Kłopoty z jedzeniem "nowości"

19.01.08, 11:19
Pani Moniko, dziewczyny, może poradzicie? Synek ma 8,5m-ca. Jada 3 posiłki +
mleko z piersi (w dzień ze 2 razy+ w nocy ok.3). Od jakiegoś czasu nie bardzo
jada obiadki, teraz także kaszki. Na obiad dostaje: ziemniaki, marchew,
pietruszkę, żółtko, mięso bez wywaru, dynię, najczęściej zupka, nieraz z
mlekiem z piersi. Kaszki to kukurydziana,manna ryżowej mniej bo często
zaparcia + owoce (jabłko, śliwka, gruszka) + mleko z piersi.
Właściwie jak już zbliża się łyżeczka to nie chce otworzyć buzi, ostatnio
nawet nie spróbuje, a na początku zaczynam nawet płakać, a uspokajał się jak
dostał wodę czy chlebek (dodam, że nigdy nie wmuszałam jedzenia! ) No właśnie
za to chętnie je z łyżeczki wodę no i uwielbia chleb z oliwą mięsem, żółtkiem
lub nawet bez niczego. I jak daję mu te 2 rzeczy na przemian, wtedy jakoś zje
obiad warzywny czy kaszkę.
Nie wiem co jest i co robić, aby się przekonał. Może to ja powinnam coś
zmienić, może mu nie smakuje i powinnam np. solić jego obiadki? Synek nie jest
chudy, więc o to raczej się nie martwię, chciałabym tylko wykształcić w nim
prawidłowe nawyki żywieniowe i nie chcę spalić tego już na starcie. Będę
wdzięczna za opinie i wskazówki :) Pozdrawiam
    • agnieszka_z-d Re: Kłopoty z jedzeniem "nowości" 19.01.08, 11:39
      Moja Córa podobnie - aby zjeść cokolwiek musi obowiązkowo zakąszać,
      z tym, że Ona akurat chrupkami kukurydzianymi. Nawet kleik
      kukurydziany je z chrupkami:-) Mnie to nie martwi. Kiedyś się
      przekona.
      A co do solenia - powiem tak - możesz odrobineczkę spróbować. Ale
      naprawdę ilość laboratoryjna! Moja Panienka na przykład ziemniaki je
      tylko, jeśli są ugotowane w choćby lekko osolonej wodzie.
      Proponuję jednak najpierw wypróbować inne, "bezpieczniejsze"
      przyprawy - bazylię, listek laurowy, majeranek i inne ziółka.
      • dona46 Re: Kłopoty z jedzeniem "nowości" 19.01.08, 11:49
        Chyba solidarność w biedzie pociesza... trochę mnie uspokoiłaś, że to nie robię
        tak tego jedzenia zupełnie źle ;) Soli nie chciałam używać, ale nie wiem po
        protu jak go zachęcić, chlebek je, a on właśnie jest solony i "doprawiony", a
        wtedy wiadomo jak ktoś "życzliwy" z rodziny się przygląda, to zaraz twierdzi, że
        powinien dostać normalne jedzenie, a ja myślę, że jest za wcześnie. Nie wiem,
        może za szybko z tym chlebkiem zaczęłam, ale przedtem też słabo chciał zupki,
        chętniej kaszki, a teraz to to musi wszystko zagryzać chlebem, teraz
        wykombinowałam wodę z łyżeczki i też to jakoś przełyka ;)
        Ale czy to wychowawcze :) czy ja gdzieś coś nie tak robię?
        • awerona Re: Kłopoty z jedzeniem "nowości" 19.01.08, 12:00
          Zastanawiam się czy to nie dlatego, że posmakował "przyprawionego" jedzenia
          (chleb zwykle bywa słony) i stąd mdłe jedzenie już nie pasuje. Z ziołami to
          dobry pomysł, ale na początek łagodne (bazylia, tymianek, majeranek i wiele
          innych) niż korzenne (ostrożnie z liściem laurowym) i stopniowo coraz bardziej
          wyraziste. Próbowałaś pora do zupki? a odrobinę czosnku? Cynamon do deserku tez
          jak najbardziej. Znam też koleżankę, której córka uznaje tylko bardzo ostre
          przyprawy (np. chilli), ale ona ma już 3 latka, chociaż dość wcześnie domagała
          się doprawiania (ponoć koleżanka w ciąży jadła pikantnie).
