TAk dla pewności czy nie przesadzam .

09.03.08, 12:52
Mój syneczek ma 7 dni. Karmie go na żądanie, lecz w przypadku
przerwy dłuższej między karmieniami niz 2 godziny, wybudzam go bo
boje się ,że jeśli będę robić dłuższe przerwy wynikające z jego snu
to zaniknie mi mleczko, może panikuje, ale wydaje mi się że lepiej
go obudzić niż czekać aż się sam obudzi np po 3 czy 4 godzinach. Z
drugiej strony boję się czy nie będzie tak ,że to ja będe pilnować
godzin jedzenia jak w wojsku, nie dając szanse maleństwu aby to ono
decydowało czy jest głodne czy nie.Chociaż jak go juz obudzę i
przystawie do cycka to nie protestuje więc proszę o wasze opinie
Tak dla pewności bo wydaje mi się że taki podejści jest chyba ok?
    • majda12 Re: TAk dla pewności czy nie przesadzam . 09.03.08, 13:01
      Czesc, mysle ze fajnie ze martwisz sie o mleczko ale ono napewno ci
      nie zaniknie jesli bedziesz karmic na zadanie tylko sie unormuje
      wedle zyczenia twojego maluszka.Jezeli twoj maluszek bedzie jadl co
      3/4 godz. i nie bedzie wczesniej glodny to mysle ze mozna dac mu
      szanse pospac a mleczko i tak jak w zegarku nazbiera ci sie na te
      karmienia, ktore on bedzie sie budzil...ja tak mialam i bylo
      ok.Buziaki:)
    • mika_p Re: TAk dla pewności czy nie przesadzam . 09.03.08, 13:09
      Im młodszy, lżejszy noworodek, tym bardziej trzeba pilnować regularnosci
      posiłków, ale nikt nie każe budzić już po 2 h. Po 4, 5 już tak.
      Pewnie za jakies 3 tygodnie przejdziecie się na ważenie - jesli przyrosty będą
      ok (srednio 120g/tydz co namnjiej, liczone od najniższej), to nie ma czym się
      martwić i można dziecku zaufać.

      Regularne posiłki są potrzebne, gdy dziecko ma kłopoty z przytostami wagowymi.
      • 00024h Re: Do mika_p. 09.03.08, 13:27
        Mam pytanko napisałaś że noworodek dopiero śpi ja wysunie mu się
        brodawka z piersi podczas karmienia. A co z sytuacją jeśli moje
        maleństwo potrafi trzymać brodawkę w buzi nawet 4-5 min i z nią
        spać. Po wyciagnięciu jej z buzi dalej śpi i się nie budzi. Jest to
        oznaka najedzenia czy nie? Co w takiej sytuacji?
        • mika_p Re: Do mika_p. 09.03.08, 15:16
          Jak śpi dalej, dłużej niż 5-10 minut, to znaczy, że jest najedzone i te parę
          łyków (które przełknęłoby, gdyby mama nie zabrała piersi) robi niewielką róznicę.

          Ja i tak pisze olbrzymie posty na ten temat, więc siłą rzeczy muszę stosować
          pewne uproszczenia.
          Jeśli mama jest wypełniona hasłem "nie dać z siebie zrobić smoczka" i
          jednocześnie ma problem z tym, że po zabraniu piersi dziecko budzi się po kilku,
          kilkunastu minutach, to przedstawienie mechanizmu tego spania-niespania i
          konsekwencji ingerowania weń jest po prostu konieczne.
          Z tego wychodzi post-kobyła :)

          Niemniej, w karmieniu piersią biorą udział dwie osoby i w pewnych sytuacjach
          potrzeby karmiącej trzeba przedłożyć nad optymalną z punktu widzenia karmionego
          sytuację.
          Jak mama zabiera pierś po jakimś czasie i dziecko spi, to OK, ale jak mama
          zabiera piers i dziecko zaraz się budzi, to równiez sytuacja jest normalna.
          Im większe doświadczenie układu, tym łatwiejsza ocena sytuacji - kiedy można
          pierś zabrać i zająć się sobą. Im mniejsze doświadczenie, tym więcej
          frustrujących zjawisk. A doświadczenie to sprawa indywidualna ;)

          Generalnie chodzi mi o to, że jak jest dobrze, to jest dobrze i się nie martw.
          Natomiast gddyby sie okazało, że to zabranie piersi nie jest dobre, no to już
          wiesz co ;))
          • achazet Re: Do mika_p. 09.03.08, 21:58
            W początkowym okresie karmienia ważne jest by było min. 8 karmień na
            dobę (patrz Dobre zasady na stronie KUKP). Jeśli Twoje dzieciątko
            spałoby na tyle dlugo, by tych 8 karmień na dobę nie zaliczyć,
            wówczas proponowałabym jednak wybudzać.
            • mirandag Re: Do mika_p. 10.03.08, 01:25
              No cóż mój syn nie czytał Dobrych Zasad na stronie KUKP, życzył
              sobie zjeść 6 razy na dobę, a jak próbowałam częściej to olewał
              bufet i po prostu spał z cycem w buzi. Mogłam sobie go łaskotać,
              uszko czochrać, łapkę masować i nic, ewentualnie postękiwał i się
              wiercił, a jeść nie chciał. Za to jak się dorwie, to do dziś ulewa
              okropnie niezależnie od odbijania. Taka uroda...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja