dlaczego nie jest pulpetem?

19.12.07, 12:09
a swoją drogą, po porodzie jadłam same pulpety prawie i juz mi
zbrzydły:)

chodzi o to,że zastanawiam sie, dlaczego moja córka nie jest
pulchnym niemowlaczkiem? głupie, nie? córcia cos ostatnio bardzo
krótko je, nie zasysa "dobrze" brodawki, a i ja tego mleka jakbym
mniej miała.nawet juz po krótkiej przerwie nocnej piersi nie są
bardziej nabrzmiałe. córka waży 6800, ma 4 miesiące.jest długa i
trenuje gimnastykę obecnie, czyli nogi w góre, nogi w dół!
ale dlaczego nie jest pulpetem? wyprostujcie mnie, bo wymyslam juz
bzdety. do tego wzięło mnie przeziębienie i dostałam okres-może to
nie podoba się córce?
pozdrawiam,jadzia-co tez pulpetem nie jest
    • bathilda Re: dlaczego nie jest pulpetem? 19.12.07, 13:04
      Jadzia, a po kim ona ma być pulpetem? Po listonoszu? Niektóre dzieci mają taki
      urok że od dziecka szykują się do kariery modelki.

      Miękkie piersi to dowód na to że laktacja się unormowała. Słowem powód do
      radości. Jeśli córcia przypiera tak, że trzyma się mniej więcej jednego kanału
      na siatce centylowej to widać taka jej uroda.
    • habina Re: dlaczego nie jest pulpetem? 19.12.07, 13:17
      Moj Maks ma podobne gabaryty.
      Wazony ostatnio na wadze kuchennej ;P mial 7400... a za 9 dni
      skonczy pol roku. Ciagnie go w gore. Smiejemy sie z mezem, ze jakies
      takie czarodzioejskie mleko mam, ze dzieci nasze rosna wzdluz a nie
      wszerz. Corka tez szczypiorek - modelka jak nic ;-)
      Powiem Ci na pocieszenie, ze ja dokladnie w tym samym wieku dziecka
      sie zmartwilam kiedy laktacja sie unormowala, a maly przybiera
      dobrze i wyglada tez dobrze, juz sie nie martwie :)
      • a.g.g.a Re: dlaczego nie jest pulpetem? 19.12.07, 22:49
        A mój Maks to taki właśnie kawał chłopa:-)Ma niecałe 5 miesięcy i
        waży 9350,długi na 74 cm.Wygląda jak co najmniej 9-cio
        miesięczniak.Co ciekawe nie ma fałdek,tylko dużo ubitego ciałka.A
        urodził się tak mały...Hmm i nie wiem po kim tak chłopię rośnie;-)
        Jest na piersi.Lekarz stwierdził,że to będzie facet,a nie zabawka;-)
        Jest śliczny i rozkoszny,ale wolałabym żeby nie był takim sporym
        bobasiurem.Raz,że ciężko go nosić,a dwa,może mieć problem z
        obracaniem się i siadaniem.I jak tu dogodzić kobitom...jedna ma
        szczuplaczka a wolałaby pulchniaczka,druga ma pulchniaczka a
        chciałaby chudziaka ;-)
    • kaeira Re: dlaczego nie jest pulpetem? 19.12.07, 23:24
      A niby dlaczego ma być pulpetem???
      Dzieci, tak dorośli, są różne.
      Bywają długie i chude, krótkie i pulchne, średnie, itd. Dodatkowo, nawet w tym
      wieku przecież budowa ciała się różni (np. więcej mięśni, ciężkie kości, itp)
      Pulchność nie jest żadnym ideałem.

