Nagły powrót do pracy- poradźcie :)

08.02.08, 21:49
Witajcie, właśnie 3 godziny temu dowiedziałam się, że muszę wrócić
do pracy za 2 tygodnie a planowałam na koniec kwietnia:( Moja mała
własnie skończyła 5 mcy, jest tylko na cycu, zostały mi 2 tygodnie
by wprowadzić nowości, proszę doradźcie mi od czego zacząć, czego
jeść najpierw ją nauczyć? Będę w pracy od 8 do 14 (ale czasem nawet
do 18). Jestem załamana, totalnie robita, kurcze, nie wiem od czego
mam zacząć...
    • shiva772 Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 08.02.08, 21:59
      Nie, nie na załamania i rozbicia nie ma czasu! Ja wróciłam do pracy
      gdy mój starszak miał 4 miesiące. I było o niebo lepiej niż teraz z
      7-o miesięczniakiem. To na początek taka mała pociecha.
      Ja na Twoim miejscu wprowadziłabym już marchewkę, dynię, ziemniaczka
      i część czasu bez Ciebie zapełniałabym zupkami Hipp i gerber
      zawierającymi te właśnie składniki. Do tego musisz zrobić w
      zamrazarce lekki zapasik mleka. W pracy przynajmniej raz będziesz
      odciągać i to co odciagniesz przywieziesz do dom, zamrozisz i
      dziecko będzie mialo na uzupełnienie zupki. Do tego jakiś malutki
      soczek i wytrzyma spokojnie. A Ty wrócisz jak najszybciej z pracy i
      dasz cycę....Spoko!
      • gina.a Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 08.02.08, 22:10
        Moja rada polecam Ci kupić dania czy zupki z gerbera są smakowo całkiem dobre i
        mój synek je bez problemu zaczął jeść a jak mu po raz pierwszy chciałam dać coś
        z hippa to mi pluł i wymuszał wymioty. Nie zestresuj sie jak pierwszy raz dasz
        mu coś do buzi i zacznie próbować to wypluć i nie będzie chciał tego jeść, bo to
        normalne. Ja wprowadzam nowości od 1 stycznia synek ma ponad 6 miesięcy i
        jeszcze na nic nie dostał uczulenia z tych słoiczków. Wiec polecam Ci je bo na
        gotowanie samej jeszcze masz dużo czasu a te słoiczki są jak najbardziej
        odpowiednie dla naszych maluszków. Poradzisz sobie tylko bez paniki. Powodzenia
    • fergie1975 Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 08.02.08, 22:07
      powrót do pracy nie jest taki straszny, wrecz nawet jest to chwila
      wytchnienia od rodzinnych obowiązkow :)

      na poczatek sprobuj poczynic zapasy mleka mrozac kazde porcje (kazda
      jest na wage złota).

      w zasadzie to wszystko jedno co najpierw wprowadzisz, moze byc
      jablko czy marchewka sloiczkowa, ja zaczelam od kaszki ryzowej
      rozcienczonej na wodzie, rozcienczonej czyli o polowe mniej sypalam
      proszku, dzieki temu moglam podac ja 2 razy, rozcienczalam poniewaz
      gesta na poczatku nie wchodzila mojemu dziecku. nie zrazaj sie
      jezeli dziecko poczatkowo nie bedzie chcialo nic jeść, moze tez
      wystapic odruch "wypychania jezykiem" co nie oznacza ze dziecku nie
      smakuje tylko ze nie jest gotowe na nowosci, albo akurat na ta jedna
      nowosc, wtedy wlasnie u mnie pomoglo rozcienczenie kaszki.

      pamietaj ze przysluguje Ci 2 razy po 30 minut na karmienie piersia,
      potrzebne moze byc zaswiadczenie o karmieniu piersia ktore moze
      wystawic chociazby pediatra lub ginekolog. czyli przysluguje Ci
      godzina, i czasem mozna sie umowic z szefem i wychodzic ta jedna
      godzine wczesniej.

