brak pokarmu-proszę o pomoc

28.01.08, 18:39
Pani Moniko! piszę w imieniu siostry, która urodziła w piątek, przez
cc, po kilku godz. przystawiła dziecko, niestety z piersi nic nie
leciało i tak pozostało do dziś, położne masują, pije bardzo dużo
herbatek na laktecję...poleciało kilka kropelek i koniec...malutki
jest karmiony butelką a ona jest załamana, może pomógłby laktator
elektryczny, czy możliwe że pokarm pojawi się jeszcze? z góry
dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam!
    • klawel Re: brak pokarmu-proszę o pomoc 28.01.08, 19:44
      Niech siostra jak najczęściej przystawia dziecko do piersi,najpierw
      leci siara,jest przezroczysta, dopiero po kilku dobach pojawia się
      właściwe mleko, u mnie po cc w obydwu przypadkach pokarm pojawił sie
      w piątej dobie, pierwszą córe wykarmiłam , a i drugą karmię z
      powodzeniem po dzis dzień.
    • lady_of_avalon Re: brak pokarmu-proszę o pomoc 28.01.08, 20:21
      Te kilka kropel siary to właśnie tyle ile noworodek potrzebuje - ma zapasy jeszcze z czasu kiedy był w brzuszku u mamusi.
      Własciwe mleko pojawia się po 3-4 dobach po porodzie.
      No i jak połozne stwierdziły że nie ma mleka??????? Laktator to nie dziecko....
    • mika_p Re: brak pokarmu-proszę o pomoc 28.01.08, 20:23
      Jesli dziecko jest karmione butelką i wszyscy czekają aż pokarm popłynie, to
      marne szanse.
      Te kilka kropel to własnie odpowiednia ilosć pokarmu dla nowonarodzonego dziecka.
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=44686136&a=44819287
      wydrukuj, zanieś siostrze i niech przystawia, od zaraz.
    • basiak36 Re: brak pokarmu-proszę o pomoc 28.01.08, 20:25
      Szkoda ze nie ma tam specjalistow od laktacji, powiedzieliby jej ze kilka kropel
      pare dni po porodzie jest normalne. Ja w 3 dniu po porodzie godzine prawie
      sciagalam wlasnie kilka kropel aby strzykawka pobudzic mala do ssania. Taka
      ilosc to norma, nie ma byc wiecej.
      Absolutnie nie powinno sie dawac butelki, tylko przystawiac najlepiej caly czas,
      co godzine, bez dokarmiania malucha.
      Czy to cc czy porod naturalny, nie ma znaczenia, pokarm pojawia sie tak samo.
      Dopiero po kilku dniach bedzie go wiecej, na razie maluch ma sobie ssac te
      kropelki wlasnie. A to ze placze to tez normalne, bo musi pokazac ze sie
      jedzenia domaga:)
    • kaeira Re: brak pokarmu-proszę o pomoc 28.01.08, 21:13
      Na pewno wszystko jest i będzie OK. Na razie po prostu jeszcze się laktacja nie
      rozkręciła, a na tym czasem w piersiach jest siara, ktorej dziecku wystarczają
      malutkie ilości.
      NAJWAŻNIEJSZE jest dostawiane dziecka do piersi. Jak najczęściej, jak najwięcej.
      Często dopiero w domu "pojawia się" pokarm. Bo to zwykle zabiera kilka dni
      srednio 3 do 5 niealeznie czy po CC czy SN).
      Dokarmianie jest zwykle niepotrzebne, niestety, personel medyczny się na tym nie
      zna. Jezeli juz jest - powinno byc jak najmniej! i najlepiej nie butelką, tylko
      np pipetką albo rurką nałożoną na strzykawkę - chodzi o to, żeby dziecko nie
      przyzwyczaiło się za bardzo do butelki, która ssie się inaczej i łatwiej niz
      pierś, bo to może zaburzyć dobre wytworzenie się laktacji mamy oraz umiejętności
      ssania piersi.

      Jakby co, zachęcam do kontaktu telefonicznego z p. Moniką (tel. na gorze forum).

      Jeszcze przeczytaj (i też wydrukuj dla siostry) ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=74585607&a=74585607
      Pozdrowienia
    • mama_frania1 Re: brak pokarmu-proszę o pomoc 28.01.08, 21:52
      moj maly jest wczesniak, nie chcial ssac na poczatku i ja strzykawka lapalam sciagana siare, zeby mu zapachnialo - pamietam jak mnie doradca laktacyjny chwalila jak ze trzy krople byly... na poczatku tak jest. nawal mialam 3 albo 4 dnia, ale do tego czasu maly byl przystawiany jak najczesciej. no i w koncu zalapal o co chodzi i wlasnie wisi na cycu :) pozdrowienia dla siostry i zyczenia wytrwalosci!
    • monika_staszewska Re: brak pokarmu-proszę o pomoc 30.01.08, 17:25
      To ja już tylko pozdrawiam, a w razie dalszych wątpliwości proponuję
      kontakt telefoniczny :)
      monika staszewska

Pełna wersja