mayycia
06.01.08, 12:58
Witam
jestem mamą 9 miesiecznej coreczki i juz przedstawiam problem, ktory
powoli zaczyna mnie wykanczac...
mala jest karmiona piersia, nie wie co to smoczek ( od razu
zaznaczam nie podawalam, bo nie chcialam i na pewno juz nie
wprowadze go do uzycia) przez jakis czas byla dokarmiana mlekiem
modyfikowanym, bo mialam za malo pokarmu, ale butelka zostala
odrzucona jakies dwa miesiace temu przez coreczke i do dzis nie mam
po co nawet podcgodzic z sylikonowym "wrogiem" do Michasi
w czym problem... sen michasi nocny jest okrutny od momentu
zabkowania, czyli od jakis 4 miesiecy :( budzi sie nawet co 40
minut... w nocy , najdluzej spala w nocy 3 h i zdarzylo sie to kilka
doslownie razy...
przebudza sie i jedyne czego potrzebuje to cycus... zasypia
doslownie w chwile od momentu pociumkania,
zaczyna mnie to meczyc, nie mam jak wyjsc z domu, nie wysypiam sie,
jedyny plus to ze michasia wydaje sie szczesliwa po nocy...
dodam, ze probowalismy noszenia ( krzyk w nieboglosy do padniecia),
podawania soczkow/herbatek/mleka/wody przez butelke ( o zgrozo), a
nawet smoczek chcialam przemycic, co rozbudzalo i rozwscieczalo moja
coreczke ...TYLKO CYCUS I WTEDY ZAPADA W BLOGI , ALE KROTKI SEN...
nie wiem co mam robic :( chce michasie karmic jak najdluzej...ale
marzy mi sie choc w polowie przespana noc, no i chcialabym kiedys
wyjsc sie zrelaksowac, a ja nie moge jak jej zostawic z nikim, bo
mala nie da zyc bez cycusia mezowi , nie wspomnajac o dlaszych
krewnych...
prosze o rade i pozdrawiam serdecznie