      schemat jest taki na przyklad, tuz przed wyjsciem karmisz, nastepnie
      musisz miec male co nieco po 2 godzinach, czyli np 100ml kaszki, po
      2 godzinach mleko rozmrozone (lub jesli odciagniete w pracy dzien
      wczesniej, to moze byc z lodowki tzn przechowywane w lodowce a
      podgrzane do temp pokojowej), po 2 godzinach jablko i o 15 wracasz i
      dajesz piers do woli.
      przypomnialo mi sie wlasnie jak ja wracalam tak zimowa pora i jak
      weszlam tylko do domu to juz musialam od razu ta piers podawac, bo
      bylam "wyczuwana" i czesto karmialam w kurtce i w plaszczu :)

      bierz sie do dziela i odciagaj zapasy :D
      • shannie Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 09.02.08, 17:41
        Dziękuję za pomoc, dzisiaj pierwszy dzień był z jabłuszkiem, mała
        zjadła z uśmiechem pięknie 40 ml jabłka ze słoiczka. Mam kolejne
        pytanie- jaką porcje szykować teściowej na jedno karmienie mojego
        mleka do butelki, czy 100 ml będzie ok?
        • fergie1975 Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 09.02.08, 22:05
          ile szykować to zalezy od łakomczucha, trzeba by było podac glodnemu
          (chociazby na probe) ze 3 razy 150 ml i zobaczyc ile zje a ile
          zostawi, u mnie czasem 90 ml było ok a czasem 125 było mało, ale
          wystarczało.
          • shiva772 Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 10.02.08, 10:37
            Z mojej praktyki ze starszakiem wynika że 100 powinno wystarczyć, a
            jak będzie za mało to się poprawi soczkiem. Następnym razem zaś
            zostawisz nieco więcej np. 120. Ja bym proponowała nie zaczynać od
            słodkich słoiczków a raczej od warzywnych - dzieci szybko się
            przyzwyczajają do słodkiego a potem jest problem z wtłoczeniem, bądź
            co bądź cenniejszych zupek warzywnych. U mnie jest tak: rano karmię
            piersią pod korek, dziecko idzie spać - babcia już w trakcie snu
            wstawia słoiczek z zupką do ciepłej kąpieli, synuś wstaje i jest
            przewijany - zupka czeka. Po około pół godziny od wstania maluch
            zdradza że jest głodny - je warzywną zupkę (czasem prawie cały
            słoiczek), dopija soczkiem (moooocno rozcieńczonym wodą). Po około
            2,5 godzinie - gdy mnie jeszcze nie ma, mama podaje mu deserek
            jabłko z marchewką albo jabłko/marchewka/winogrona. Zezwoliłam na
            pół słoika tego specjału. Z reguły po około godzinie 1,5 godziny
            przybywam ja i muszę mieć piersi opróżnione natychmiast - dlatego
            dziecko też musi być na lekkim głodzie. Jestem nauczycielem na
            etacie 18 godzin a synek kończy już 7 miesięcy więc nie przewiduję
            już odciągania mleka, ale starszak był młodszy i dostawał jedną
            porcję mleka, czasem np. gdy była rada pedagogiczna nawet dwie. Gdy
            udało mi się ściągnąć w pracy 180 ml to rozdzielałam to na dwie
            porcje. Jedna tak porcja 90 ml z reguły wystarczała - miał wtedy
            skończone 4 miesiące. No oczywiście musisz sama wszystko
            wypróbować...Napisz ile zjada Twoje dziecko, moje chłopaki to
            okropne żarłoki :)
            • shannie Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 10.02.08, 12:09
              Witajcie, dziekuje za pmoc, napisze jak jest u mnie od 3 dni, no
              wiec tak - zaczęłam odciągać mleko (z jednej piersi leci 3 razy
              więcej niz z drugiej)i mała czasem wypije 50ml a raz nawet wypiła
              110ml, myśle sobie, że ona tak nieregularnie je bo do tej pory była
              tylko na cycku i na żądanie więc teraz musze ja jakoś "ustawić".
              Obmyśliłam sobie plan- powiedzcie czy będzie ok:

              7-8 cycek po przebudzeniu
              10-11 moje mleko z butelki 130 ml
              13-14 zupka (nie wiem ile, cały słoiczek? i mleko czy bez? deserek?)
              16-17 cycek (lub moje mleko z butli)
              19 kaszka (jaka? ile?)
              20-21 po kąpieli cycek

