Odstawiłam nabiał i soki, nie wiem co jeść:(

10.02.08, 15:38
Małego (2 tyg) męczą kolki, jest niespokojny, budzi się i płacze,
przestaje dopiero po wypuszczeniu gazów (nie zawsze się udaje),
często ssie, potem pręży się biedulek. Pediatra kazała mi na próbę
odstawić nabiał, mam też zakaz picia soków w kartonach. Nie bardzo
wiem, co mi zostaje. Do picia to chyba tylko woda niegazowana i może
słaba herbatka, ale na taką kanapkę co mogę kłaść? Na razie jadę na
szyneczce drobiowej, ale ileż można:/ Co jest bezpieczne? Bo skoro
mleka nie mogę, to chyba i serów, a to była podstawa mojej diety
(serek żółty i biały, mleko do picia). Na obiad jem na razie krupnik
i rosołek z mieskiem z kury, czasem ryż z jabłkami... Z owoców
banany i jabłka, cytrusów się boję. Poradźcie mi proszę, co mogłabym
włączyć do diety. Wiem, że powinna być różnorodna, a tu taki brak
pomysłów:(
    • mika_p Re: Odstawiłam nabiał i soki, nie wiem co jeść:( 10.02.08, 17:47
      Króliczyca, przejrzałam twoje wątki na forum i zauwazyłam, ze kilka dni temu
      pisałaś, że karmienie trwa od 5 do 20 minut, oraz że na zmiane odkładasz,
      lulasz, odkładasz, dajesz pierś, odkładasz i tak w kółko.
      Plus smoczek i kapturki.

