mamamini
21.12.07, 17:36
Moją córeczkę karmię piersią. Wiem, że moje mleko to najlepsze co
jej moge teraz dać. Karmię i płacze przy tym. Za każdym razem gdy
mam ją przystawić do piersi czuję, że dłużej nie wytrzymam. Miało
być tak pięknie. Ze wszystkich stron bombardują informacjami że
karmienie jest takie proste, pokarm ma zawsze odpowiednią
temperaturę, nie trzeba wypażać butelek, dziecko jest odporniejsze i
wogóle wszystko jest takie och i ach. Nikt nie przygotowuje matek na
czekające je trudności. Nie mówi się o popękanych brodawkach,
zastojach, płaczącym całą dobę z głodu niemowlęciu i o dieci opartej
na ryżu, bo maluch po wszystkim dostaje wysypki. Co gorsza kobiety
które nie są w stanie wytrzymać tego wszystkiego wytyka się palcami,
mówi że są złymi matkami bo śmiały podać dziecku butelkę. Więc
karmię i płaczę, bo przecież nie chcę być złą matką.