magda1237
07.11.07, 16:54
Witam serdecznie, jestem mamą 5 miesięcznej córki. 19 listopada
wracam do pracy. Do tej pory karmiłam małą piersią i stopniowo od
skończenia przez nią 3 miesięcy wprowadzałam deserki, później
obiadki. Deserki uwielbia, obiadki gorzej, ale jak jest głodna też
zje. Codziennie też daję małej coś do popicia (herbatkę lub od
niedawna soczek). Od ostatniej niedzieli w związku z powrotem do
pracy zaczęłam wprowadzać mleko modyfikowane (NAN HA 2-decyzja
lekarza). I tu pojawił się mega problem. Mimo że mała umie pić z
butelki (herbatka, soczek) to mleka nie chce pić wogóle. Pierwszego
dnia podałam jej butlę wieczorem - przez sen i wypiła 100 ml.
Następnego dnia też 100 ml przez sen. Wczoraj wypiła nawet 180 ml, z
tym że się przebudziła w trakcie picia i szło już trochę gorzej. W
dzień jest straszny płacz, do tego stopnia że zasypia zmęczona i
głodna. Na widok butelki płacze. Dodam, że planowałam karmić ją w
sposób mieszany ile się da. Podczas mojej nieobecności - butelka a
przed wyjściem do pracy i po powrocie - pierś. Czyli nijak ma się
wieczorne karmienie do mojej nieobecności w ciągu dnia. Czy macie
jakieś sprawdzone sposoby na przejście z piersi na butelkę? Po 3
dniach prób popłakałam się dzisiaj razem z małą. Będzie mi brakować
tych chwil przy cycusiu. Nie wiem co mam zrobić żeby przejść przez
ten moment najmniej boleśnie. Poradźcie coś drogie mamy