jeśli już...popalam

20.02.08, 09:06
czy ma znaczenie jakie papierosy się pali
czy np.te co mają mniejsze zawartości związków są "zdrowsze"?
odstawienie dziecka nie wchodzi w grę
jedynie papierosów,ale bardzo ciężko mi całkiem zrezygnować
miewam przerwy 2-3 dniowe
ale jakoś za każdym razem nie udaje mi się wytrwać w postanowieniu
    • maff1 Re: jeśli już...popalam 20.02.08, 09:55
      "zdrowsze" papierosy? hahahaha... nie istnieje coś takiego.
      i np. filtr w papierosach to tylko taki chwyt marketingowy - nie ma
      on najmniejszego wpływu na szkodliwośc wdychanych toksyn.
      papieros jest dla ciebie czymś, hmmmm... zamiast. Spróbuj
      zdefiniować przyczynę potrzeby palenia. Naturalnie wiemy ze nikotyna
      uzależnia, ale zazwyczaj sięganie po papieros ma związek z naszymi
      emocjami.
      Może warto byś wywołała takie emocje: nie bedę "patriotką" i nie
      będę dawała doić sie przez PAŃSTWO przy okazji kolejnej podwyżki na
      papierosy (tj zwiększenia podatku akcyzowego od nich).
      Złość przeciwko sieganiu do naszych kieszeni przez fiskusa jest
      dobrą emocją by pożegnać sie z paleniem.
      Ja osobiście będę wspierać ciebie w przezwyciężeniu nałogu - bo
      warto.
    • kaeira Re: jeśli już...popalam 20.02.08, 10:01
      Myślę, że nie ma zasadniczej różnicy jakie papierosy. Pewnie, że lepiej lekkie
      papierosy lepszej marki niż jakieś strasznie mocne i najtańsze. Ale z tego co
      czytałam, podobno np. palacze "lekkich" zaciągają się mocniej i więcej palą
      (choć sami tego nie dostrzegają).
      A ile mniej więcej palisz dziennie? Mam nadzieję, że nie przy dziecku?

      Wklejam z mojego dawnego postu:

      Palenie w sposób oczywisty i jednoznaczny szkodzi palaczowi i osobom -
      szczególnie dzieciom - narażonym na dym z papierosów. Palenie przy dzieciach
      jest przeciwwskazane w każdej sytuacji!

      Natomiast sprawa w palenia przy karmieniu piersią wygląda nieco inaczej.
      ***Aktualne stanowisko większości naukowców i fachowców od laktacji jest takie,
      że jeżeli nałogowa palaczka nie może w żaden sposób rzucić, lepiej żeby jednak
      karmiła mimo że pali***.
      Jest to szczególnie ważne, jeżeli matka albo inni domownicy palą w domu przy
      dziecku (także w innym pokoju). (Dla mnie to jest nie do pomyślenia (mimo że
      jestem byłą nałogową palaczką) ale jednak jak wiemy zdarza się dość często.)
      Aha, badania wskazują, że najprawdopodobniej palenie (nikotyna) ma wpływ na
      obniżenie laktacji i problemy z wypływem pokarmu.

      Oto cytat z wypowiedzi eksperta forum p. Moniki Staszewskiej:

      --------------
      "1. najlepiej dla dziecka jeśli ani mama, ani tata, ani nikt z jego
      otoczenia nie pali;
      2. dzieci palących rodziców częsciej zapadają na schorzenia dróg
      oddechowych i alergie, bo niestety mają osłabiony układ
      immunologiczny;
      3. jeśli mama pali papierosy lepiej żeby karmiła piersią, ale
      oczywiście warto jak najbardziej palenie ograniczyć i jeśli już
      papieros ma się pojawić to natychmiast po karmieniu, jak najdalej od
      następnego karmienia;
      4. dlaczego lepiej piersią, niż mlekiem modyfikowanym, ano dlatego,
      że dziecię tak czy tak kontakt z tymi wszystkimi po papierosowymi
      świństwami będzie miało (wszak mama je wydycha w czasie oddychania,
      są w pocie, na włosach, na ubraniu), a mleko mamine będzie wsparciem
      dla układu immunologicznego, natomiast zabranie maminego mleka to
      wsparcie zlikwiduje.
      Ale podkreślę raz jeszcze, najlepiej by było żeby dziecię nie miało
      palaczy wśród swoich bliskich.
      pozdrawiam :) monika staszewska"
      ----------------

      A tu jeszcze cytat ze strony Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią:
      --------------
      "Mamo, chroń siebie i swoje dziecko przed dymem papierosowym:
      • Nie pal papierosów i nie przebywaj wśród palaczy.
      • Nie pozwalaj nikomu palić przy Tobie i przy dziecku.
      • Wykorzystaj okres karmienia piersią na zaprzestanie palenia i zdrowe odżywianie.
      • Najbliższych zmotywuj do rzucenia palenia lub palenia poza domem.
      • Jeśli trudno ci jest jeszcze całkowicie rozstać się z papierosem, pal jak
      najmniej (1 – 5 sztuk) papierosów na dzień i nigdy nie pal przy dziecku.
      autorki : lek. med. Magdalena Nehring-Gugulska i lek. med. Monika Żukowska-Rubik
      ----------------
    • bathilda Re: jeśli już...popalam 20.02.08, 10:06
      Jeśli to kwestia siły woli to może to Cię przekona?

      Papierosy są jedynym legalnie sprzedawanym na całym świecie produktem, którego
      dym zawiera ponad 40 związków chemicznych powodujących raka.Składniki dymu
      tytoniowego :
      - Cyjanowodór ( gaz używany do ludobójstwa w komorach gazowych)
      - Kadm (metal ciężk)i
      - Aceton ( rozpuszcza tkankę łączną)
      - Arsen (trutka na szczury)
      - Polon (pierwiastek radioaktywny)
      - Chlorek winylu (używany do produkcji plastiku)
      - Tlenek węgla ( czad)
      - Akrydynę (stosowaną w produkcji barwników)
      - Polon (pierwiastek promieniotwórczy)
      - Toluen (rozpuszczalnik przemysłowy)
      - Formaldehyd (stosowany do konserwacji preparatów biologicznych np. żab)
      - Nikotyna
      - Ciała smołowate

      A co do "mniej szkodliwych" papierosów to wydaje mi się że to chwyt marketingowy
      • oolcik Re: jeśli już...popalam 20.02.08, 10:25
        w sumie to sytuacja jest dość świeża
        bo zaczęłam jakiś miesiąc temu
        w sylwestra sobie jednego zapaliłam
        potem miałam dość stresującą sytuację w domu
        i to było moje "wyjście"
        myślę,też że jest to związane z moją dość nerwową naturą
        bardziej niż nikotyny zawsze brakowało papieroska w ręce
        no i wole to słabą mam niestety ;(
        ciężkie są też dla mnie spotkania z osobami które palą
        teraz właśnie może mniej
        ale ostatnio pomieszkiwałam u taty nałogowego palacza
        i ja też tak jednego dla towarzystwa

        zbieram się w sobie
        i chciałabym

        zdaje sobie doskonale sprawę ze szkodliwości
        mam wyrzuty sumienia

        jednakże moja pokrętna natura stara się usprawiedliwiać moje czyny :(
    • basiak36 Re: jeśli już...popalam 20.02.08, 11:33
      Nie jest latwo, moj maz palil 15 lat zanim przestal, ale w dniu kiedy wyszedl
      pozytywny test ciazowy przy pierwszym dziecku, powiedzialam mu ze musi i koniec.
      Przestal bo:
      -jego tata palil i niestety dzieci palaczy dziedzicza sklonnosci do tego nalogu,
      co oznacza ze dajemy dziecku nikotyne nie tylko jak sa dziecmi, ale na cale zycie.
      -spedzil sporo czasu w sanatoriach dla dzieci z nawracajacymi chorobami drog
      oddechowych
      -mimo ze juz 5 lat nie pali, jego organizm oczyszczal sie z tytoniu przez 3
      lata, mial wtedy koszmarny kaszel, teraz pozostal mu nowy nabytek, silne alergie
      i nadal czesto sie przeziebia.
      -znajoma moja pali tylko na balkonie, wierzac ze to jest ok. Dwojka jej dzieci
      ma astme, jezdzi z nimi po lekarzach i sanatoriach.

