Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best Of

    • nurfe Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 07.11.08, 14:38
      Mój hit ostatnio: bratowa trafiła z 1,5 rocznym synkiem do szpitala, bo
      rotawirus (jego). Lekarz: niech pani przestanie karmić piersią, bo skąd pani
      wie, że go dalej nie zaraża? (pomijam już,że bratowa rota nie miała...)
      - lepiej podać Nutramigen bo to bardziej odżywcze niz pani mleko.
      A jak nic nie zadziałało: wychowuje pani terroryste! Wszystkich będzie terroryzował!
      Komentarz (moj)
      Od razu wiadomo, że Osama był długo karmiony, a pani doktor nie...
      • matysiaczek.0 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 07.11.08, 15:33
        a niech tam...koleżankę oświeciło ostatnio. Jej dziecko urodziło się duże (4500), teraz ma 5 mies - 9000 i wymyśliła sobie, że jak dziecko większe, to więcej potrzebuje, czyli więcej niż może wyprodukować pierś. Od 2 mies dokarmia, święcie przekonana o swojej racji (już coraz więcej mieszanki podaje).
        A inna odstawiła dziecię od piersi, bo..."sam się odstawił, tak widocznie potrzebował" - 2 miesiące...w myśl zasady, że jak przedszkolak je kredę, to potrzebuje wapnia, a jak nie chce witamin pić, to widocznie ma zapas w organizmie...
    • kociamama.1 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 09.11.08, 14:03
      Niedawno urodziłam,na hasło,że moja córcia cały czas wisi na
      piersi,od swojej mamy uslyszałam,że widocznie mi pokarm nie leci.
      Jak jej pokazałam,że owszem leci,jak z armaty,to stwierdziła,że się
      nie najada,bo mam NIESMACZNE mleko...
      • agaguru Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 28.11.08, 21:01
        up:)
    • karolina33331 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 30.11.08, 08:22
      \właśnie minął nam rok cycowania.Moja pani dr, skądinąd świetnie
      wykształcona-3 specjalizacje powiedziała mi,że rok to maximum i
      powinnam dawno przestać karmic, zwłaszcza,że biorę antydepresanty. W
      pracy też usłyszałam,że źle robię, bo pokarm nie ma żadnej
      wartości :):):)a mnie to w ogóle nie rusza :)
      • iwpal Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 01.12.08, 19:50
        >>>karolina33331 napisała:
        właśnie minął nam rok cycowania.Moja pani dr, skądinąd świetnie
        wykształcona-3 specjalizacje powiedziała mi,że rok to maximum i
        powinnam dawno przestać karmic, zwłaszcza,że biorę antydepresanty.
        <<<

        O, to nie wiedziałam, że antydepresanty to jedyna grupa leków
        nieprzechodzących do pokarmu
        • szwed_ka Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 06.12.08, 00:07
          ufff... dobrnęłam do końca :-) teraz czas na moje "coś tam,coś tam"
          1.Od mojej teściowej dowiedziałam się, że moje mleko
          jest "nienormalne". Do mojego 2-tygodniowego syna powiedziała:
          szkoda, że nie jesz normalnego jedzenia, bo mógłbys wtedy zostać u
          babci na noc. Po co-do dzisiaj nie wiem.
          2.Karmić powinno się tylko przez 6 m-cy, bo potem to szkodzi
          kobiecie (by ginekolog z przychodni)
          3.Moja koleżanka(ginekolog) chciała odstawić swoją córkę po 1,5-
          rocznym karmieniu i usłyszała od pediatry, że powinno sie karmić
          MINIMUM 2 lata i jak ona może o tym nie wiedzieć!
          4.Znajoma przestała karmić po miesiącu, bo inaczej musiałaby wypijać
          2 l wody dziennie(a ona nie lubi dużo pić) i nie miał kto jej
          gotować zupek i zdrowego jedzenia.
          5.Mój syn jest niejadkiem i ostatnio dowiedziałam się od mojej mamy
          i męża, że to moja wina, bo nie jadłam wszystkiego jak go karmiłam
          piersią!!!!! Ciekawe, czy dzieciom karmionym butelką, które nie sa
          niejadkami, dosypywano do mleka jakieś sproszkowane warzywa lub
          schabowego?? Teraz przy córci staram sie więc jeść wszystko-
          zobaczymy;-) Plusem jest to, że syn nie chwyci się pizzy, hamburgera
          ani chipsów, czyli coś mu z tego mojego niejedzenia wyszło na dobre.
          6.Mój syn jeszcze w jednej kwesti okazał się mądrzejszy od babci
          mając tylko 1 tydzień życia za sobą-Dopajanie. Było lato, miał
          wysoka bilirubinę i babcia wpadła na pomysł wody z glukozą. Dziecko
          nie wypiło nawet 1ml tej wody za to cycusia i owszem w ilościach
          hurtowych. Bilirubina spadła nawet nie wiemy kiedy, a dziecko przez
          pierwszy miesiąc przybrało na wadze 1,6kg.
        • kaeira Antydepresanty 28.12.08, 16:38
          iwpal napisała:
          > O, to nie wiedziałam, że antydepresanty to jedyna grupa leków
          > nieprzechodzących do pokarmu

          Wiele leków przechodzi do pokarmu - to samo w sobie wcale nie znaczy, że są
          szkodliwe dla dziecka.
          Jest sporo antydepresantów, które wg nowoczesnej wiedzy lekarskiej są
          dopuszczalne przy karmieniu. Polecam wrzucić np. "sertralina" albo "paroksetyna"
          w wyszukiwarkę forum.
          • iwpal Re: Antydepresanty 30.12.08, 18:57
            >>>kaeira napisała:
            Wiele leków przechodzi do pokarmu - to samo w sobie wcale nie
            znaczy, że są> szkodliwe dla dziecka. <<<

            Rozumiem, że jezeli antydepresanty zażywa osoba bez depresji, to nie
            mają na nią żadnego wpływu?
            • basiak36 Re: Antydepresanty 30.12.08, 22:08
              iwpal napisała:

              >
              > Rozumiem, że jezeli antydepresanty zażywa osoba bez depresji, to nie
              > mają na nią żadnego wpływu?

              Antydepresanty zapisuje sie osobie ktora ma depresje.
              A to ze matka przyjmuje jakis lek, nie oznacza ze automatycznie w takiej samej
              dawce dawce przechodzi do pokarmu i co za tym idzie, do organizmu dziecka. Wiele
              lekow w ogole sie nie wchlania w pokarmie, inne przechodza w tak niewielkich
              ilosciach ze nie maja w ogole wplywu na dziecko. Sertralina jesli dobrze
              pamietam, przechodzi w minimalnych dawkach.(Paired blood and breast-milk samples
              were collected from 10 nursing mothers receiving sertraline. Samples were
              collected at steady state when the patients had been taking stable doses of
              50-150 mg/day over several weeks. Sertraline concentrations in both fluids were
              determined using a specific, validated HPLC method. Plasma and milk
              concentrations showed a wide inter-individual variability for the same dose.
              Mean plasma concentrations were linearly related to dose, but this was not the
              case for breast-milk concentrations. An overall milk to plasma ratio of
              1·76±1·72 was recorded).
              Wiec pytanie powinno brzmiec 'czy jesli osoba bez depresji bedzie brala dawke
              leku w ilosci ok 2% dawki ktora dostaje dana mama, to czy bedzie to mialo na nia
              wplyw'.



