2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask

02.03.08, 17:03
Pani Moniko oraz mamy proszę poradźcie. Mały ma 2,5 miesiąca, karmiony jest
tylko piersią, jest spory (waga urodzeniowa ponad 4 kg teraz prawie 6 kg). Od
kilku dni ssie pierś tylko 5 min. potem zaczyna sie wrzask i wicie kiedy
próbuje przystawić go znowu, nie pomaga odbicie (je łapczywie), poczekanie aż
skończy kupę (często robi podczas jedzenia). Pierś podaje mniej więcej co 2,5
godz.
Czy to normalne? Laktacja mi sie unormowała, piersi miękkie i mleko leci.
    • mama_domisia Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 03.03.08, 17:38
      byliśmy dziś u pediatry, malutki przybrał niewiele na wadze od ostatniego
      miesiąca - 600g. Jeszcze mieści sie w normach, bo ma zapasy z poprzednich
      tygodni, no i urodził sie duży. Na razie nie będzie dokarmiania, zobaczymy co
      dalej z wagą.
      Mam odstawić smoczek uspokajacz (a będzie ciężko bo mały ma dużą potrzebę ssania
      podczas zasypiania w łóżeczku). Czy to wina smoczka?
      Zupełnie nie wiem co myśleć. Napiszcie coś... dziś dalej przy piersi były
      wrzaski. Tak jakby po paru minutach był najedzony. Z drugiej strony ssał mi
      palec jakby dalej chciał jeść ale jak tylko poczuł pierś znowu ryk. mam dość :(((
    • monika_staszewska Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 03.03.08, 18:18
      A czy gdyby nie próbowała Pani ponownie Obywatela przystawić to
      będzie spokój?
      600 gramów w miesiąc to ładny przyrost.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mama_domisia Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 03.03.08, 20:52
        jeśli nie zmuszam go do dalszego jedzenia jest spokój, ale czy 2,5 min (z
        zegarkiem w ręku)wystarcza? W trakcie usypiania zamiast smoczka podałam cyca. To
        sobie zjadł troszkę :)Ale spać w łóżeczku nie chce tylko grucha. Dziękuję za
        słowa otuchy i serdecznie pozdrawiam.
        • msedziak75 Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 04.03.08, 15:34
          Nie znam dokładnie sytuacji ale coś mi się wydaje, że dziecku nie
          wystarcza mleka z jednej piersi, bo 2,5 min to zdecydowanie za mało,
          powinien ok 10-20 min. Je wtedy gdy mu dobrze leci następnie zaczyna
          się denerwować i wić, bo nie leci. Najlepiej sprawdzić laktatorem
          czy po karmieniu zostaje coś w piersi jeśli nie to znaczy, że trzeba
          go uspokoić i podać drugą pierś. Ja miałam tak samo z moim synkiem.
          Na przełomi 2-3 miesiąca jest drugi skok wzrostwy dziecka i ono
          wtedy potrzebuje dużo więcej pokarmu. Mój synek też jadł krótko ok 6
          min i zaczynał płakać i wypinać się myślałam, że go boli brzuszek
          ale gdy przez przypadek dałam mu drugą pierś to wytrąbił ją calutką
          i to dało mi znać, że należy pobudzić laktację. Zrobiłam to
          przestawiając go do obydwu piersi oraz pobudzałam laktatorem.
          Absolutnie proszę nie dokarmiać tylko najpierw powalczyć o laktację
          ponieważ początek dokarmiania jest powolnym końcem karmienia
          piersią.


        • beti_1975 Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 04.03.08, 21:57
          Nie mam pojęcia czy to wystarcza itp - chce tylko podzielić się tym
          co u mnie.
          Moja córcia też ma 2,5 miesiąca. Urodziła się malutka (2650,
          spadkowa 2510) i ma bardzo podobnie. Je średnio 5 minut. Czasem
          krócej, bywa, ze dłużej ale rzadko. Nie pomaga ani podawanie drugiej
          piersi, ani przerwy (też je łapczywie i ma duże problemy z
          odnijaniem). Nie i już.
          Za to wg mnie ładnie przybiera na wadze (w sobotę ważyła 5 kg -
          myslę, że to OK) więc chyba je wystarcza?
          Ja pozwalam jej samej decydować ile i kiedy chce jeść. Skoro rośnie
          to chyba jest dobrze?
          Dodam, że mam jeszcze synka i u niego karmienie wyglądało zupełnie
          inaczej - przepisowe 15-20 min to minimum, potem sobie zasypiał przy
          piersi (Basia nigdy tego nie robi) itd. ALe też ładnie przybierał.
          Więc każdy po swojejmu..
          B.
          • agarys Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 04.03.08, 22:12
            mialam to samo z moja i tez jak nie zmuszalam to nie plakala a
            robilam to wlasnie dlatego ze myslalam ze 3-5 min to za malo. dalej
            je szybko ale takie zachowanie jak sie pojawilo tak juz dawno
            zniklo. zycze cierpliwosci.
    • mama_domisia Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 05.03.08, 07:31
      dziękuje za odpowiedź... od kilku dni próbuje ograniczyć smoka zamiast tego
      podaję cycusia czasem mały załapuje i possie jeszcze trochę. W dzień staram sie
      przystawiać go jak najczęściej. Aha w nocy je dłużej nawet zdarzyło sie 15 min.:)
      Właściwie smoczek uspokajacz podałam żeby malutki zasypiał w łóżeczku a nie na
      rękach, teraz wracam do punktu wyjścia - zasypianie przy cycu i odkładanie do
      łóżeczka :(.
      Spróbuje z drugą piersią, choć jak naciskam po skończeniu przez niego to mleko
      leci. pozdrawiam serdecznie
      • akaef Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 05.03.08, 08:53
        Nie przejmuj się, że zasypia przy piersi, toż to jeszcze maleństwo!
        Mój Franek nie dostawał smoka i zasypiał przy piersi, potem im był
        starszy, po jedzeniu coraz rzadziej zasypiał, a właśnie gruchał,
        obserwował. Teraz (prawie 11 miesięcy) czasem zasypia przy piersi
        jeśli jest to pora spania, czasem nie. Wieczorem odkładam go do
        łóżeczka, robimy sobie papa, mały przytula misia i odpływa. Albo nie
        odpływa, tylko jeszcze chwilę buszuje.
        Pierś nie jest elementem niezbędnym do zaśnięcia (chociaż
        obowiązkowym po kąpieli a przed spaniem). Dlatego nie ma co bać się,
        że jak takie maleństwo zasypia przy piersi, to już inaczej nie
        będzie umiało :)
        A smoka wywal, albo baaardzo ogranicz - bywa, że nawet po kilku
        miesiącach karmienia potrafi narozrabiać i zaburzyć technikę ssania.
    • monika_staszewska Re: 2,5 m-ca, ssie tylko 5 min. potem wrzask 05.03.08, 21:08
      Ooo :) widzę, że znalazła Pani najlepsze rozwiązanie z możliwych
      czyli nie zmuszanie do dłuższego ssania i zero smoka. Suuuper!!
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja