htc-ny
04.02.08, 00:27
Witam! Moja córeczka za kilka dni skończy 3 miesiące. Jest dzieckiem pogodnym
i ciekawym świata, dużo się uśmiecha, dużo "mówi", dobrze się rozwija. Po
początkowych problemach z przyrostem wagi zaczęła rosnąć i przybierać
prawidłowo (stan na koniec 10 tygodnia, następne ważenie za 10 dni). Od
jakiegoś czasu żyje z rączkami w buzi, nałogowo ssie paluszki i wpycha w
siebie całe piąstki. Wiem, że takie zachowania uważa się za objaw głodu.
Problem w tym, że Córcia potrafi się przy nich uśmiechać, na jakiś czas zająć
się czymś innym, albo zwyczajnie zasnąć. No, może nie całkiem zwyczajnie,
zwykle zajmuje jej to chwilę, a i później śpi dość niespokojnie, każde
wybudzenie oznajmiając donośnym mlaskaniem. Co najważniejsze nie płacze,
najwyżej przy takim zasypianiu lekko przymarudza, co przypisuję zmęczeniu.
Mimo przeżytych wspólnie 3 miesięcy, nigdy nie wiem, kiedy tak naprawdę jest
głodna. Jak się odnaleźć w takiej sytuacji? Obawiam się, że nie zauważę jej
skoków rozwojowych (chyba jakoś teraz należy nam się jeden z nich), nie
chciałabym też, by nawyk ssania utrwalił się w niej na dłużej, a smoczka obie
nie lubimy. Ktoś ma pomysł, co zrobić? Aha, karmię ostatnio 7-8 razy na dobę,
w dzień co 2-2,5h (przerwy krótsze niż 2h i dłuższe niż 3h zdarzają się nam
rzadko), w nocy raz lub dwa, zależnie od przebudzeń. Pielucha jest mokra po
każdym karmieniu, brudna JUŻ nie - od jakiegoś tygodnia cztery kupy dziennie
zastąpione zostały jedną. Dzięki za rady i sugestie!