              • iwpal Re: Antydepresanty 30.12.08, 22:50
                >>basiak36 napisała:
                Wiec pytanie powinno brzmiec 'czy jesli osoba bez depresji bedzie
                brala dawke leku w ilosci ok 2% dawki ktora dostaje dana mama, to
                czy bedzie to mialo na nia> wplyw'.<<<

                Oczywiście, wiemy, że chodzi o "osobę bez depresji" o wadze
                wyjśiowej ok 3 kg do ok 9-10 kg ?

                O co sie czepiam? Ano o to, bezpieczne leki w ciaży czy w czasie
                karmienia, to nie sa leki bez skutków ubocznych, tylko
                leki "najmniejszego zła" i tyle; to nie groszek czy cukierki.
                Jezeli decydujemy sie na karmienie piersią, to bądźmy swiadome
                naszych wyborów.
                • basiak36 Re: Antydepresanty 31.12.08, 00:27
                  iwpal napisała:

                  >
                  > Oczywiście, wiemy, że chodzi o "osobę bez depresji" o wadze
                  > wyjśiowej ok 3 kg do ok 9-10 kg ?

                  Owszem.

                  > O co sie czepiam? Ano o to, bezpieczne leki w ciaży czy w czasie
                  > karmienia, to nie sa leki bez skutków ubocznych, tylko
                  > leki "najmniejszego zła" i tyle; to nie groszek czy cukierki.
                  > Jezeli decydujemy sie na karmienie piersią, to bądźmy swiadome
                  > naszych wyborów.

                  To samo dotyczy decyzji o podaniu dziecku sztucznego mleka. Stad decydujac czy
                  dany lek mozna podac przy karmieniu bierze sie pod uwage ryzyko jakim jest
                  rezygnacja z pokarmu mamy i podanie mleka modyfikowanego.
    • nom77 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 06.12.08, 00:10
      Witam wszystkich :)
      Świetny wątek -po równo bawi i przeraża. Ja mogę dodać coś co usłyszałam od
      swojej cioci(popiera karmienie piersią zarówno swojej synowej jak i wszystkich
      mam w rodzinie :)a co ona usłyszała od lekarza pediatry w późnych latach
      70-tych:"Ma pani jałowy pokarm dlatego dziecko płacze po każdej zmianie
      pieluszki- proszę przejść na butelkę". Ciocia niestety posłuchała:( na szczęście
      kuzyn wyrósł na "dużego chłopaka ";) Z własnych doświadczeń: 4 doba po porodzie,
      pierwsza noc w domu wstawałam do karmienia małej 12 razy. Komentarz pani
      położnej(angielskiej) nazajutrz: "Nie możemy na to pozwolić powinna jeść co 2-3
      godziny. Proszę ja przetrzymać". Ja na szczęście nie posłuchałam :)Córcia
      ustawiła sobie przepisowe przerwy sama po 4- 5 miesiącach. Karmimy się już pół
      roku i nie zamierzamy przerywać a przejściowy kryzys został zażegnany dzięki
      temu forum i radzie p. Moniki (złamałam kolejną tutejszą regułę: jedno karmienie
      = jedna pierś ;)
      Pozdrawiam wszystkie forumkowiczki
    • happymoni Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 07.12.08, 03:11
      Jak urodziłam córkę (5 lat temu) to probowalam ją zaraz przystawić do piersi- przyszła położna zobaczyła moje piersi i powiedziała "to nie są dobre piersi do karmienia" no to już się lekko załamałam a potem karmiłam małą przez 1,5 roku a teraz tymi "niedobrymi" piersiami karmię synka
    • symbolica26 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 27.12.08, 23:08
      Ja na "nieszczęście" nie jestem bawiona głupimi tekstami, ale ostatnio
      przeczytałam i opowiadałam znajomym taki kawał nt. karmienia piersią...
      siedziała z nami teściowa która swoich dwóch synów ani jednego dnia nie karmiła
      piersią i nosiła mleko krowie od sąsiada.. do rzeczy-KAWAŁ:
      Pisze syn list do matki: Mamuś zostałaś babcią, moja żona urodziła syna.
      Ponieważ nie miała pokarmu dziecko karmiła mamka, która jest murzynką i dziecko
      zrobiło się czarne.
      List matki do syna: Synku jak Ty byłeś mały to ja też nie miałam pokarmu i od
      początku karmiłam Cię mlekiem krowim, ale rogi to wyrosły Ci dopiero teraz.

      Pośmiali się wszyscy, łącznie z teściową... po czym nastąpił komentarz
      teściowej: "No ja Marcina tez karmiłam tylko krowim, ale rogi wyrosły mu jak
      miał 2 lata.." :)
      • marigold15 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.08.09, 23:24
        koleżanka która w kwietniu urodziła synka karmiła go tylko 2
        tygodnie, bo z ciepła mleko kisło jej w piersiach...
        • symbolica Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 05.09.09, 20:18
          Znalezione na niemowlu - by falka 32:

          "No to ja wam powiem, że jak ostatnio rodziłam, w bardzo sensownym szpitalu ze
          świetnym personelem, to i tak nie obeszło się bez absurdów w rodzaju: przychodzi
          do mojego łóżka komisja ds laktacji. Pyta:
          - karmi Pani?
          - karmię
          - pierwsze dziecko?
          - nie, trzecie
          - poprzednie też pani karmiła?
          - tak
          - jak długo?
          - rok każdego
          - proszę pokazać brodawki
          - po co?????
          - musimy zobaczyć, czy są prawidłowe i czy nie będzie miała pani problemów z
          karmieniem naturalnym

          Nawet nie dałam rady się roześmiać. "
    • bernimy Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 28.12.08, 15:26
      Ja niestety nie na śmiesznie, bo niestety głupotę usłyszałam rok
      temu w jednym z lepszych szpitali - Św. Zofia w W-wie.
      Córcia Oktawia po ciężkim porodzie leżała dobę na górze u noworodków
      i tam chodziłam do Niej aby karmić. Jedna z położnych do
      mnie: "Takie małe piersi? Mleka nie będzie!"
      To smutne, bo właśnie w szpitalu, który promuje się w ramach akcji
      rodzić po ludzku oraz bardzo promuje naturalne karmienie pracują też
      takie położne!!!
      • bernimy a już 14 miesiąc się karmimy :-) 28.12.08, 15:29
      • kaeira Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 28.12.08, 16:31
        bernimy napisała:
        > Jedna z położnych do mnie: "Takie małe piersi? Mleka nie będzie!"