              kurde, nie wiem czy dobrze myślę:) zaznaczam, ze moja mala je w nocy
              nawet 4,5 razy :( a raczej ciumka, nie wiem jak ja oduczyc nocnego
              cimkania żeby przesypiała chociaż część nocy bo teraz to totalny
              chaos).
              • shiva772 Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 10.02.08, 13:37
                Plam jest bardzo dobry ale ja bym darowała już tą kaszkę (narazie
                dziecko jest jeszcze malutkie) - i ewentualnie dała wieczorem
                częściej pierś. W końcu pierś to nie tylko pożywienie ale i kontakt
                z mamusią. Niech sobie zrekompensuje Twoją nieobecność częstszym
                ssaniem.
                Co do nocy to nie ma innego wyjścia niż poprostu nie dać :) U nas
                jest tak, że to mąż wstaje w nocy i podaje smoka lub ewentualnie
                butlę z wodą. Ja daję pierś po kąpieli o godzinie 19-ej a potem
                zezwalam na jeszcze jedno karmienie do północy. Od tego ostatniego
                karmienia już nie podchodzę do dzidziola żeby go nie draznić. Musi
                wytrzymać do rana - a rano to jest czasem 4, czasem 5 a czasem nawet
                6 godzina. Nie jest lekko ale są symptomy przyzwyczajania się. Za to
                rano, pierwsze karmienie trwa nawet godzinę, bo to nie tylko amciu
                pepciu ale też porcja czułości na cały mój pobyt w pracy :)
              • shiva772 Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 10.02.08, 13:40
                Co do ilości zupki w porze obiadowej - dziecko samo daje znak jak ma
                dość - zaczyna wypluwać, odwracać głowkę, krzywić się. U nas z
                reguły jest to ponad pół małego słoiczka. Ja już podaję z indykiem
                więc to jest bardzo sycące, jeżeli jest to np. dynia z ziemniaczkiem
                to moja mama potrafi skarmić niemal cały słoiczek.
              • fergie1975 Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 10.02.08, 16:02
                > wiec tak - zaczęłam odciągać mleko (z jednej piersi leci 3 razy
                > więcej niz z drugiej)

                to normalne, duzo osob tak ma

                zupka, daje sie tyle ile dziecko chce, na poczatku są to male
                ilosci, pol sloiczka 80-gramowego. jezeli bedziesz miala duzo
                odciagnietego mleka to po zupce mozna zaproponowac.

                kaszka- ryzowa lub kukurydziana na *wodzie*, ryzowa jest
                zatwardzajaca dla niektorych dzieci, wiec ja mieszalam je pol na
                pol. Jak bedziesz w domu to nie ma co za duzo tej kaszki dawac,
                lepsza piers, ale z drugiej strony z powodu powrotu do pracy lepiej
                zeby dziecko umialo jesc i lubiło/było przyzwyczajone do kaszki,
                wiec mozna podawac troche np 50 ml a po niej piers do "popicia".

                ja majac prace postanowilam sobie, ze bede rekompensowac siebie i
                mleko w nocy, dlatego z takim podejsciem nie bylo mi trudno podawac
                w nocy tej piersi i wstawac, w dodatku dla mnie bardzo istotny jest
                fakt ze mleko nocne ma te 'tłuszcze', a te znowu są bardzo wazne dla
                ukladu nerwowego. W okolicach 6 miesiaca wzrasta na nie
                zapotrzebowanie, dlatego osobiscie uwazam ze nie powinno sie
                rezygnowac z nocnych karmien przed 7 miesiacem, pozniej mozna
                stopniowo te karmienia nocne redukowac, ale tak aby utrzymac dobowa
                ilosc karmien , ktora jest rozna dla roznego wieku dziecka.

                oczywiscie wstawanie w nocy do dziecka i ranne wstawanie do pracy są
                ciężką sprawą, ale jakoś zacisnęłam żeby, ale bynajmniej nie
                cierpialam z tego powodu. W koncu karmi sie tak krotko w stosunku do
                CALEGO zycia dziecka, ze co to sa chociazby te 2 lata.
                dodam ze pomimo ze pod tym wzgledem "rozpusciłam" moje dziecko, to w
                okolicach 12 miesiecy przesypial wiekszosc nocy (1-2 karmienia) oraz
                zasypial bez problemu. A usmiech i zadowoloenie to chyba najlepszy
                dowód ze wszystko jest w porządku.
                • shannie Re: Nagły powrót do pracy- poradźcie :) 10.02.08, 17:35
                  Dziękuję jeszcze raz, jakos powiem Wam, że myślałam, że będzie
                  ciężej z tymi nowościami ale jakoś mała aż wyciąga rączki do butli i
                  się cała trzęsie na widok am am :) na początku był problem z butla
                  bo nie chciała ale kupiłam nowa z innym smoczkiem (Canpol Lovi) i
                  jest super- polubiła ją :) Będę dawać znac jak mi idzie wprowadzanie
                  planu, no i jeszcze trzeba będzie dac teściowej plan bo ona
                  najchętniej by po swojemu dawała wszystkiego na max :) pozdrawiam !!
Pełna wersja