kroliczyca80
10.02.08, 15:38
Małego (2 tyg) męczą kolki, jest niespokojny, budzi się i płacze,
przestaje dopiero po wypuszczeniu gazów (nie zawsze się udaje),
często ssie, potem pręży się biedulek. Pediatra kazała mi na próbę
odstawić nabiał, mam też zakaz picia soków w kartonach. Nie bardzo
wiem, co mi zostaje. Do picia to chyba tylko woda niegazowana i może
słaba herbatka, ale na taką kanapkę co mogę kłaść? Na razie jadę na
szyneczce drobiowej, ale ileż można:/ Co jest bezpieczne? Bo skoro
mleka nie mogę, to chyba i serów, a to była podstawa mojej diety
(serek żółty i biały, mleko do picia). Na obiad jem na razie krupnik
i rosołek z mieskiem z kury, czasem ryż z jabłkami... Z owoców
banany i jabłka, cytrusów się boję. Poradźcie mi proszę, co mogłabym
włączyć do diety. Wiem, że powinna być różnorodna, a tu taki brak
pomysłów:(