nagłe odstawienie bo się pochorowałam

11.12.07, 20:16
Ok. miesiąca temu dostałam neuralgii w okolicy szyji - paracetamol i
wit. B bo karmię. Ledwo przeszło przeziębiłam się, z tego zrobił się
paskudny kaszel i rozwinęła się neuralgia międzyżebrowa (a ta jest
bardzo dokuczliwa przy kaszlu) - kuracja APAP, sol emska, a jak nie
przejdzie amoteks (antybiotyk). Nie przeszło - antybiotyk trochę
zmniejszył kaszel, neuralgia dalej trzymała, ale jak go skończyłam
dostałam ostrej pokrzywki na całym ciele i wylądowałam na ostrym
dyżurze na dermatologii - wapno i wit.C w kroplówce i brać później
doustnie - bo karmię. Niewiele to wapno pomogło - ale następnego
dnia wieczorem gorączka ponad 40 stopni i wezwane pogotowie. Ja już
zupełnie wymiękłam (od miesiąca ciągle cośmi było) a do tego
straszny świąd całego ciała. Dostałam zastrzyk z clemastyny i
pyralginy. I oczywiście koniec karmienia. Dzisiaj znowu u lekarza bo
kaszel i neuralgia nie chcą się poddać - i nowe leki: olfen (to
przeciwzapalny i przeciwreumatyczny lek na neuralgię) i miflonide do
inhalacji. Ninka od kilku dni jest na bebilonie pepti (jej pierwsze
doświadczenie z mlekiem i butelką naraz), a ma już 10,5 miesiąca - i
średnio jej to idzie. Ja 3 razy dziennie odciągam - ale moja
elektryczna medela, która przy synku bardzo mi pomogła teraz służy
właściwie do masażu piersi bo prawie nic nie udaje mi się ściągnąc.
Natomiast do wanny ręcznie to i owszem. Ale nie wiem jak długo uda
mi się utrzymać laktację i czy warto się tak męczyć (czy za 2
tygodnie Ninka będzie chciała ssać pierś). Mam 2 pytania i będę
wdzięczna za każdą podpowiedź:
- na ile toksyczne są leki które biorę: clemastine (jeszcze 2-3
dni), olfen 100 SR(diclofenacum natricum) i miflonide 200
(budesonidum - 2 x dziennie po 2 dawki)
- czy udaje sie wrócić do karmienia po kilkutygodniowej przerwie

Prawdę mówiąc to nie wiem czy bardziej żal mi Ninki, ze tak nagle
została "odstawiona", czy siebie - te karmienia sprawiały mi dużo
przyjemności i nie miałam szansy pożegnać się porządnie z karmieniem.
Trochę przydługawy ten post, wybaczcie, ale będę wdzięczna za
wszelkie informacje.
    • kaeira Re: nagłe odstawienie bo się pochorowałam 11.12.07, 22:12
      Hej,

      Wcale nie przydługawy.
      Na razie na pewno ściągaj, najlepiej chyba ręcznie.
      Jutro sprawdzę zrodla i napiszę ci więcej.
      Tymczasem - diclofenac na pewno można stosować (jutro dam linki).
      • kadewu1 Re: nagłe odstawienie bo się pochorowałam 11.12.07, 23:32
        Clemastinum jest raczej dozwolone, mój mały (22 miesiące) brał
        wielokrotnie sam ten lek antyalergiczny (jak miał 10 miesięcy, rok i
        teraz).
        KmJ
      • kaeira Re: nagłe odstawienie bo się pochorowałam 14.12.07, 00:28
        Clemastinum wcale nie jest zakazane, trzeba tylko uzywac ostroznie (np. z
        przerwą przed karmieniem) i nie za dlugo (bo moze zmniejszyc laktacje).
        Sorry, wiecej na razie nie mam, bo nie mam dostepu do swojego kompa, postaram
        sie jutro albo pojutrze.
    • bathilda Re: nagłe odstawienie bo się pochorowałam 12.12.07, 09:36
      Olfen można, Pani Monika się wypowiadała - zajrzyj do wątku "leki dozwolone w
      czasie karmienia".
    • nswiderska Re: nagłe odstawienie bo się pochorowałam 13.12.07, 15:00
      dzieki za odpowiedzi. Z ta klemastyna to chyba nie jest tak prosto
      bo na wszystkich stronach na ktorych sprawdzalam (polskie i
      zagraniczne) jest wyraznie zabroniona. Ale fakt, jest przepisywana
      dzieciom. Nawet moja coreczka ja dostawala, ale dostała szybko od
      niej uczulenia (pewnie od syropku) i musialam odstawic.
      Ja chyba jednak zdecyduje sie na zakonczenie karmienia. Nince mi się
      do tej pory prawie nic nie udało wprowadzic (jest silnym alergikiem)
      i ciagle cos jej bylo. teraz od kilku dni jest na bebilonie pepti i
      jakby lepiej. Pewnie troche alergenów z mojego mleka tez ja
      draznilo. Jutro wracam do lekarza i pewnie dostane kolejne
      lekarstwa, bo cos nie moge sie wykurowac (tak to jest z tymi
      chorobskami wiecznie niedoleczonymi - bo sie karmi + opiekuje 2
      maluchami 10 msc i 2,5 roku). Ale dzieki za porady. Ciagle zostawiam
      sobie furtke , bo dalej sciagam (chociaz juz mniej intensywnie)i mam
      jeszcze pewnie kilka dni na podjecie decyzji.
      • kadewu1 Re: nagłe odstawienie bo się pochorowałam 13.12.07, 20:22
        No cóż, ostateczna decyzja jest Twoja. Na ulotce Clemastinum piszą,
        że można ją brać od 1. roku życia, a przeciwskazania przy karmieniu
        piersią są sposobem na zabezpieczenie się producenta przed ew.
        konsekwencjami - zapewne nikt nei robił odpowiednich badań. Skoro
        można ją brać (i brał ją mój 10-miesięczniak), wyobrażam sobie, że
        ilość w mleku, nieporównanie mniejsza, nie będzie miała większego
        efektu klinicznego. To lek p-alergiczny - może spróbuj np. pić
        zamiast niego wapno?
        KmJ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja