Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od pier

07.11.07, 16:54
Witam serdecznie, jestem mamą 5 miesięcznej córki. 19 listopada
wracam do pracy. Do tej pory karmiłam małą piersią i stopniowo od
skończenia przez nią 3 miesięcy wprowadzałam deserki, później
obiadki. Deserki uwielbia, obiadki gorzej, ale jak jest głodna też
zje. Codziennie też daję małej coś do popicia (herbatkę lub od
niedawna soczek). Od ostatniej niedzieli w związku z powrotem do
pracy zaczęłam wprowadzać mleko modyfikowane (NAN HA 2-decyzja
lekarza). I tu pojawił się mega problem. Mimo że mała umie pić z
butelki (herbatka, soczek) to mleka nie chce pić wogóle. Pierwszego
dnia podałam jej butlę wieczorem - przez sen i wypiła 100 ml.
Następnego dnia też 100 ml przez sen. Wczoraj wypiła nawet 180 ml, z
tym że się przebudziła w trakcie picia i szło już trochę gorzej. W
dzień jest straszny płacz, do tego stopnia że zasypia zmęczona i
głodna. Na widok butelki płacze. Dodam, że planowałam karmić ją w
sposób mieszany ile się da. Podczas mojej nieobecności - butelka a
przed wyjściem do pracy i po powrocie - pierś. Czyli nijak ma się
wieczorne karmienie do mojej nieobecności w ciągu dnia. Czy macie
jakieś sprawdzone sposoby na przejście z piersi na butelkę? Po 3
dniach prób popłakałam się dzisiaj razem z małą. Będzie mi brakować
tych chwil przy cycusiu. Nie wiem co mam zrobić żeby przejść przez
ten moment najmniej boleśnie. Poradźcie coś drogie mamy
    • iwona_mama_madzi Re: Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od 07.11.07, 18:46
      Przechodziłam to samo. Spróbuj może zagęszczać mleko na początku
      kleikiem ryżowym lub kukurydzianym a potem po kilku dniach kaszką i
      karmić łyżeczką, a nie butelką. Moja mała na widok butli dostawała
      histerii, a łyżeczką po początkowych problemach wsuwa aż miło. Nie
      zmuszaj dziecka do butelki, skoro jej nie chce. Nie będzie łatwo, mi
      też było ciężko zostawić dziecko i wrócić do pracy, ale dasz radę:)
      Pozdrowionka
    • iwona_mama_madzi Re: Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od 07.11.07, 18:48
      Zapomniałam dodać, żebyś karmiła dalej piersią po powrocie z pracy,
      w nocy i rano. U mnie nie ma z tym problemów, bo mała
      nieprzyzwyczajona do butelki dalej ssie pierś
      • halszka.3 Re: Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od 07.11.07, 19:41
        Cześc dziewczyny!
        Ja wróciłam do pracy półtora miesiąca temu, jakoś jeszcze ciągne
        karmienie piersią ( ściągam jeden raz pracy) i córcia ma na jedno
        karmienie na drugi dzień ale pokarmu mam coraz mniej ( myśle, że
        poprostu organizm się dostosowuje), przed powrotem do pracy
        próbowałam podawać mleko w butelce, no i mała dostawała chisteri.
        Wyobrazcie sobie, że w pierwszy dzień mojej nieobecności butelkę z
        moim mlekiem podał córce mąż i dziecki wypiło bez żadnych problemów.
        Może niech ktoś inny poda butelkę ( mąż, babacia, dziadek), ty się
        kojażysz dziecku z karmieniem i dziecko wie czego chce. Nie będzie
        piło skoro pod nosem ma ciepłejo cycusia. Pozdrawiam
    • magda1237 Re: Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od 07.11.07, 21:56
      Więc o tym samym pomyślałam tj. o jedzeniu łyżeczką ( mała jak widzi
      łyżeczkę to ma buzię otwartą bez względu co na niej jest, lekarstwa
      po prostu uwielbia ) i podaniu mleka przez kogoś innego. Przed
      chwilą podałam mleko przed snem a w zasadzie już po zaśnięciu i
      wypiła 100 ml. Później się zorientowała o co chodzi wybudziła się i
      więcej nie chciała. Strasznie płakała już na widok butelki. Więc
      zaczęłam mleko "wiosłować" łyżeczką i wypiła jeszcze ok 20-30 ml (
      trochę się dookoła narozlewało więc nie wiem dokładnie ). W razie
      gdy nie zaakceptuje mleka w dzień wymyśliłam, że od następnego
      tygodnia spróbuję podawać kaszkę łyżeczką, a wieczorem w półśnie
      będę próbować z mlekiem. I jak pisałam w nocy, nad ranem i po pracy -
      cyc. W ostateczności jak będę w pracy mleko poda opiekunka. Jak
      mała zgłodnieje to nie będzie miała wyjścia. Ciężko mi strasznie, że
      tak ją męczę. Jakaś taka dzisiaj była smutna, mało się
      uśmiechała.Gdybym nie wracała do pracy na pewno jeszcze karmiłabym
      tylko piersią
    • gosiasamosia3 Re: Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od 07.11.07, 22:10
      u nas to samo. Wracam do pracy 26 listopada. Od tygodnia podaję
      małej butelkę ale ona się nią tylko bawi. Nie jest wazne co w tej
      butli jest mleko czy soczek. Jak dopada ją wielki głód to ryczy
      strasznie, aż serce mi pęka i podaję cycusia. Ostatni tydzień będzie
      ciężki, nie dam już cyca a butlę będzie podawała moja mama. Podobno
      dziecko nie wezmie butki od mamusi.
      Jakoś musimy to przejść, karmić będę po powrocie i w nocy, rano.
      Szkoda ze mamy taka a nie inna polityke prorodzinna, maluszki
      zostawia sie pod opieka niani, babc w zlobku zamiast kochac,
      cycusiac i spedzac te najwazniejsze miesiace zycia naszych pociech z
      nimi. Ehhh
      Damy radę !
    • magda1237 Re: Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od 08.11.07, 08:52
      Damy radę bo nie mamy wyjścia. Tylko szkoda tych chwil. Wcześniej (
      przed porodem i zaraz po ) nie myślałam że karmienie piersią jest
      tak ważne ze względu na bliskość pomiędzy matką i dzieckiem,
      myślałam że trzeba karmić tylko ze względu na pokarm matki. Dwa razy
      się wczoraj razem z małą poryczałam, bo nie mogłam wytrzymać jej
      histerii. Dzisiaj przychodzi pierwszy raz opiekunka do małej. Na
      razie będziemy we dwie, żeby się mała przyzwyczaiła. Znowu załapię
      doła jak zobaczę że obca kobieta zajmuję się moim dzieckiem. To jest
      właśnie ta polityka prorodzinna. Chyba dopada nie jakaś deprecha
      • kamisa7 Re: Jak najmniej boleśnie dla dziecka odstawić od 08.11.07, 10:06
        Witajcie! Ja nie zmogłam sytuacji i zostałam z mała w domu. Stwierdziłam, że za
        długo starałam się o dziecko, żeby tak po 4,5 mies. uciec od niej. Dziś nie wiem
        dla kogo będzie cięższe rozstanie z cycem dla mnie czy dla niej. Uwielbiam tulić
        ją w ramionach, zwłaszcza teraz gdy coraz bardziej świadomie głaszcze mnie po
        piersi. Butli też nie chce, chociaż wczoraj zakupiłam Tomee tipee, bez nadziei,
        że da się nabrać. ku mojemu zaskoczeniu zassała i nawet oprotestowała koniec
        herbatki krzykiem. Wersję z opiekunką też przerabiałam, bo samej z 8 kilowym
        bobasem zrobiło się ciężko. Po jakimś czasie mała zaczęła wyrywać się do mnie na
        ręce i klops...EEEE tam przecież to ja jestem dla niej. Niech ma tą swoją mamę.
        (Pomijam kwestie finansowe)
Pełna wersja