      U nas zawsze był centyl wzrostu 90, natomiast centyl wagi zwykle 10-25, z rzadka
      25-50. Nasza to model "wysoki i szczupły" (zresztą podobno sama taka byłam).
      Pediatra nigdy nie miała zastrzeżeń. Jeżeli nie ma nagłego spadku w centylach,
      sama rozbieżność centyli absolutnie nie jest niepokojąca.
    • jutka74 Re: dlaczego nie jest pulpetem? 20.12.07, 01:15
      Mój syneczek też pulpetem nie jest. Tak jak Habiny synek urodził się 28.06 i
      waży 7.900, czyli ciut poniżej 50 centyla, a startował z centyla 75. Wygląda
      dobrze, ciałko całkiem przyjemne, pediatra też mówi, że ok, ale mnie martwi taki
      spadek w siatce centylowej.
      • jadzia.orbitrek Re: dlaczego nie jest pulpetem? 20.12.07, 09:13
        ten pulpet to mi siedzi w głowie. wymysliłam sobie (ja to potrafię
        wymyslać!),że pulpet = super mleko mamy. a moje mleko to chyba
        jakieś marne.i że rodzina, w której były pulpety patrzy się na mnie
        i myśli " weź dziewczyno daj cos jeść tej swojej córce, bo duza się
        urodziła i duzo potrzebuje". córka urodziła sie z wagą 4230 i 58
        cm,a potem miała przeboje szpitalne i waga poszła w dół. oj, lepiej
        może żebym się czymś zajęła, a nie wymyslała takie historie. święta
        idą, a nasza rodzinka cała chora,łącznie z mamą żywicielką.
        pozdrawiam,jadzia
        • habina Re: dlaczego nie jest pulpetem? 20.12.07, 09:18
          Kazdy doradca laktacyjny Ci powie, ze nie ma marnego mleka mamy :)
          Slyszalam o tym kilkakrotnie przezywajac wage piorkowa mojego synka
          i zrzucanie winy na moje 'marne' mleko :)
          Pozdrawiam i zdrowka zycze!!!
        • kaeira Re: dlaczego nie jest pulpetem? 20.12.07, 17:00
          jadzia.orbitrek napisała:
          > córka urodziła sie z wagą 4230 i 58
          > cm,a potem miała przeboje szpitalne i waga poszła

          U mnie było prawie identycznie: 4130 i 59cm. Czyli na początku 90 centyl wagi. A
          potem po pierwsze miałyśmy przeboje z przyrostami, po drugie - sądzę, że to
          genetyczne, bo ja też taka byłam jako dziecko. Jak powiedziała mi pediatra,
          bardzo wiele dzieci nie trzyma się urodzeniowego centyla, a nawet spadkowego,
          tylko najpierw "równa" do swojej "naturalnej" wagi, niższej albo wyższej, i
          dopiero potem się stabilizuje.
          Ja tam się zawsze cieszyłam że nie mam pulpeta:
          1. łatwiej podnosić,
          2. dziecko wygląda "doroślej" i zgrabniej, no i często ma na początku szybszy
          rozwój ruchowy (pulpetowi trudniej się ruszać);-)
    • basiak36 Re: dlaczego nie jest pulpetem? 20.12.07, 12:06
      E tam, a po co ta chec bycia w sredniej krajowej:) Fajnie tez jest byc powyzej
      lub ponizej:)

      A co mleka to nie patrz na pokarm ze super pulpet=super mleko: wszystko zalezy
      od tego jak dziecko ssie, jakie organizm ma potrzeby, jak metabolizuje pokarm itp.
      Ja sie jako czlowiek nie zmienilam, a moje dzieci przybieraja bardzo roznie.
      Synek przybieral niewiele, a coreczka przybiera ponad norme:)) Wszystko zalezy
      od dziecka.

      A co do komentarzy rodziny na Swieta, proponuje zalozyc specjalny watek bo
      wlasnie jade do Polski na Swieta i sie naslucham:)
    • zaisa Re: dlaczego nie jest pulpetem? 21.12.07, 06:52
      Dzieci rodza sie z jakas masa a potem musza "odnalezc" ten swoj centyl;)
      Moj jest smuklak (po rodzicach a zwlaszcza po tatusiu;) i dobrze nam z tym.
      Smialam sie, ze jest jakas zaleta tego, ze urodzil sie troche wczesniej, bo
      standardowe siatki centylowe go nie dotycza;p A jak juz probowalam sie do nich
      przymierzyc, to wzrostem lapal gore a waga dol.
      Na rok ocieral sie o 9 kg ale jeszcze nie przekroczyl.
      A ruchliwy jest. Czasem wyraxnie musi sie wybiegac i gania w kollko na czterech:)))
      • kadewu1 Re: dlaczego nie jest pulpetem? 21.12.07, 10:29
        Mój długo przebywał poniżej siatki, potem wskoczył na 25 i 50.
        centyl. Jest i był jako niemowlę bardzo proporcjonalny, zgrabny. Ja
        w jego wieku, karmiona "niebieskim" krowim mlekiem byłam wielkim,
        tłustym dzieckiem powyżej wszystkich centyli, które nie miało siły
        chodzic (12-13 kg na 12 miesięcy). Na pewno moje dziecko miało
        lepiej niż ja.
        KmJ
Pełna wersja