      Mysl o dzieciach, ze robisz to dla nich. Na pewno ci sie uda. Jestesmy
      silniejsze niz nam sie zdaje.
      Bedziemy trzymac kciuki.
      • bathilda Re: jeśli już...popalam 20.02.08, 11:37
        > Jestesmy silniejsze niz nam sie zdaje.

        Zawsze o tym myślę widząc czekoladę. Ja maksymalny czekoladoholik nie jem
        czekolady juz prawie 10 miesięcy bo Piotrek ma wysypkę. Czasem to aż mi łzy do
        oczu idą. Nie jest lekko ...
        • basiak36 Re: jeśli już...popalam 20.02.08, 11:46
          Bathilda, podaj lapke, ja od ponad tygodnia bez czekolady, po rozmowie z pania
          Monika odstawiona czekolada na 3 tygodnie i czekamy na rezultaty. A uzalezniona
          jestem baaardzo.
          Ale dyskomofort malej, biegunka, wypryski na buzi, wystarcza mi.

          Z paleniem problem jest tym ze od razu tego nie widac, dopiero jak dziecko
          zacznie chorowac w przyszlosci, tylko wtedy juz jest za pozno. Moze gdyby sie
          dalo zobaczyc jak palenie bierne dziala na ich mlodziutki organizm i uklad
          oddechowy?

          w Polsce nie pomaga fakt ze mozna nadal palic w kawiarniach i restauracjach.
          Tutaj w UK od lata juz nie mozna, roznica niesamowita. No i to bardzo pomaga
          ludziom w rezygnacji z nalogu. Moj kolega rzucil palenie po 2 tyg w Nowym Yorku
          bo to byla zima i musial wychodzic na silny mroz aby palic.
          Ale nie odwiedzalabym z dzieckiem domu kogos kto pali.
          Bierne palenie oznacza 25% wzrost ryzyka chorob serca i raka pluc.
          • oolcik właśnie zniszczyłam wszystkie papierochy :) 20.02.08, 12:17
            podejmuje wyzwanie
            zaopatrzę się w m&m
            i będę przegryzać ten paskudny nałóg
            2 razy udało mi się przestać to i tym razem pewnie też dam radę
            dzięki dziewczyny za motywacje :)

            dobrze, że się odważyłam napisać tego posta
            bo ogólnie strasznie mi wstyd
            • moni02 Re: właśnie zniszczyłam wszystkie papierochy :) 20.02.08, 20:27
              i dobrze zrobiłaś, że zniszczyłaś papierochy!
              też jestem, a raczej byłam nałogową palaczką
              W trakcie ciąży zapaliłam kilka papierosów, ale kiedy pomyślalam o
              moim skarbeńku bylo mi strasznie wstyd,ze takie niewinne stworzenie
              narażam!
              Teraz też czasem mnie ciągnie, ale kiedy popatrzę na córcię, to
              wiem, ze nie mogłabym jej truć.
              Można przezwyciężyc nałóg dla DZIECKA, uwierz w to!
              Pomysl, że ta niewinna istotka nie moze sie nikomu poskarżyć, nie
              rób więc jej krzywdy.
              Wiem, ze nie jest Ci lekko, ale trzymam kciuki za Ciebie
              Uda Ci się! Musisz w to uwierzyć.
              Pozdrawiam znad polskiego morza
              M.
            • monika_staszewska Re: właśnie zniszczyłam wszystkie papierochy :) 20.02.08, 21:41
              Gratuluję odważnej decyzji! i trzymam kciuki za sukces.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska

Pełna wersja