      Moim zdaniem, to część problemów wynika nie z kolek, tylko z tego, co robisz.
      Noworodek powinien ssać długo, a próbe odłożenia mozna podjąc dłuższa chwilę po
      tym, jak wypuści brodawkę. Jeśli ci sie zdaje, że śpi, to nie zabieraj mu
      piersi, bo noworodki mają taki specyficzny stan umysłu pozwalający na
      jednoczesne jedzenie i wypoczynek - bo potrzebują bardzo duzo jednego i drugiego.
      Problemy z brzuszkiem moga brac się z tego, że przystawiasz często na bardzo
      krótk. Nadmiar laktozy, który nie zstaje strawiony, rozkłada się w jelitach i
      powoduje wzdęcia, ból brzuszka i popołudniowe awantury.
      Jesli pozwolisz dziecku ssać dłużej za jednym przystawieniem, to problem się
      zmniejszy. Wiem, e modne jest hasło "nie daj z siebie zrobic smoczka", ale jest
      ono bzdurne. Noworodek musi długo ssać, bo ma malenki żołądek, szybko trawi a
      ssanie to ciężka praca, która męczy.
      Spróbuj ze trzy dni spędzić w łóżku z synem karmiąc tyle, ile on chce i
      potrzebuje, a jestem pewna, ze zauważysz różnicę.
      • kroliczyca80 Re: Odstawiłam nabiał i soki, nie wiem co jeść:( 10.02.08, 19:07
        No właśnie, a moja położna twierdzi, że dziecko nie może ssać
        dłużej, niż 30 minut. Każdy mówi co innego, zwariować można:(
        Ja zawsze staram się nie odstawiać go dopóki nie jestem pewna, że
        już nie będzie ssał. No, czasami faktycznie mam już całkiem
        opróżnioną pierś i wtedy odstawiam z musu (czasami, jeśli się drze,
        podstawiam drugiego cyca). Do tego dochodzi jeszcze ból sutków,
        który sprawia, że karmienie to dla mnie koszmar i mały pewnie to
        czuje:( Smaruję medelą, ale ponieważ karmię czasem i co pół godziny,
        marnie to działa. I jakby tego było mało, młode od 2 dni zaczyna źle
        łapać sutek w kapturku (samego sutka już wcale nei łapie). Próbuje
        ssać samą końcówkę, wysysać tylko to, co spłynie do kapturka. A jak
        już chwyci porządnie, to instynkt samozachowawczy każe mi wyrywać
        sutek, bo łzy same lecą. Na ogół jednak wytrzymuję i nie wyrywam. I
        tak sobie płaczę karmiąc:/ Jestem na skraju wytrzymałości, o krok od
        dołączenia sztucznego pokarmu. I o kolejny, od całkowitego
        zrezygnowania z piersi. Mąż i mama namawiają mnie na rezygnację z
        cyca, my wszyscy chowaliśmy się na sztucznym i żyjemy (zdrowo), ale
        ja czuję jakiś taki wewnętrzny przymus karmienia... Może to działa
        terror laktacyjny jeszcze ze spzitala, nie wiem:( A może instynkt
        jednak...
        • p.o.v Re: Odstawiłam nabiał i soki, nie wiem co jeść:( 10.02.08, 20:12
          Dziewczyno, widzę, że masz duże samozaparcie, więc nie rezygnuj,
          najlepiej gdybyś odwiedziła poradnię laktacyjną, tylko czy masz taką
          możliwość, w jakim miescie mieszkasz? sprawdź na stronie
          www.bonamater.waw.pl tam są chyba adresy poradni w całej Polsce,
          życzę powodzenia i trzymaj się!
        • basiak36 Re: Odstawiłam nabiał i soki, nie wiem co jeść:( 10.02.08, 23:11
          Zgadzam sie z Mika_p, co do techniki karmienia i calej reszty.
          Nie ma okreslonego czasu w jakim dziecko ma sie najadac, nie na darmo sie mowi
          ze zegarek to wrog laktacji:)
          Dziecko czasem potrzebuje 10 min, a czasem godzine, to ono decyduje, nie my.
          A juz pisalam gdzies odpowiedz na Twojego posta, w temacie smoczka i kapturkow
          chyba, nie jestem pewna. Smoczki w karmieniu nie pomagaja, wrecz przeciwnie, a
          kapturki techniki ssania tez nie poprawia, i od poczatku najlepiej byloby
          odstawic wszelkie 'wspomagacze' i po prostu karmic. Przy takim malym dziecku
          nadal mozna dosc szybko skorygowac technike ssania.
          Synek wyraznie ma problem ze ssaniem i trzeba to skorygowac, a nie szukac
          sposobow jak jeszcze utrudnic sobie zycie taka ograniczona dieta.
          Wiekszosc dzieci ma kolki obojetnie co mama je, szczyt okolo 6 tygodnia, potem
          mijaja.

          Jesli chcesz karmic, dobrze byloby aby ktos pomogl Ci poprawic technike ssania,
          odstawiajac kapturki i smoczka przede wszystkim. I przystawiac do piersi tak
          czesto jak sie da, maluch zalapie o co chodzi.
    • turzyca nie jest tak zle.... 10.02.08, 21:06
      Weganie cos jednak na chleb klada. ;) Sa gotowe pasztety (ale tu trzeba popytac
      kogos, kto je jada albo zaryzykowac kupno, bo w smaku sa bardzo rozne) mozna
      rozne pasty do chleba zrobic samodzielnie. Zajrzyj tu (bardzo lubie te przepisy
      ale ich malo):
      spreadsheets.google.com/pub?key=pxpi6szJEGjb8-r-aEKk9Hw&output=html
      i jeszcze tu (bardzo popularna baza przepisow, mnostwo ich):
      puszka.pl/szukaj.php3
      oczywiscie nie wszystkie propozycje sa dla Ciebie, bo czesc zawiera skladniki
      mocno wzdymajace, ale z pewnoscia znajdziesz cos ciekawego. Na puszce mozesz tez
      wyszukac dania obiadowe. Poza tym fajne przepisy sa tu: pesto.art.pl/ ale
      niestety nie ma wyszukiwarki.

      I na pewno nie mozesz spozywac mleka niekrowiego? I na pewno przetworow tez nie?


      PS a herbatki owocowe i ziolowe? kawa zbozowa (uwielbiam Caro firmy nestle)?
      • shiva772 Re: nie jest tak zle.... 10.02.08, 21:42
        To tak: ja jestem na diecie całkowicie bezmlecznej (zero nabiału,
        serów jogurtów) już z drugim synkiem:
        - na chleb (wyłącznie biały) kładę przeróżne pieczone mięsa: rolady
        z indyka, kurczaka, kaczki, boczek pieczony, wszelkie wieprzowe
        wędlinki ale nie wędzone. W moim PSS-ie na stoisku z mięchami jest
        taki wybór że wręcz zatrzęsienie. Idz do sklepu i zapytaj o pieczone
        lub parzone wędliny drobiowe lub wieprzowe.
        - kasza jaglana jest dobra na wszystko :) Jak mi brakuje słodkości
        to robię kaszę i do tego troszkę dżemu malinowego albo truskawkowego
        (mój synek nie reaguje na te dżemy), często jem tą kaszę z
        brzoskwiniami z puszki - żadko uczulają.
        - z owoców jem wyłącznie jabłka (tylko pół bo zaraz wali na zielono_
        i banany.
        - masło krowie jem od jakiegoś czasu gdyż wedle mojego lekarza to
        nie jest nabiał a tłuszcz :)
        - piekę sobie żeberka, smażę kotlety schabowe, z piersi, mielone
        - jem ryż, ziemniaki
        - marchewkę, buraki (ugotowany z cebulką mniam jako sałatka)
        Da się żyć. :)
        • kroliczyca80 a miód wolno? 10.02.08, 22:11
          Bo zapomniałam zapytać dziś położnej... I jeszcze o dżem malinowy.
          POdobno wolno mi jednak ser żółty i odrobinę białego. Czyli takie
          np. naleśniki chyba też (mają w składzie mleko...)?
          Dzięki za strony z przepisami, na pewno skorzystam. Chociaż raczej
          nie teraz, bo mały ma dopiero 2 tygodnie i jesteśmy jeszcze mocno
          zdezorganizowani. Na razie gotuje mi mama i przywozi do domu, ja mam
          jej tylko dostarczać pomysły:)
          • shiva772 Re: a miód wolno? 10.02.08, 22:20
            Miodu absolutnie nie i serów żółtych też nie. To chyba dwa
            najpoważniejsze alergeny - ale trafiłaś - miód bo pyłki, sery bo
            pleśnie i coś tam jeszcze. Co do nabiału - u nas restrykcyjnie ale u
            Ciebie tak być nie musi. Pamiętam, że nasz lekarz zezwolił na
            początku kefir i jogurt naturalny ale okazało się ,ze młodzież na to
            zareagowała zdecydowanie na nie.
            Pij wodę niegazowaną z sokami domowej roboty, lekką herbatkę, kawę
            zbożową.
            Ja dżemy jadłam od początku ale smarowałam bardzo cieniutko.
            • turzyca Re: a miód wolno? 11.02.08, 00:14
              Ser zolty i plesn? Moge sie czegos wiecej o tym dowiedziec? Bo ja do tej pory
              wiedzialam, ze ser zolty produkuje sie za pomoca podpuszczki (zwierzecej lub
              makrobiotycznej), plesni wg calej mojej wiedzy nie powinno byc.
              • mad_die Re: a miód wolno? 11.02.08, 15:20
                może jak zepsuty jest, to pleśń na nim jest ;)
                • shiva772 Re: a miód wolno? 11.02.08, 17:50
                  Myślałam o serach pleśniowych, i taki mix mi wyszedł :)
                  Sorry...zwykłe żółte sery też nie są najlepsze:
                  Ser żółty, serki topione, margaryna - naszpikowane są E 200 - kwasem
                  sorbowym, E 201 sorbinianem sodu i E 202 sorbinianem potasu.
                  Wszystkie są rakotwórcze i powodują alergie. Oprócz tego serki
                  topione i żółty ser zawierają antybiotyk - niazynę oraz rakotwórczy
                  azotan sodu, który najsilniej działa podczas smażenia. Wspomagacze
                  te zapobiegają zmianom barwy, przedłużają okres przydatności do
                  spożycia, zapobiegają utlenianiu i uzupełniają ubytek wody.
                  • turzyca Re: a miód wolno? 11.02.08, 19:15
                    A to sobie moge kupic serek zolty/topiony eko/bio ktory tym cudem nie jest
                    faszerowany. :)
                    Co ciekawe moj zolty ser marki nieszczegolnej nie ma zadnego z wymienionych
                    przez Ciebie skladnikow. Z E290 czyli dwutlenkiem wegla jakos sie chyba pogodze. ;)
                    • alexkieszek Re: a miód wolno? 12.02.08, 10:35
                      hej to możesz dużo :)
                      faktycznie spróbuj spokojniej podejść do karmienia i daj dzidziusiowi czas... ja
                      trzymałam przez pierwsze 3 miesiące przy każdym karmieniu ok 40 minut przy
                      jednej piersi... dostałam poduszkę do karmienia i było mi bardzo wygodnie a
                      potem nauczyłam się karmić na leżąco...

                      Byłam na diecie eliminacyjnej (bardzo restrykcyjnej) przed ponad 10 miesięcy.
                      Piekłam w domu mięsko (indyka, schab, polędwicę wieprzową), robiłam zupki z
                      piersią indyka, zaprawiane oliwą, do kanapek masełko, pasty z żółtka, pasztecik
                      z warzyw, pieczone mięso, kiszone ogórki (ale to dopiero po 6 miesiącu), piłam
                      mleko ryżowe, czasem sojowe (i jadłam tofu bo okazało się, że to nie szkodzi)...

                      możesz też jeśli jesteś przekonana do chust spróbować karmić w chuście... jak
                      dzidziuś się na je to sam puszcza brodawkę...

                      Jest też taki niemiecki żółty ser Bio bez laktozy i dużo stron z dietą
                      bezmleczną, bezjajeczną, bezglutenową... Ach i czytaj lub pytaj o skład pieczywa
                      bo tam często dodają mleko :)

                      I słuchaj malucha (a nie położnej :) bo ona ma doradzić) a Ty i Twoje dziecko
                      wiecie najlepiej co jest dla Was dobre :) Na pewno Wam się uda :)
    • patrilla Re: Odstawiłam nabiał i soki, nie wiem co jeść:( 12.02.08, 12:18
      można nie daj się !! ja jestem na bezglutenowej bez mlecznej i bez wieprzowej 5
      miesiąc wyniki mam super przyzwyczaiłam sie :) Położne czasem maja przestarzałe
      opinie zaryzykowałabym słuchaniem forumowiczek mi pomogły wiele razy!!! też na
      twoim miejscu wybrałabym sie do poradni laktacyjnej - warto! Większość mleka i
      przetworów można zastąpić ja naleśniki robie z wodą (ale nie jem ich obecnie
      Pola "nie lubi" smażonego) jem dżemy jagoda, malina, leśny, truskawka, jabłko.
      wędliny drobiowych jest sporo jednak (głupio mówić) wybieraj te droższe
      najczęściej mają lepszy skład i mniej E. Mleko sojowe, ryżowe płatki
      kukurydziane i ryżowe + banany także chipsy :) Polecam sklep Lidl maja sporo
      fajnych rzeczy bezpiecznych :)
      trzymaj się! i dawaj maluszkowi possać ile wlezie unormuje się :) ale początki
      są cieżkie ja czułam sie jak bezwolna cysterna z mlekiem ;)
    • alajna2 Re: Odstawiłam nabiał i soki, nie wiem co jeść:( 12.02.08, 18:38
      a ze słodkości polecam: pieczywo Maca, wafle suche dan cake, batonik
      Corny z zurawina,Wiatraczki z Sanu
Pełna wersja