szczesliwa_kobieta
08.11.07, 12:30
A lekarze mówią co innego!Mojego męża siostra ma 4 m-cznego synka i
przez te głupie gadanie ,że tego nie wolno jęść itd... zaczeła
tracić pokarm i musi dokarmiać synka mlekiem modyfikowanym!Dużo
czytam odnośnie karmienia piersią i diety jaką powinna mieć kobieta
karmiąca i wszędzie piszę żeby dostarczać dziecku dużo
białka ,wapnia i innych cennych witamina.Ale jak tu dostarczać jak
nie wolno jeść nabiału mimo że dziecko jest zdrowe i nie ma
alergii , ale "może zaszkodzić i będzie alergia" - cytat
pediarty.Wczoraj ściągnełam sobie z internetu przykładowe menu dla
KOBIET KARMIĄCYCH , i wręczcane są kefiry jogurty , sery , kasze,
ryż , ryby , jeśli oczywiście dzidzia nie malergi.Na miłość boską to
po co to wszystko piszą o tych zdrowych dietach skoro i tak tego nie
powinno się jeść.Siostra mojego męża ma zdrowego synka bez alergii i
tak tych rzeczy nie może jeść , bo czasem alergia może się pojawić
("gdyby człowiek wiedział że się przwróci to by usiadł").Przez te
wszystkie mądrości od specjalistów siostra mojego męża strasznie
schudła (aż za bardzo) i w dodatku nic prawie nie je , oprócz
gotowanego kurczaka , wody mineralnej , soku jabłkowego i kilku
ugotowanych ziemniaków i przez to jej synek jest skazany na te
super ",leczka" modyfikowane.Proszę poradzcie czy podczas karmienia
piersią jeść wszystko tak jak pisze w tych wszystkich dietach , czy
naprawdę słuchać tych "specjalistów" i przechodzić męczarnie przez
które zanika pokarm?Zaznaczam ,że dotyczy to szczególnie wtedy gdy
dziecko jest zdrowe i nie ma alergii.