    • basiak36 Re: Kłopoty z jedzeniem "nowości" 19.01.08, 12:23
      Nie wolno solic posilkow tak malych dzieci. Poza tym on nie zna posilkow
      solonych wiec nie ma czego porownywac, stad niechec do jedzenia moze byc
      spowodowana czym innym.
      Jesli dajesz mu soczki czy herbatki, zastap je woda.
      Zamiast podawac wszystko lyzeczka, skup sie na pokazaniu dziecku jaka zabawa
      moze byc jedzenie. Poloz mu na talerz gotowane plasterki marchewki, 'drzewko' z
      brokuly, gotowany groszek, niech sie bawi i probuje sam. Podawanie wszystkiego
      lyzeczka w formie papki-mieszanki, szczegolnie w przypadku sloiczkow, oznacza ze
      dziecko tak naprawde nie uczy sie poznawac nowych smakow, tekstur, ksztaltow
      warzyw i owocow. Daj mu banana do zabawy, niech go rozgniata lapkami.
      Kaszki - gora raz dziennie, 2-3 porcje warzyw dziennie plus owoce, i jakies
      miesko. Jak karmisz lyzeczka, daj druga lyzeczke malemu do reki.
      I pamietaj zasade: ty decydujesz co dziecko je, a dziecko decyduje ile. Nawet
      jesli zje odrobine, dopoki wczesniej nikt go nie zaslodzil soczkiem, jest ok. A
      okolo 12 miesiaca zwykle dzieci zwalniaja mocno na przyrostach wagowych, co za
      tym idzie, jedza o wiele, wiele mniej.
      Blednie nazywane 'niejadkami' ;-)
      • dona46 Re: Kłopoty z jedzeniem "nowości" 19.01.08, 15:18
        basiak36 jesteś wielka! no tak tylko jakie to stresujące.... więc poszłam za
        ciosem, dziś miał ziemniaczki z oliwą pietruchą, mięskiem i dorzuciłam żółtko +
        dostał miseczkę z łyżeczką i plasterkami ziemniaczka. Ale jazda! wyrzucił
        wszystko na stoliku, na podłodze, nie próbował nic. Faktycznie łyżeczką nie
        chciał jeść i teraz widzę, że nie chodziło o to że ma tyo być chlebek (choć
        faktycznie go je o wiele chętniej) ale ma być podawane ręką. No i dawałam mu tak
        i jadł. Niestety nie wszystko tak się da :( co robić gdy zupa? jeżeli tak chce
        to dawać na przemian wodę i łyżeczkę zupki?
        Co z kaszką, raz dziennie, a jaki inny pomysł na kolację lub śniadanie? dostawał
        chlebek, manną, kukurydzianą z owocami.
        Do picia tylko woda lub pierś.
        No i mam nadzieję, że na darmo ta zabawa z jedzeniem nie jest ;))) bo tylko tym
        rzuca, zero chęci do spróbowania ;)))
        Czekam na odzew. Pzdr
        • basiak36 Re: Kłopoty z jedzeniem "nowości" 19.01.08, 17:59
          Dona, jedzenie to ma tez byc troche zabawa, ale przede wszystkim poznawanie.
          Co do posilkow, ja mojemu synkowi dawalam na obiad np kurczaka z warzywami,
          potem deser owocowy, a na kolacje na przyklad ryz z warzywami, makaron etc.
          A co do lyzeczki to mialam na mysli ze ty go karmisz a on w tym czasie tez
          trzyma lyzeczke i bawi sie nia, nie wazne co z nia robiac.
          Podawaj mu kawalki jedzenia do rak, niech je oglada i bawi sie nimi.
          Niestety pozwalanie dziecku na odkrywanie jedzenia w ten sposob jest meczace:)
          Najlepiej zeby cala rodzina jadla przynajmniej jeden posilek razem, i zeby
          dziecko widzialo ze tez jecie to samo, np marchewka.

          Mozna pojsc tez krok dalej, tutaj wiecej o 'baby-led weaning', czyli
          wprowadzanie jedzonek wedlug dziecka, tyle ze po ang:
          www.babycentre.co.uk/baby/startingsolids/babyledweaning/
          en.wikipedia.org/wiki/Baby-led_weaning
          www.babybanana.biz/
          www.borstvoeding.com/voedselintroductie/vast_voedsel/rapley_guidelines.html
    • monika_staszewska Re: Kłopoty z jedzeniem "nowości" 23.01.08, 15:32
      To ja już tylko pozdrawiam :)
      monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja