Czy to ciemieniucha?

19.11.07, 13:06
Pani Moniko, dziewczyny!
Od paru dni na części owłosionej skóry głowy mojego 3 miesięcznego synka są
małe czerwone krostki wyczuwalne pod palcami i skóra się trochę łuszczy. Kąpię
malucha w Oilatum a po kąpieli wyczesuję łuszczącą się skórę szczoteczką i
powoli to pomaga, ale nie wiem co jest przyczyną. Czy to może być
ciemieniucha? A może objaw alergii? Karmię małego tylko piersią i jem
wszystko. Początkowo stosowałam surową dietę - tak mi przykazano w szpitalu -
ale stopniowo wprowadzałam nowe produkty i generalnie jest ok. poza główką
szkrab ma raczej gładką skórką, czasami tylko wyskakują mu pojedyncze krostki
na małżowinie usznej albo na brzuszku. Z góry serdecznie dziękuję za radę.
    • myniura1 Re: Czy to ciemieniucha? 19.11.07, 13:56
      U mojego synka też pojawiło się coś takiego około 3 miesiąca życia.
      Z tym, że zamiast krostek miał liszaje: 1 na policzku, 1 na ręce.
      Oprócz tego łuszcząca skóra na głowie, brwiach i za uszami. Poszłam
      do pediatry i oczywiście diagnoza: skaza białkowa. Kazała przejść na
      sztuczne mleko, bo swoim wyrządzam dziecku krzywdę. Początkowo
      spanikowałam, ale poszłam do innego lekarza (prywatnie) i
      dowiedziałam się, że dziecko w tym wieku ma często zmiany skórne i
      nie jest to alergia pokarmowa. Po pierwsze odstawiłam wszystkie
      kosmetyki, nawet mydło (namydlam synka do kąpieli tylko raz w
      tygodniu). Łuszczącą skórę smarowałam Linomagiem 2 x dziennie, przy
      czym po około godzinie od posmarowania trzeba zetrzeć własnym
      paznokciem tą skórkę (bałam się na początki, ale dziecka to nie
      boli). Na liszaje dostałam maść z natybiotykiem, ale nie pamietam
      nazwy. Posmarowałam nią liszaje dosłownie kilka razy. Po
      kilkudniowej kuracji wszystkie objawy zniknęły i do tej pory (czyli
      po 2 miesiącach) nie pojawiły się. Jak widać lekarze uwielbiają
      nadużywać pojęcia "skaza białkowa" i tym samym skazują mamy na
      niepotrzebną dietę eliminacyjną. Jeżeli maści i odstawienie
      kosmetyków nie pomoże, dopiero wtedy zastanów się nad dietą.
      Pozdrawiam
      • mamakropka Re: Czy to ciemieniucha? 19.11.07, 16:22
        Dziękuję za odzew. Zaczęłam się zastanawiać czy to, co określiłam jako
        "krostki", to nie są liszaje. Jak wyglądają liszaje???
    • monika_staszewska Re: Czy to ciemieniucha? 19.11.07, 16:56
      Oj, a moze lepiej porozmawiałybyśmy przez telefon, bo wolałabym
      dopytać o kilka szczegółów. Tym bardziej,z e w tym tygodniu na forum
      będę raczej juz tylko raz, w srode i boje się,z e nie damy rady
      odbyc rundy pytaniowo-odpowiedziowej na forum.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mamakropka Re: Czy to ciemieniucha? 19.11.07, 17:14
        W takim razie postaram się do Pani dodzwonić jutro z samego rana :)Pozdrawiam
        Ada
Pełna wersja