shiva772
11.11.07, 23:59
Pierwszego synalka karmiłam tak długo - 14 miesięcy - od 4-ego
miesiąca pracowałam i w pracy odciągałam pokarm. Ssał jak opętany
gdzieś do 8-ego miesiąca (potem już mniej namiętnie) pomimo tego, że
dostawał też mój pokarm z butli jak mnie nie było. Czułam się
naprawdę spełniona - zrobiłam wszystko jak trzeba (a przy tym bez
wsiłku bo to wyszło samo z siebie).
Synek drugi: od samego początku problemy ze ssaniem, miałam
poharatane piersi do krwi, pleśniawki na piersiach (krótko ale
bolesnie), mały miał najbardziej potworne kolki z możliwych (2,5
miesiąca potwornych wrzasków w dzień i w noc).
Dziś skończył 4 miesiące i po raz pierwszy dałam mu butelkę z Nan
ha. Walczyłam do końca jak mogłam ale poprostu widzę, że to dziecko
jest GŁODNE!!! Zjadł i spokój.
Tak mi przykro :( Mam takie myśli: dlaczego?, czy będzie tak zdrowy
jak Mat? czy naprawdę zrobiłam wszystko? co zrobiłam źle?
Wydaje mi się że coś przeoczyłam. Nie wiem co :((((