diala
11.11.07, 21:49
wciaz slysze o scislej diecie przy karmieniu piersia, a ja od samego
poczatku jem wszystko! urodzilam synka 4 miesiace temu, wciaz karmie
piersia i nigdy nie stosowalam zadnych diet (pije mleko, kawe itp.,
jem cebule, czosnek, czekolade, pomidory itd.) i mojemu dziecku
nigdy nic nie bylo...oprocz podejrzenia uczulenia na bialko mleka
krowiego - skonczylo sie na przepisaniu mu mleka hypoalergicznego
(musze go dokarmiac), ale gdy zapytalam lekarza, czy w zwiazku z tym
ja rowniez mam nie jesc mleka - zaprzeczyl twierdzac, ze przeciez
mleko z piersi dostarcza dziecku juz przetrawione mleko przeze mnie
wypite. a wiec pije mleko nadal, a Adas zadnej alergii juz nie ma...
powiedzcie mi dlaczego z zalozenia tyle matek sie katuje od momentu
urodzenia dziecka? przeciez nie jest powiedziane, ze dziecko bedzie
mialo jakikolwiek problem?! od samego poczatku stwierdzilam, ze bede
jadla wszystko, a jak cos sie bedzie dzialo, to zastosuje konieczna
diete. no i mialam racje. a tyle mlodych mam z zalozenia nie je tego
czy tamtego, bo dziecko bedzie mialo: alergie, kolke i co tam
jeszcze...
czy jest tu ktos podobnie do mnie myslacy? pozdrawiam mamy i te na
diecie i te jedzace wszystko :)