        Faktycznie, po Zofii spodziewałabym się czegoś lepszego (mają tam też podobno
        bardzo dobrą poradnię laktacyjną). Ale wiadomo, że zawsze może się trafić jakiś
        "rodzynek" :-/

        PS. Jakie fajne imię :-)
        • bernimy Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 30.12.08, 21:36
          Dla wyrównania muszę napisać, że Poradnia Laktacyjna jest super.
          Poznałam tam panią dr Raczek-Pakuła - niesamowita kobieta!!! Zarówno
          jako doradca laktacyjny (naprawdę "wyciągnęła" nas na prostą czyli
          na karmienie piersią), jako pediatra i jako człowiek :-) :-) :-)

          Zapomniałam wcześniej dodać: NIESAMOWITY POMYSŁ NA WĄTEK !!!
    • pszczolkaaa_1982 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 31.12.08, 15:02
      - jej chce się pić! dlaczego ty jej nie dajesz herbatki powinna dostać coś do picia bo sie odwodni by teściowa (gdy córka była u niej pod opieką oczywiście poiła ją ile wlezie) tecsciowa mówi że karmiła do 5 mca, ale po 2m-cu dała już stały posiłek!
      - ona powinna już dostać coś normalengo do zjedzenia by teściowa
      - no tak budzi się częściej w nocy, bo jej już twój pokarm nie wystarcza.. ze smutkiem stwierdziła teściowa
      - trzeba jak najszybciej przyzwyczajac dziecko do różnych smaków! by teściowa teściowej

      Teraz stwierdzenia mojej babci (poniekąd autorytetu w dziedzinie karmienia piersią, wykarmiła 12 swoich dzieci każde conajmniej rok! a często i dłużej! zależy czy była w kolejnej ciąż :P)

      * i co karmisz piersią, bardzo ładnie
      * tak babciu, mam bardzo dużo pokarmu, miałam straszny nawał pokarmu
      * no widzę, masz takie duże piersi, trzeba odciągać, nikt ci nie powiedział/

      *tak często ją dostawiasz? pewnie się nie najada, trzeba dać butlę
      * najada się babciu , tylk ona tak często potrzebuje


      * Teraz to inaczej wychowujecie dzieci, za moich czasów nie było czegoś takiego, ja karmiłam co 3h z zegarkiem w ręku, i wszystkie pięknie rosły. Kiedyś nie hbyło czegoś takiego , na żądania, noszenie, kładło się dziecko do łożeczka i samo zasypiało.

      * babcia twierdzi, że jak dziecko odbije to już nie powinno się go przystawiać, jak jeszcze płacze to nie z głodu (ja zawsze przystawiam po pierwszym odbiciu, i mała zawsze zjada pokaźną dawkę mleczka)

      TEraz stwierdzenia kolejnego autorytetu, położna środowiskowa ( w tym przypadku nie wiemdo końca, które stwierdzenia są prawdą)
      - po porodzie nie wolno diżo pić najwyżej 4 szklamni i zupę, bo wtedy za dużo pokarmu się produkuje(a mi się tak strasznie chcialo pić)
      - trzeba karmić na siedząco i masować piersi, wtedy nie będize zastoju)
      - po nakarmieniu trzeba koniecznie nosić dziecko, żeby mu się odbiło (ja tam nie nosiłam tylko na siedząco odbijałam, nie miałam sił na chodzenie!)
      - czekoladę można jeść po 4 miesiącach i to tylko kostkę, wysypka- to na pewno skaza białkowa (okazało się że uczulenie od banana :) )
      _kazała mi od samego początku prowadzić baaardzo rygorystyczną dietę!


      teraz teksty mojej mamy:
      - za mało jesz, będziesz miała słaby pokarm
      - nie trzymaj rąk do góry bo straczisz pokarm
      - za dużo słodkiego, więcej konkretów jedz, bo mała będzie miała słaby pokarm
      - nie denwerwuj się bo stracisz pokarm

      jak po pewnym czasie zobaczyła, że mała śwetnie przybiera na wadze i ma śliczne pultaski, to była bardzo dumna z tego, że karmię i że mój pokarm nie jest aż taki słaby :)
      • elfnet Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 22.01.09, 09:01
        no a ja znalazłam w książce z 76 r.:

        czas trwania karmienia niemowlęcia waha się od 10 do 20 minut. Dłuższe trzymanie
        dziecka przy piersi jest szkodliwe dla dziecka i matki, gdyż dziecko
        niepotrzebnie się męczy, a u matki mogą powstać uszkodzenia brodawek.
        (peknięcia, maceracja).

        Czy Wasze dzieci sa bardzo zmęczone a brodwaki zmacerowane???
    • karim1974 Re: jeśli pokarm wycieka z piersi przed porodem 22.01.09, 10:00
      młoda dziewczyna, która lada dzień bedzie rodzić i pokarm "wycieka"
      jej w dość sporej ilości zwłaszcza w nocy, powiedziała mi, że taki
      pokarm SPALI SIĘ podczas porodu i na pewno nie bedzie miała później
      pokarmu!!! Spali się...
      • midla Re: jeśli pokarm wycieka z piersi przed porodem 22.01.09, 12:06
        Tak lud mówi :) Musiała to od kogoś starszego usłyszeć. Mojej Cioci
        też się mleko przepaliło :)
        • 987ania Re: jeśli pokarm wycieka z piersi przed porodem 23.01.09, 08:23
          dobrze, że nie wykipiało:)
    • tym08 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 22.01.09, 18:21
      czasem moja mama opowiada, co nowego przeczytala czy uslyszala o
      karmieniu, no i ostatnio jakas rewelacja, ze nie powinno sie karmic
      dluzej niz 9 miesiecy, bo pokarm pozniej nie jest juz nic warty

      przeczytalam w TD odpowiedz jakiejs miedzynarodowej konsultantki
      laktacyjnej ze "dziecko ktore przesypia karmienia trzeba budzic" (a
      ja myslalam ze karmimy na zadanie;))

      przypomnialo mi sie jeszcze z sali poporodowej, jak mloda ssala juz
      od godziny i polozna kazala mi ja odstawiac po okolo 15 minutach (bo
      nie wolno tak dlugo trzymac glodomora przy piersi? bo niby co sie
      stanie?)
    • zaba133 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 23.01.09, 11:58
      z ust dziewczyny, która nie karmiła żadnego z trójki sowich dzieci (
      częśc to pewnie poglądy jej mamy- pielęgnairki(!)- dobrze, ze juz od
      lat nie w zawodzie:
      1. nie karmiłam, bo nie miałam pokarmu
      2. wolę dać butelkę, bo wiem,ile dziecko zje
      3. nie karmię , bo wracam do pracy, wiec sie nie opłaca
      4. nie karmię, bo to potem ciężko odzywczaić
      no comments....
      • ania.mor Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 04.02.09, 11:14
        No to teraz tekst mojej cioci, która od marca po moim powrocie do
        pracy miała sie zajmować moja 8-miesieczną córką, a która wczoraj
        stwierdziła, że:
        "Takie dziecko to powinno pić mleko tylko i wyłącznie z butelki a
        nie z piersi bo matka to juz na pewno nie mam w piersi tyle pokarmu
        aby córce wystarczyło. Kaszka na mleku odciągniętym z piersi
        podawana łyżeczką też nie wystarczy, bo będzie tam za mało mleka. I
        takie karmienie piersią w nocy, rano i po pracy a w dzień tylko
        gęsta kaszka, zupki i owoce to moze doprowadzić do osłabienia
        dziecka a potem gruźlicy(!). I ja nie będę sie opiekować małą dopóki
        ona nie nauczy sie pić mleka z całej butelki"
        I moze byłoby to bardziej śmieszne gdyby nie fakt, ze córka łyżeczka
        zjada wszystko jak nalezy ale mleko chce pic tylko i wyłącznie
        bezpośrednio z piersi...
        No i co ja mam z tym zrobić?
        • midla Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 04.02.09, 12:28
          Moja szwagierka o dziecku sąsiadów: przez cztery pierwsze miesiące
          życia ciągle ryczał, bo był głodny - mama ma za małe piersi i mleka
          mu nie starczało. Teraz je wszystko i wreszcie się najada, przestał
          płakać...
        • mruwa9 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 04.02.09, 13:19
          co zrobic? Znalezc nianie, ktora uszanuje Wasze obyczaje i bedzie
          stosowala sie do Waszych oczekiwan i zalecen. Dac cioci spokoj
          (chcialam napisac dosadniej, ale ugryzlam sie w klawiature ;-)
      • bathilda Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 21.03.09, 18:29
        zaba133 napisała:

        > 3. nie karmię , bo wracam do pracy, wiec sie nie opłaca

        A ja głupia nie zastanawiałam się czy się opłaca ...
    • budzik11 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 04.02.09, 12:39
      Cytat: "jestem już prawie 3 tyg. po porodzie, [...] niestety nie karmię już
      małego - antybiotyk na opryszczkę przy oku po porodzie wypalił mi pokarm, a poza
      tym mały zjada takie ilości, że nigdy bym go nie wykarmiła...żarłok waży już
      prawie 5 kilo!!! "
      • lavia78 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 04.02.09, 13:37
        :0 hihihi mi ciągle teściowa wmawia ze synkowi pic się chce czemu nie daje mu
        herbatek?? w ogóle to mam przecież małe cycki wiec na pewno się nie
        najada...choć na 4 miesiące ważył 7700;)
        a położna grzmiała pic tylko bawarkę!!
      • ania.mor Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 04.02.09, 13:38
        w pierwszym odruchu tez chciałam cioci od razu podziękowac za
        współprace ale do tej pory ona opiekowała sie starszą córka i było
        wszystko OK i wszyscy zazdrościli mi takiej opieki nad dzieckiem
        tylko, że starsza córka bez problemu piła z kubka-niekapka...
        no a teraz takie kwiatki...
        • sloniaa Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 22.03.09, 11:08
          Ja od położnej w szpitalu po porodzie usłyszałam, że mały nie
          przybiera na wadze, bo nie mam pokarmu, bo laktatorem odciągałam
          wtedy ok. 40ml (po karmieniu), a jej córka to 110 z każdej piersi...
          Przy czym po wypisaniu nas ze szpitala mały przybiera na piersi
          1kg / miesiąc
          • mrymrysiek Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 25.03.09, 21:26
            Cudny wątek. Najgorsze jest to że część takich "best of" jest powtarzane przez
            pediatrów, położne, lekarzy.
            O tych wszystkich ciotkach, mamach i teściowych nie wspomnę. Ale i tak karmienie
            naturalne się trzyma :)

            Mój best of brzmi:
            (na weselu ciocia Miecia) Cyt.:
            -jak się karmi piersią, to alkoholu ni ksztyny nie wolno wypić. Alkohol ścina
            pokarm. Nawet odrobinka gdzieś jakieś mleko zetnie i nie wypłynie, bo którędy
            jak ścięte? a się zepsuje. Tak, spirytus wytrąca białko. Stach mi powiedział a
            on inżynier
            - ciociu, to chyba nie możliwe
            - możliwe ale się o tym nie mówi bo by ludzie wódkę przestali kupować.

            :))))))))))))
            • kaeira Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.05.09, 09:20
              mrymrysiek napisała:
              > Alkohol ścina
              > pokarm. Nawet odrobinka gdzieś jakieś mleko zetnie i nie wypłynie, bo którędy
              > jak ścięte? a się zepsuje. Tak, spirytus wytrąca białko. Stach mi powiedział a
              > on inżynier

              LOL :-D
              Jak może kiedyś będziemy głosować na TopListę "Best of" to będzie jeden z moich faworytów...
    • lee_a Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 18.04.09, 09:07
      ale tego na pewno nie słyszałyście:
      dziewczyna (karmiąca butelką) na forum rówieśniczym napisała, że w 12 tygodniu
      dziecko zaczyna rozróżniać smaki i pokarm matki może mu po prostu przestać
      smakować, dlatego wariuje przy piersi.
      • mruwa9 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 18.04.09, 10:35
        akurat to takie bez sensu nie jest, czytalam o przeprowadzonych
        kiedys badania na plodach, gdy dodawano slodki dodatek do wod
        plodowych lub gorzki, w pierwszym przypadku plod chetniej i wiecej
        polykal wod, w drugim- wyraznie tracil apetyt.
        • ciociacesia mruwa? 18.04.09, 10:54
          ale jak ten płód moze wariowac przy piersi? kolezance raczej chodzilo o 12
          tyygodni po urodzeniu ;)
          • mruwa9 Re: mruwa? 18.04.09, 11:01
            nie chodzi o wariowanie przy piersi (bo pewnie po drodze zdarzylo
            sie pare innych rzeczy, np. pojawily sie smoczki), ale o
            rozpoznawalnosc smakow , ktora pojawia sie juz w zyciu plodowym.
            • zalka80 Re: mruwa? 02.05.09, 22:42
              A ja ostatnio słyszałam, że dziecko kilkudniowe rzucało się przy piersi bo miało " syndrom nienajedzonego dziecka" i dla tego trzeba było je dokarmiac.Ten "syndrom" to ponoc pediatra dziecięcy z mojego miasta zdjagnozowała.Dodam od siebie, że dziecko od pierwszych dni ssało smoczek, bo miało "za duży odruch ssania".
      • krysiakornek Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.05.09, 16:59
        to i ja dorzuce co ostatnio usłyszałam od koleżanki : " nie powinnam
        długo karmic pierwszego dziecka bo potem ewentualne drugie nie
        bedzie miało mleczka , nie starczy ,bo mu to pierwsze wszystko
        wypije " szczena mi opadła ......
    • olamaja Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 04.05.09, 09:05
      Kilka dni po moim porodzie (cc) pielęgniarka weszła do sali, zobaczyła mnie
      czytającą i usłyszałam, żebym nie czytała bo pokarm stracę :)))))))))))))))))
      Podobno mogłam się akcją książki zestresować :)))))))))))))))))))))))
      • islaa to nie jest największa głupota... 05.05.09, 21:48
        to nie jest największa głupota mojej teściowej, osoby inteligentnej i na
        poziomie ( :) ) Ale przytoczę i tak, bo padłam. Cytat dosłowny, nawet mój mąż
        potwierdza. Uwaga! cytuję:

        - jak to jedziecie na wesele? a co będzie z dzieckiem?
        - zostanie z babcią, nic się jej nie stanie, to tylko jedna noc
        - a co ono będzie jadło?
        - no, mleko przecież. Albo moje albo modyfikowane
        - aaa. Nie szkoda ci tak kończyć karmienia z powodu głupiego wesela?
        -?
        - no przecież jak całą noc nie będziesz karmić to już do karmienia nie wrócisz
        - dlaczego nie? wrócę
        - nie, lepiej się dobrze zastanów, bo do karmienia nie wrócisz z całą pewnością.
        Bezapelacyjnie. Jak kobiety przestają karmić piersią to mleko przestaje się
        produkować, tak?
        - no tak ale..
        - no widzisz. To przemyśl to sobie raz jeszcze, czy na prawdę warto dla chwili
        przyziemnej zabawy taką krzywdę dziecku robić!

        :) :) :) :)

        patrząc na to przyjaznym okiem, to moja teściowa powinna dostać medal za
        wspieranie karmienia piersią :)
        Ale przekonać się nie da za nic, że pokarmu nie stracę. Jest prawdziwą
        "laktacyjną inkwizycją" ;)
        • mrymrysiek Re: to nie jest największa głupota... 06.05.09, 21:58
          No widzisz jak dba o wnusię? Nie da skrzywdzić! Masz karmić i już!
          To ja napiszę swoją własną głupotę the best.
          Mała miała robioną morfologię. Uzgodniłam z panią w laboratorium, że dziecko ma
          być "w miarę" na czczo.
          Kiedy wróciłyśmy z pobrania poczułam się bardzo głodna. I ze zdumieniem
          uświadomiłam sobie, że nic nie jadłam, bo przecież mała miała krew badaną. Ale
          się uśmiałam. No i poczułam, że mała jak mała ale ja na pewno traktuję nas obie
          jak nierozerwalną jedność :)
      • molly_bloom Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 07.05.09, 12:53
        może pielęgniarka miała takie poczucie humoru po prostu? :)
        • mrymrysiek Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 07.05.09, 16:01
          To nie pielęgniarka. Ja tylko po prostu, nie myśląc nawet o tym, sama nie jadłam
          bo przecież idę na badanie krwi. Dopiero potem zorientowałam się że to nie moja
          krew była badana tylko mojego dziecka. A dzięki karmieniu piersią (oczywiście
          nie tylko dzięki temu) czuję się z moją córeczką jakby jednym organizmem, jednym
          krwiobiegiem.
          Co oczywiście nie jest głupotą ale uśmiałam się z tego "gapiostwa" i chciałam
          się podzielić. :) :) :)

          W naszej przychodni kiedy badają krew niemowlęcia - proszą matki aby maluch był
          "w miarę" na czczo tzn. żeby mu zrobić optymalnie długą przerwę pomiędzy
          karmieniem a pobieraniem krwi (to odnośnie poczucia humoru pielęgniarki)
          • molly_bloom Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 08.05.09, 11:56
            mrymrysiek :) to było odnośnie postu olimaji o pielęgniarce, która zabroniła jej
            czytania książki :)
            bo jak ja byłam w szpitalu, to pielęgniarka zażartowała, żeby nie wpuszczać na
            oddział teściowych, bo się dziewczynom mleko zważy ;)

            ale co do poczucia jedności to masz rację oczywiście :)
            • mrymrysiek Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 08.05.09, 19:01
              no i cała moja błyskotliwość wyszła na jaw :) :) :)
    • agula.1975 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 08.05.09, 11:01
      Ja usłyszałam od pediatry (kobieta 50+, Warszawa), której niechcący się wygadałam, że teściowa męczy mnie, żeby poić 3tygodniową wówczas Zosię koprem: Oczywiście, że babcia dziecka ma rację, takim dzieciom niedopajanym to sie WAPŃ WCHŁANIA DO KOŚCI I MY JE POTEM WYSYŁAMY DO SZPTALA GDZIE NA SIŁĘ SĄ POJONE!!!
      Inna rzecz, że ta sama lekarka chciała wysłać moją małą do szpitala bo nie miała pojęcia, że ponowny wzrost bilirubiny to może być problem laktacyjny (48 godz pogrzewania odciągniętego mleczka zakończyło sprawę)i była zdziwiona, że bilirubina spadła (skierowanie do szpitala zostawiłam sobie na pamiątkę). Jak jej wytłumaczyłam potem co robiłam, a nawet słuchała, to i tak skończyła tym, żeby karmić dziecko co 3 godziny: Bo więcej będzie miała Pani czasu dla siebie.
      A ostatnio usłyszałam od znajomego pana ok 50, któremu powiedziałam, że miałam cieżką infekcję wirusową i przez 4 dni temperaturę od 38,5 do 40,3 stopnia, której sie nie dawało zbić: Natychmiast niech Pani odstawi od piersi małą, przeciez ona pije ŚCIĘTE mleko.
      Podrawiam naszą Panią ekspertkę i wszystkie fanki wątku.
      • 3kathrin Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 11.05.09, 10:14
        Jak nie będę ściągała pokarmu po karmieniu to zrobi mi się z mleka "twarożek" i
        zatruję dziecko !!! -teściowa
      • monika_staszewska Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 25.05.09, 13:47
        Pozdrawiam Panią i ja :) a swoją drogą - dochodzą mnie co jakiś
        czas słuchy, że grono cichych fanów tego wątku się
        rozprzestrzenia :) czyli nie tylko bywalcy naszego forum do niego
        zaglądają regularnie :)
        monika staszewska
    • lilac23 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 11.05.09, 09:43
      nbiał spozyty przez matkę jest w piersi przefiltrowany i nie uczula
      dziecka, orzechy mogą uczulac (nie są już przefiltrowane) - pediatra
      • jelyfish Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 22.05.09, 12:05
        Od znajomej poznałam nową teorię wychowawczą, związaną z wpływem karmienia na
        rozwój dziecka. Otóż skąd, jej zdaniem, biorą się te wszystkie problemy
        wychowawcze, młodzież nastawiona roszczeniowo do życia? Z karmienia na
        żądanie!
        Bo od niemowlęctwa uczy się dziecko, że jak tylko kwęknie, to już
        ma to, czego chciało. Teoria ponoć potwierdzona przez badania (a jakże)
        amerykańskich naukowców.
        ;)
    • mika_p Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 23.05.09, 13:55
      Dostałam mailem pytanie czy dalej jestem pewna tego, co kiedyś pisałam na forum,
      bo ktoś z rodziny próbuje dziewczynie wmówić następującą rzecz: jesli między
      matką a dzieckiem występuje konflikt serologiczny na linii RH- (matka) i RH+
      (dziecko), to absolutnie nie wolno karmić piersią.
      • mrymrysiek Uwaga! Powieje zgrozą! 23.05.09, 14:23
        każda rozsądna matka powinna karmić piersią tylko tyle ile to absolutnie
        konieczne (do ok.6 miesiąca życia dziecka). Po tym czasie należy przejść na
        mleko modyfikowane z uwagi na ryzyko [i]zatrucia dziecka metalami ciężkimi[i].
        Wcześniej można profilaktycznie co dzień odciągać ok. 200 mil. mleka do szklanki
        i sprawdzać zabarwienie. Jeżeli ma odcień niebieskawy - zgromadziła się w nim
        ilość żelaza zagrażająca dziecku. Należy natychmiast zaprzestać karmienia
        piersią. Konsekwencje zatrucia żelazem są bardzo poważne, często nieodwracalne.
        Stąd też tyle upośledzeń o nieznanej etiologii - jak się przyjrzeć ok. 97% tych
        dzieci było karmione piersią dłużej niż pół roku. Wiedza ta jest wciąż ukrywana
        ponieważ w Polsce pokutuje wizerunek Matki Polki. Zachód jest bardziej
        cywilizowany - nikt już nie namawia matek na przedłużające się karmienie
        piersią... Itd, itp. Wypowiedź ginekologa położnika, lat 60 parę, byłego
        ordynatora oddziału położniczego.
        • kaeira Re: Uwaga! Powieje zgrozą! 23.05.09, 15:58
          > Wypowiedź ginekologa położnika, lat 60 parę, byłego ordynatora oddziału położniczego.

          Oh chicken >:(
          Szczęka opada (na karmiący biust)
        • aannagr Re: Uwaga! Powieje zgrozą! 24.05.09, 11:28
          To już nawet nie jest śmieszne :(
          Jeśli lekarze, którzy mają wieloletnie doświadczenie mają takie teorie!
          Zatrucie żelazem? A skąd anemie? Przecież właśnie żelazo z mleka matki wchłania się najlepiej (mimo, że nie ma go w mleku w ogromnych ilościach).
          Ech i wierz tu lekarzom. Ciekawa jestem tylko czy za wygłaszanie takich teorii ma jakiś bonus od firm produkujących mleko modyfikowane?
          • luska86 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 24.05.09, 18:48
            Kocham Was Dziewczyny! 85% rad slyszalam i sie zalamywalam, sciagam mleko i sprawdzalam czy jest wystarczajaco tluste jak siedziala 24h na cycku Mala jest drobna i nie przybiera jakos rekordowo duzo na wadze, ale moze taki jej urok, ale oczywiscie, ze jalowy pokarm, za malo mleka, itp przerobilam i w sumie juz bym przeszla na butle, ale moja Mala sie zawziela i butli ni gugu :) Takze karmie juz 6,5 miesiaca, ale tez mam cos na dokladke zaraz po porodzie uslyszalam: Masz wklesle sutki? Twoj chlopak powinien byl je wyciagac jak bylas w ciazy to nie byloby problemu- by mama kolezanki
          • dysann Re: Uwaga! Powieje zgrozą! 24.05.09, 21:12
            na prawdę wieje grozą i nie jest śmieszne. I do tego te liczby, jakby podpierał
            się naukowymi badaniami.
            Sugestia że karmienie piersią może powodować upośledzenie umysłowe u dziecka
            jest koszmarna. Byłam na stażu w mieście gdzie pracował ten ginekolog. On takie
            teksty zasuwał kobietom w ciąży podczas prywatnych wizyt (chyba tylko po to żeby
            podbić swój autorytet).
            W ogóle zarzucał przyszłe mamy przedziwną wiedzą - od hartowania sutków po
            karmienie noworodków co 3 godziny - żywy przegląd głupot best of. Tą wiedzę
            nabył podobno w przyszpitalnej szkole rodzenia.
            Na szczęście już od dawna nie pracuje. Złośliwie dodam że lekko zbzikował.
        • monika_staszewska Re: Uwaga! Powieje zgrozą! 25.05.09, 13:49
          Ulala, no to mamy karmiące mają poważny problem, bo takie
          niebieskawe mleko na początku każdego karmienia wypływa ;) ale jak
          się wymiesza z tym późniejszym to już mniej niebieskie nie jest,
          więc teraz nie bardzo wiem czy się tym powinniśmy przejmować czy
          nie - no bo niby proporcja będzie lepsza, ale jednak świadomość
          niebieskości pozostanie ;););) a jak dziecko dużo chce tylko pić to
          się robi problem, bo więcej tego niebieskawego wypija ;)
          Dobrze, dosyć żartów.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
    • monika_staszewska Mam jeszcze ciekawostkę z cyklu zatykaniowego 25.05.09, 13:48
      Otóż, nie można jeść owoców drobnopestkowych, bo... te małe
      pesteczki zatykają przewody i mleko nie może przepływać.
      W szkole rodzenia, w której mam zajęcia o karmieniu piersią
      opowiadając o różnych mitach i głupich opowieściach jakich wokół
      karmienia nie mało, przytoczyłam i ten absurdalny przykład, a jeden
      z Panów skomentował to następująco: dobrze, że avocado nie jada się
      z pestką, bo strach pomyśleć co by się działo, gdyby taka pestka do
      piersi się dostała :)
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

      • kaeira Re: Mam jeszcze ciekawostkę z cyklu zatykaniowego 25.05.09, 21:16
        :-D
        • jn.pl Re: Mam jeszcze ciekawostkę z cyklu zatykaniowego 09.06.09, 23:14
          Nie jestem w stanie przeczytać wszystkich postów,więc może mit ,który dzisiaj usłyszałam już się tutaj pojawił.Moja córeczka ma równo 21 miesięcy karmie ją piersią (jak widać z powodzeniem).Moja przyjaciółka dwa tygodnie temu urodziła synka przez cesarskie cięcie.Dzisiaj rozmawiałam z naszą wspólną znajomą,która była bardzo ciekawa co słychać u mojej przyjaciółki.Na wieść,że mały często domaga się piersi i dużo płacze stwierdziła ,że to dlatego bo po c.c.mleko jest chudsze i ,że powinno się pić dużo kawy zbożowej.
          • kejzi-mejzi Re: Mam jeszcze ciekawostkę z cyklu zatykaniowego 09.06.09, 23:33
            Smoczek Avent nie zaburza naturalnego odruch ssania piersi - zgadnijcie kto? :P
            • igawroc82 Re: Mam jeszcze ciekawostkę z cyklu zatykaniowego 11.06.09, 16:04
              Możesz się śmiać, ale mój Misiek właśnie po smoczku Aventa złapał cyca, przez
              miesiąc od urodzenia pił moje mleko z butelki bo nie umiał złapać, a po tym
              czasie załapał o co kaman bez problemu. Nie wiem, może i mu paszczka urosła ale
              smoczek na pewno ssania nie zakłócił, wręcz przeciwnie.
    • jagienkas70 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 10.06.09, 08:24
      Mleko może się zważyć w piersi i powstaje... serek - by moja mama, która każe mi
      czytać i stosować rady z książki "Małe dziecko" z 1969 roku, w której piszą, że
      trzeba karmić raz z jednej piersi, raz z drugiej, z przerwą 6-7 godzinną, bo
      inaczej laktcja siądzie. Nie wolno spać z dzieckiem, bo to grozi zakażeniem (nie
      wiem, czy matka zakaża się od dziecka czy na odwrót :(((), itp, itd
    • fiamma75 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 13.06.09, 22:32
      Jestem w 7mcu ciąży i karmię jeszcze starszą. Wg 2 szwagierek
      powinnam ją odstawić - uwaga!, żeby zasuszyć piersi przed porodem!!!
      PS. Na studiach mnie uczono, że owszem zasusza się się, ale krowy!
      • joshima Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 14.06.09, 22:44
        Przeczytałam cały ten pół na pół śmieszny i tragiczny watek. Jeszcze nie wiem
        jakimi rewelacjami będzie mnie karmiła teściowa (mieszka daleko) ale dowiem się
        w najbliższą sobotę :)

        Moja mama podchodzi do sprawy uczciwie w stylu "Nie wiem boja Was karmiłam
        butelką". I chwała jej za powściągliwość. Katuje mnie tylko pytaniami w stylu
        "Może coś zjadłaś, że ona tak płacze?"

        Natomiast z ust kilku znajomych słyszałam taką oto rewelację:
        - karmiąc nie wolno pić gazowanych napojów bo dziecko będzie miało wzdęcia.

        Nie piję gazowanych napojów z innego powodu, po prostu uważam je za niezdrowe
        dla mnie, ale korci mnie, żeby zrobić eksperyment. Poświęcę się, wypiję dwa a
        może trzy litry gazowanej wody, potem odciągnę pokarm. Bardzo jestem ciekawa jak
        wygląda gazowane mleko. Myślicie, że mi się uda?
        • mrymrysiek Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 14.06.09, 23:06
          pediatra do koleżanki:
          "pani synek się notorycznie przejada (ma 3 miesiące i waży 6 kg). Nie powinien w
          takim tempie przybierać na wadze. Trzeba go pooszukiwać podając wodę z glukozą"
          • mama.zagatka Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.08.09, 15:03
            O rany, to ja mojego teraz tylko wodą z glukozą! 4 tygodnie i prawie
            6kg.
    • cosmatynka Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 15.06.09, 08:50
      Ostatnio od znajomego uslyszalam ze jego mama rozcienczała mleko z piersi wodą. A robi sie to po to zeby zachartowac dziecko i przyzwyczic do innych rzeczy.
      • bathilda Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 15.06.09, 22:12
        cosmatynka napisała:

        > Ostatnio od znajomego uslyszalam ze jego mama rozcienczała mleko z piersi wodą.

        Ale w piersi? Jak wlewała tę wodę? :)
        • joshima Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.07.09, 11:52
          Podciągam bo to dobry watek. Dziwię się, że nie jest przypięty.
          • ophelia78 przyszpilić wątek!!! 03.07.09, 16:01
            Jak chcesz karmić to musisz pić dużo mleka - by mama koleżanki.

            No pewnie, bo przecież krowa żeby produkować mleko też pije mleko, nieprawdaż?
            • ada0406 Re: przyszpilić wątek!!! 04.07.09, 15:46
              nie wolno biegac ani skakac bo sie mleko zwazy (by babcia mojego meza)
    • thegimel Zniszczenie więzi pokoleniowej 11.07.09, 09:39
      Najbardziej przerażające jest, że większość tych głupot pochodzi w sporym
      stopniu od "specjalistów". Przecież te wszystkie mamy, babcie, teściowe
      usłyszały to zazwyczaj w szpitalu. Moja mama przestała mnie karmić na polecenie
      lekarza, bo miała zapalenie piersi, moją siostrę urodziła 12 lat później,
      karmiła ją długo, nie pamiętam ile, ale młoda latała za mamą krzycząc, że
      "tutusia cem":) Z kolei teściowej wmówiono, że ma za chudy pokarm. Na szczęście
      teściowa jest fajna i razem nieźle się pośmiałyśmy z różnych ciekawostek. Ale
      zauważyłyśmy jedną smutną rzecz: zaburzona została więź pokoleniowa między
      matką/teściową a córką/synową. Niewiele z nas może zapytać mamy, czy teściowej o
      radę w kwestii karmienia, bo rzadko która karmiła. A nie karmiła, bo jej ktoś
      wcisnął tę samą bzdurę, którą próbuje teraz wcisnąć córce/synowej. A usłyszała
      tę bzdurę zazwyczaj od kogoś kto powinien być kompetentny (położna, lekarz). A
      że nie chce zmienić zdania nawet pod wpływem rozsądnych argumentów to już inna
      sprawa. Tak czy siak, nie można najbliższych kobiet spytać o radę, bo albo nie
      wiedzą, albo bzdur nagadają i to jest moim zdaniem tragiczne. Ja mam szczęście -
      teściowa choć nie karmiła nigdy mi głupot nie wciskała i nie miałam z nią
      żadnych sporów typu "podaj butelkę" przy kryzysach laktacyjnych. A mamie
      zachciało się dziecka około 40. kiedy już było na szczęście inne podejście niż w
      latach 80. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły w walce z głupimi przesądami
      • anulka20001 Re: Zniszczenie więzi pokoleniowej 11.07.09, 15:09
        Najgorsze jest to że nie tylko mamy/teściowe,ciocie gadaja głupoty.
        ostatnio jedna ze znajomuch pytała się czy badałam sobie pokarm bo
        mogę mieć niewartościowy i powinnam zbadać. Twierdziła że skoro mały
        nie przesypia nocy a ma prawie pół roku to napewno wina pokarmu, jej
        tak mama powiedziała. Dziewczyna własnego dziecka nie ma ale wie
        najlepiej. jeszcze inna koleżanka też bezdzietna poradziła zebym
        dawała smoczek dzieciakowi jak płacze, żeby zatkać dzioba po prostu.
        Ach, szkoda słów czasem bo i tak się takiego człowieka nie przekona.
        • thegimel Re: Zniszczenie więzi pokoleniowej 12.07.09, 11:33
          Ale schemat pozostaje ten sam- koleżanka usłyszała bzdurę od mamy znowu. A
          jeszcze ciekawą rzecz zauważyłam. Babcie, ciocie czy inne życzliwe zazwyczaj
          starsze panie zawsze ostrzegają, żeby pewnych rzeczy nie robić bo się dziecko
          przyzwyczai. I tak strasznie groźne jest, że się dziecko przyzwyczai do
          noszenia, kołysania, przytulania, spania z rodzicami (normalnie zgroza u pani
          laryngolog, wiek ok 50+ kiedy się dowiedziała, że młody śpi z nami, bo mi go tak
          wygodniej karmić). Natomiast nigdy nie usłyszałam żeby nie dawać smoczka, bo się
          przyzwyczai i będzie mieć krzywe zęby, albo nie dawać słodyczy, bo tuczą, są
          niezdrowe, etc. Pozdrawiam
          • molly_bloom Re: Zniszczenie więzi pokoleniowej 12.07.09, 12:27
            tak tak, bo dziecko ma być niekłopotliwe, cichutkie, niezaprzątające uwagi,
            najlepiej żeby sobie samo w łóżeczku leżało i się zabawką bawiło
            ja to zawsze odpowiadam, że gdybym nie chciała być kłopotana, to bym sobie misia
            pluszowego kupiła
            no i w ogóle, pomyśleć, że dziecko się do czułości, miłości i bezpieczeństwa
            przyzwyczai, no zgroza po prostu ;)
    • niebioska Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 12.07.09, 13:07
      kilka bzdur i jedna święta prawda - by teściowa:

      - dlaczego ty piersi nie podtrzymujesz?
      - bo mam małe.
      - ooo, to pewnie nie masz pokarmu...

      musiałam młodego dokarmiać, bo przy piersi za szybko zasypiał, więc w miarę
      możliwości chciałam swoim:
      - może nie ściągaj mleka po każdym karmieniu, bo się nie zdąży zrobić do
      następnego...

      młodego męczą bąki, więc niedźwiadkuje przy piersi i nie tylko:
      - słuchaj, a może on się denerwuje, bo ci mleko słabo leci??
      - nawet jeśli, to ma prawo, bo zna też butelkę (trudno czym innym nakarmić śpiocha).
      - oj, nie... dzieci się przez butelkę nie denerwują!
      a może tobie pokarm słabo leci, bo się denerwujesz!

      po ostatnim, to nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać...

      • eszmeraldka Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 13.07.09, 11:44
        polzartem, ale i tak...
        - Cycem karmisz? oo, to pewnie wiecznie glodna chodzi...

