Karmienie to koszmar u nas

08.03.08, 18:17
Kazde karmienie jest takie samo. Poczatek 2-3 min ssie ladnie, potem
biore do odbicia, odbija ladnie, znowu do cyca i zaczna sie ryk.
possie 2 razy i ryk niesamowity, musze go wziac do pionu uspokoic i
znowu do cyca, znowu possie kilka sekund i placz i do pionu i tak w
kolko. co mu jest. karmienie przez to jest wielkim stresem
    • bathilda Re: Karmienie to koszmar u nas 08.03.08, 19:44
      A ile ma dziecko? 2-3 miesiące? U nas zdarzało się, że musiałam zmieniać pierś
      (odbijając po drodze) kilkanaście razy. Minęło jak sen złoty jak skończył
      bodajże 3,5 miesiąca.
    • fergie1975 Re: Karmienie to koszmar u nas 08.03.08, 19:45
      > Poczatek 2-3 min ssie ladnie, potem biore do odbicia..

      A dlaczego po 2-3 minutach bierzesz do odbicia?
    • budzynskaaga Re: Karmienie to koszmar u nas 08.03.08, 19:54
      powiem tak, może się najada...tak mial mój synek..najadał się
      błyskawicznie,,2-3min..a dobrze przybiera?jak tak to nie ma problemu
    • asiulka555 Re: Karmienie to koszmar u nas 08.03.08, 20:57
      Maly ma 3,5 tygodnia. Nie wiem jak przybiera bo do lekarza idziemy
      dopiero 20 marca.
      Biore do odbicia bo trzeba 1-2 razy, wiec na poczatku raz i na
      koncu. To zle?
    • mirandag Re: Karmienie to koszmar u nas 10.03.08, 02:10
      Sprawdź może nie będzie ulewał po jednym odbiciu na koniec karmienia
      jak się już naje. Ja odbijam dwa razy ale muszę bo dzieć ma reflux i
      rzyga jak kot. Może twój synek faktycznie szybko się najada i nie
      jest już głodny bo zaspokoił pierwszy głód.
    • karolina33331 Re: Karmienie to koszmar u nas 10.03.08, 07:48
      Doskonale Cię rozumiem. Moja druga córka Jula ma 3 miesiące i wiele
      razy karmienie wydawało mi się jakimś sennym koszmarem. Pierwsze
      dziecko karmiłam prawie 2 lata bez najmniejszych problemów. Teraz
      przeżyłam masę problemów, nawet wizytę u doradcy, bo mała się
      wściekała przy piersi, mimo prawidłowego przystawiania. U mnie
      sprawdziło się krótkie karmienie tzn. przystawianie na tyle jak
      długo ssie i przerwa w momencie kiedy przestaje ssać. Bywa żę mała
      ssie często co 1 godz, ale mnie to nie przeszkadza. Nie szarpie się
      wtedy, nie pręży. Kiedy natomiast próbowałam trzymać cały dzień przy
      cycu, mała ssała po kilka łyków co kila minut, nie odbijało jej się
      i ciągle była zagazowana i co ciekawe nie przybierała na wadze.
      Staraj się myśleć pozytywnie, że najlepszym lekarstwem jest czas, i
      za kilka tygodni po problemie nie będzie śladu.
    • asiulka555 Re: Karmienie to koszmar u nas 11.03.08, 17:30
      Ja tez pisalam wczsniej ze maly je po 2-3 min i placze, przestal
      spac, wczesniej spal po 3h, teraz po 10 min. Poszlismy dzis do
      pediatry. Jak zobaczyla jego spuchniete od placzu oczka to wiedziala
      ze cos nie tak. Kazala odstawic Devikap (wit.D), bo maly moze miec
      nadwrazliwosc i podawac czopki Vibrucol. Dzis maly nie dostal wit.D,
      ja nie wypilam herbaty koperkowej. Jadl ok 10 min (to duzo jak na
      niego) i teraz spi juz 4 godzine. A ja jestem szczesliwa ze poszla
      do lekarza bo wczesniej myslalam ze noworodki tak placza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja