Pani Moniko jeszcze jedno pytanko

14.12.07, 17:55
Jak zatem wytlumaczyc "doradcom" ktorzy twierdza ze dla malej bedzie
lepiej jak zaczne jej juz wproadzac deserki czy inne potrawy.
niektorym chyba przeszkadza ze moja coreczka jest drodna. Mowia ze
moglabym ja podtuczyc. Ale przeciez mala jest zdrowa radosna bawi
sie i czasem marudzi placze jak kazde dziecko. Poza tym jest zdrowa
i dobrze sie rozwija. Czuje sie przez to gorsza matko kiedy inni
twierdza ze powinnam wprowadzic dodatkowo flaszke lub co innego, ze
moje mleko jej nie jest dla niej wystarczajace. Chcialabym karmic ja
az skonczy 6 miesiecy i dopiero rozszerzac diete. Bardzo prosze o
opinie
    • pitu_finka Re: Pani Moniko jeszcze jedno pytanko 14.12.07, 18:31
      Ja mysle ze nie masz co tlumaczyc - Twoje dziecko, Twoja decyzja.

      Ale jezeli bedziesz musiala to:
      - deserki i zupki warzywne sa mniej kaloryczne od mleka. Jesli corka
      zje np. marchewki to zje mniej mleka czyli dostanie mniej kalorii.
      - pokaz im siatki centylkowe, np. rowniez te WHO, stworzone dla
      dzieci piersiowych
      www.who.int/childgrowth/standards/cht_wfa_girls_p_0_6.pdf
      - powiedz ze zolodek tak malenkiego dziecka nie jest jeszcze
      dojrzaly do trawienia innych niz mleko pokarmow. W konsekwencji i
      tak nie bedzie wykorzystywal wpelni zawartych w nim skladnikow
      odzywczych
      - wylaczne karmienie piersia chronii przed alergią, ktorych teraz
      mnostwo, nawet u dzieci ktore nie sa obciazone genetycznie
      - powiedz ze nie chcesz dawac modyfikowanego bo mleko krowie jest
      dla cielat, a ludzkie dla ludzi.

      Itd. Nie daj sie.
      • agarys Re: Pani Moniko jeszcze jedno pytanko 14.12.07, 20:09
        latwo ci mowic kazda moja odpowiedz jest podwazana np. sa teraz
        mleka rozpuszczalne we wodzie
        czasami jest ciezko kazdy probuje byc madrzejszy
        a to jest moke dziecko i moje mleko na pewno mu nie zaszkopdzi
        jak mowia ze do pol roku jej to wystarczy to ja tez tak mysle i tak
        chce robic
        ale wiesz jak to jest jak jest za duzo "doradcow"
        • myrtille Re: Pani Moniko jeszcze jedno pytanko 14.12.07, 20:19
          Ja też miałam takich doradców typu teściowa 'masz za mało mleka' i mój tata
          'dziecku chce się pić /jak były upały/ a Ty je męczysz. Ale Oni sobie, a ja
          sobie. Nawet specjalni mnie to nie dotykało, bo JESTEM PEWNA, że karmiąc Ją
          tylko piersią robię najlepiej jak mogę.
          Jak jesteś pewna swoich decyzji to po prostu puszczaj mimo uszu te uwagi.
          • pitu_finka Re: Pani Moniko jeszcze jedno pytanko 14.12.07, 22:30
            Co znaczy ze sa mleka rozpuszczalne w wodzie??? To sa dalej mleka od
            krowy. Musisz byc asertywna i nie dac sie jakims takim debilnym
            argumentom. Ignoruj to, naprawde. Taki lajf ze na niektorych ludzi
            trzeba przytkac uszy.
            • agarys Re: Pani Moniko jeszcze jedno pytanko 14.12.07, 23:46
              aha ni wiedzialam, to akurat ja palnełam ale gdyby mi ktos tak samo
              powiedzial to nie umialabym odpowiedziec bo nie wiedzialam ze to tez
              jest krowie. Wiesz jak to jest, kazdy jest madrzejszy a jak ja sie
              bronie to slysze tylko eee... Takjakbym glupoty jakies opowiadala.
              bo jedna juz po 5 miesiacach wprowadzala, albo jak mowia zebym
              uczyla smoczka a ja na to ze nie ze np. smoczek zaburza ssanie
              piersi, to slysze ze ja mojemu dawalam a i tak ssal. co bym nie
              powiedziala to on sa madrzejsi. Przestalam sie juz odzywac. Jednym
              uchem wpuszczam a drugim wypuszczam. Przytakne a zrobie po swojemu
              • bathilda Re: Pani Moniko jeszcze jedno pytanko 15.12.07, 08:58
                Ja tam na wszystko mówiłam, że tak mi pediatra każe. To się nazywa technika
                negocjacyjna "na sztywnego nieobecnego".

                Zawsze tez możesz powiedzieć że dałaś, dziecko zwymiotowało i lekarz kazał się
                jeszcze wstrzymać. Skoro prawda nie działa to trzeba ją podkoloryzować.

                Ja jestem z tych bezczelnych więc jak ktoś się pultał to mówiłam "czy to dziecko
                wygląda na zaniedbane? jak tak to dzwońcie do TPD, a jak nie to dajcie mi spokój".
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko jeszcze jedno pytanko 17.12.07, 14:06
      No tak, trzeba wziąć pod uwagę, że czasami wytłumaczyć się po
      prostu nie da. I moje przedmówczynie mają racje, Pani dziecię, Pani
      decyduje o sposobie karmienia, wiec spokojnie można tylko mówić, że
      jest się przekonanym, że tak jest dla dziecka najlepiej.
      pozdrawiam i życzę udanego trwania przy podjętej decyzji :)
      monika staszewska
Pełna wersja