        Natomiast tesciowa mojego meza troche karmila, ale on caly czas wrzeszczal. To jej tesciowa poradzila, zeby sciagnac mleko do szklanki i zobaczyc. No i sama woda byla ! Dziec sie nie najada chudym mlekiem!
        Pytam, czy przestal wrzeszczec na butli - A gdzie tam...
        • ciociacesia czyzby moja tesciowa 13.07.09, 13:56
          miała jeszcze jakies inne synowe ? :) zostałam poczestowana dokladnie taka rada
    • aadzia21 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 13.07.09, 09:04
      - po każdym karmieniu trzeba opróżniać pierś do końca laktatorem;
      - jeszcze w ciąży trzeba hartować brodawki (zimna woda+ szczypanie).
      • mama.zagatka Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.08.09, 15:17
        Przeczytałam całość - 4 wieczory:)
        Mój hit zasłyszany na porodówce:
        1 - poszłam zapytać, jak to się robi, bo jakoś mały nie mógł
        załapać, położna zobaczyła moje sutki przez koszulę: "O pani ma
        takie wystające sutki, to nie będzie problemu z karmieniem" - zero
        rady, a problem rozwiązała pani w poradni lakt.
        2 - ta sama położna, jak zobaczyła dziecko: "O taki duży! To pani go
        nie wykarmi. Trzeba będzie dokarmiać!" - owszem było nam ciężko na
        początku, mały non stop przy cycu, prawie zero snu - jego - w 3
        dobie z 4400 waga spadła na 4080 i przyszła gorączka, przyniosły mu
        butlę, ale w 4 dobie wychodziliśmy ze szpitala już o cycku i tak
        jest do dziś, Piotrek kończy 4 tydzień, przybrał 1800g.
        3 - babcia męża - nie wolno pić zimnych napoi, bo mleko będzie zimne.
        4 - babcia męża: "O której karmisz ostatni raz?" - Nie zrozumiałam
        pytania za bardzo, bo przecież karmię w kółko, całą dobę, ale
        wymyśliłam, że może kiedy ostatni raz przed moim pójściem spać, więc
        mówię, że ok. 24. "A to dobrze, bo w nocy karmić nie wolno, bo się
        brzuch rozpycha." - dobrze, że nie dopytałam o sens pytania:P
        Ale z tymi dietami w trakcie karmienia, to ja naprawdę zgłupiałam,
        nawet doradca laktacyjny kazała mi jeść prawie nic, więc ja alergię
        dostrzegłam nawet w potówkach (po dżemie porzeczkowym). Muszę się
        doedukować.
        • johanna84 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.08.09, 20:41
          Do mama.zagatka hehe o tym rozpychaniu powiedziała babcia męża ale
          to nic bo mi to samo powiedziała pediatra :D Stwierdziła, że dziecko
          w wieku 5 m-cy nie może jeść w nocy bo żołądek się rozpycha a
          przecież noc jest od tego żeby sobie brzuszek odpoczął!!(karmione
          piersią) No comments.
      • kamelia04.08.2007 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.08.09, 16:02
        aadzia21 napisała:


        > - jeszcze w ciąży trzeba hartować brodawki (zimna woda+ szczypanie).

        1. mi jedna położna kazała przed porodem szczoteczką do zębów (druga - bardziej
        reformowalna powiedziała, ze nie trzeba robić takich rzeczy)

        2. moja matka, jak byłam jeszcze przed porodem: czy hartujesz sobie piersi?
        odpowiedź: nie. Wyczulam przez telefon dezaprobatę

        3. moja matka (ojciec też), jak byłam już po porodzie, gdy dzwonili do mnie do
        szpitala: czy masujesz sobie piersi? tylko pamiętaj, żeby sobie masować piersi.
        Było to takim tonem, jakby to była sprawa życia i śmierci. Myślałam, ze się
        porzygam od tego ich doradztwa, w końcu im powiedziałam, żeby mi (__.__) tym nie
        zawracali, bo mam poważne problemy. Ciekawe skąd im to przyszło do głowy,
        pamiętam, że jak kilkanaście lat temu jej koleżanka urodziła, to tez matka moja
        tym masowaniem piersi (__.__) jej przez telefon truła.
        Swoja drogą oboje są kopalnią głupot, że by się całe forum długo śmiało do rozpuku

        • anulka20001 Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 03.08.09, 17:47
          Jeśli chodzi o masowanie piersi to leżalam po porodzie na sali z
          dziewczyną której mama masowala piersi przed kazdym karmieniem a jak
          dzieciak wrzeszczał bo go jego babcia non stop nosiła zamiast matce
          dać żeby trochę z matka pobył to ta babcia stwierdziła że trzeba te
          piersi jeszcze bardziej masować bo chyba mleko nie wypływa. Po 2
          dniach dziewczyne tak bolały że ledwo chodzila.
          • douglas.beauty Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 09.04.11, 21:49
            "Karmienie piersia nie niszczy wygladu piersi. Piersi zmieniaja sie po ciazy a nie po karmieniu"

            bzdura do kwadratu - ale czesto powtarzana jak mantra coby sie kobiety nie zniechecily do kp.
    • jowitaiczterykoty Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 09.08.09, 22:38
      najlepsze na zastój lub nawał jest noszenie grzebieni w biustonoszu (nie wiem
      czy zębami do góry czy w dół)-położna do mojej mamy 31 lat temu... (po moim
      urodzeniu)
      • mama.zagatka Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 11.08.09, 10:41
        O kurczaki!
        Wprawdze zastoje mi bardzo nie dokuczają, ale kto wie... Ile tych
        grzebieni musi być?
        Ja dzisiaj trochę mniej w temacie, ale skoro smoczek to nasz wróg,
        to chyba się nada:
        Teściowa (co spotkanie): A smoczek macie? (Mamy chyba ze 6, ale
        wszystkie elegancko zapakowane) Na spacer się przyda, żeby dziecko
        miało w buzi, to nie będzie oddychać zimnym powietrzem, tylko przez
        nosek. (Gdzieś czytałam, że niemowlęta ustami nie potrafią).
        Dziadek ostatnio w podróży autem, mały nie wytrzymał przedłużającego
        się czasu jazdy i zgłodniał - Jakbyś miała smoczek, to możnaby go
        oszukać. Ja na to, że oszukiwać nie będę, bo mnie będzie za karę
        gryzł potem. Dziadek: No ale tak na chwilę, to mu nie zaszkodzi.
        Ale grzebienie powinny być na szczycie listy!
        • monika_staszewska Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 21.08.09, 18:02
          Ooooo, ciekawostka, o grzebieniach jeszcze nie słyszałam. Szkoda, że
          nie wiemy ile ich trezba, jak je układać i czy powinny być takie
          gęste czy o dużych odstępach miedzy zębami ;)
          pozdrawiam :)))
          monika staszewska
          • amparito Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 29.10.09, 14:44
            Mnie na zastoje koleżanka również doradzała grzebień z gęsto rozmieszczonymi zębami - nie do noszenia w biustonoszu, tylko do "przeczesywania" piersi, no takiego delikatnego masażu w kierunku brodawki. Nie skorzystałam, ale brzmi to o wiele rozsądniej niż wsadzanie grzebienia do biustonosza i może z ust do ust wyewoluowało w to noszenie...
        • klarci Re: Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best 01.08.10, 21:44
          ło matko, z tym smoczkiem to ja terror w rodzinie miałam, każdy
          kazał smoczek wtykać - młody cały czas na piersi by siedział i w
          szpitalu przy naświetlaniu by się przydał, nie powiem - ale młosy
          był mąrzejszy :P wypluwał i dopiero się wściekał ;)
Pełna wersja