!
    • iwomartusia Re: jak sobie radzicie z karmieniem dziecka ząbku 07.11.07, 09:29
      zalezy od dziecka, moja córka lekko gryzła, jak ząbkowała- 4 zęby na
      raz i chyba bardzo ją dziąsła swędziały.2-3 razy sie popłakałam
      nieztety. teraz baardzo rzadko raz na 2-3 tyg. przygryzie mnie ale
      lekko. Oczywiście ostro mówię nie, wyciągam sutek itd, ale na razie
      ja to bawi, niegryzącego ssaka życzę:)
    • bathilda Re: jak sobie radzicie z karmieniem dziecka ząbku 07.11.07, 10:15
      Mój też ma 6,5 m-ca, ale pierwsze zęby były jak miał 4,5. Nie gryzł i nie
      gryzie. Nie widzę wyraźnej różnicy. Może jak pójdą górne zęby to będzie trudniej.

      Aha, podczas samego ząbkowania częściej chciał do piersi - czasem tylko Wielki
      Pocieszyciel był w stanie ukoić jego ból.
    • druuna Re: jak sobie radzicie z karmieniem dziecka ząbku 07.11.07, 10:22
      Jeśli będziesz stanowcza w odbieraniu piersi dziecku po tym jak cię "przygryzie"
      to moim zdaniem nie masz się co martwić. Ewentualnie trzeba będzie też
      dostosować pozycję karmienia. Na przykład moja Zuzia nie mogła nic poradzić na
      to, że mnie "przygryzała" jak się karmiłyśmy na siedząco. Tak jej się szczęka
      układała i jak przysypiała wieczorem przy cycku to zaciskała ząbki (chyba żeby
      jej się sutek nie wyślizgnął!). Wystarczyło położyć się do karmienia i
      przygryzanie minęło. Swoją drogą sutki się trochę zahartowały więc nawet jak
      wbija ząbki to mnie to nie boli tylko powiedzmy .... hmmm .... "uwiera" ;)) ale
      ważne że nie robi tego specjalnie. Zuzia ma w tej chwili prawie 15 miesięcy, ma
      prawie 12 ząbków, karmię ją nawet do 10 razy na dobę. Na pewno sobie poradzisz.
      Jak jeszcze nie miała zębów to próbowała dla zabawy przygryzać mnie dziąsłami
      ale reagowałam wtedy bardzo kategorycznie i stanowczo starając się nie wydawać
      żadnych dźwięków bólu które mogłyby się jej spodobać jak np. syczenie czy "ała"
      :p Wyciągałam sutek z buzi, mówiłam "nie wolno gryźć mamy! to boli!" i
      odczekiwałam żeby "wsiąkło", tzn. żeby zakumała! ;)
      A jeśli chodzi o "płakanie" to tylko ze 2 razy zacisnęła ząbki na koniuszku
      brodawki tak, że gwiazdy zobaczyłam - ale też nie zrobiła tego specjalnie tylko
      jej sie sutek z buzi wyślizgnął a ja nie zareagowałam dostatecznie szybki tj.
      nie włożyłam palca jej do buzi żeby zapobiec przygryzieniu.
      Powodzenia! Na pewno dasz sobie radę! ;))
    • kaeira Re: jak sobie radzicie z karmieniem dziecka ząbku 07.11.07, 10:50
      Ząbkowanie wcale nie musi oznaczać gryzienia! Karmienie absolutnie nie jest
      straszne!!
      (Prawda, że bywają dzieci, ktore robią z sutka gryzaczek przy nieprzyjemnym
      ząbkowaniu. Ale to nie takie częste, i praktycznie zawsze można opanować)

      Mała ma 13, 8 zębów (zaczęły wychodzić w 7m), teraz wychodzą czwórki, i nigdy
      nie miałam problemu z gryzieniem (w każdym razie nie piersi, bo inne rzeczy
      czasami :-). Kilka razy owszem nadgryzła, ale raczej niechcący, może raz czy dwa
      "spejalnie". Na wszelki wypadek wtedy natychmiast tak negatywną minę i
      przemawiałam tak strasznie poważnym i w zasadzie groźnym głosem (nigdy tak nie
      robię w innych sytuacjach), ze się natychmiast rozpłakiwała, biedaczka. No ale
      trudno.

Pełna wersja