Bardzo nerwowe wieczorne karmienie

11.03.08, 13:32
Moj syn ma dwa tygodnie. Problem jaki nas neka to straszna jego
nerwowosc przy ostatnim wieczornym karmieniu. Bardzo nerwowo szuka
piersi gdy ja znajduje ssa przez kilka sekund, wypluwa znow szuka
(pomagam mu rzecz jasna ja znalezc ale mimo ze czesto ma ja juz w
dziobku wybucha placzem). Czesto uderza otwartym swoim dziobkiem na
oslep w moja piers - wyglada to troche jak dziecial. Jesli uda mu
sie juz wessac sutek ssie bardzo szybko, nerwowo jakby mial ktos mu
go zabrac i najczesciej sam go wypluwa badz gubi i cala historia
rozpoczyna sie od nowa. Caly ten proces trwa kilka godzin. Wczoraj
na przyklad od 21-1 w nocy. Pozniej sie uspokaja, zasypia i budzi po
3h na kolejne karmienie ktore jest juz normalne i spokojne jak w
dzien. Nie wiem co mam robic. Dodam, ze pokarmu mi nie brakuje.
Bardzo prosze o podpowiedz.
    • midla Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 11.03.08, 15:10
      hi hi, jakbym widziała moją córkę 10-tygodniową :-) Znajdź sobie w
      wyszukiwarce wątki o szarpactwie albo wieczornym odrykiwaniu
      niemowląt, tam będzie wszystko. I nie przejmuj się, bo to niestety
      normalne - mały się denerwuje, bo mleko za wolno wypływa. Jak się
      nauczy techniki ssania za parę tygodni, to powinno przejść, choć nie
      musi :-)
    • chmurzysko Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 11.03.08, 18:25
      Moj synek nie ma jeszcze dwoch tygodni ale zachowuje sie dokladnie
      tak samo. Tym swoim nerwowym jedzeniem tak mi "memla" brodawki ze
      robia sie rozpulchnione co jeszcze gorzej go denerwuje. Ech...
      • ejka.pe Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 12.03.08, 13:31
        Miałam podobny problem, kiedy karmiłam po kąpieli, przed położeniem
        spac. Pomogła zamiana: najpierw karmienie (ostatnie wieczorne o
        szóstej), potem kąpiel i dopiero spanie. Synek jest - a przynajmniej
        tak wygląda - najedzony i zrelaksowany po kąpaniu, i szybciutko
        zasypia. Spróbuj, może to by pomogło?
    • tezauurus Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 12.03.08, 18:08
      Moje dziecko tez ma 2 tygodnie i niestety taki zespol nerwowosci
      zdarza sie u nas nawet w dzien. Mleko mam, dziecko ssac potrafi, nie
      uzywamy smoczka a jednak przerazaja mnie te napadpwe karmienia. Tez
      nie wiem co poczac :(
    • anetwoj Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 12.03.08, 18:47
      I ja się mogę tu podpisać.Moja OLA ma 7 tyg. i zachowuje się tak samo.
      Na początku zdarzało się to tylko wieczorami, teraz coraz częściej. Pokarm jest, bo kiedy tak się wścieka i wypluwa pierś, to mleko pryska po nas obu, może dla niej za szybko leci, nie wiem. Przez takie szarpanie mam obolałe piersi, bo niunia trzyma sutka mocno w buzi i z całą siłą odchyla główkę do tyłu, a to boli, więc po dwóch takich atakach dostaje smoczka - niestety ;-(
    • anetwoj Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 12.03.08, 18:54
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79401,4875941.html
      tu znalazłam kilka słów na nasz problem.
      • kruszyzna Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 26.03.08, 16:41
        Dzięki wielkie za te namiary :) U mnie jest dokładnie to samo. Już myslałam, że mała (skończyła 2 tygodnie) ma jakąś wieczorną kolkę czy coś w ten deseń. A tu się okazuje, że wszystko jest normalne. Rada dla mnie - zachować spokój mimo wszystko :)
    • a.pianka Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 25.03.08, 23:53
      Moja córka niedawno skończyła 4 miesiące. Od kilku dni co wieczór powtarza się następujący scenariusz:

      Kąpiel, w trakcie której jest super do momentu, aż zaczynam małą ubierać. Pod koniec ubierania córa jest już dość zdenerwowana. Jednak wystarczy, że wezmę ją na ręce uspokaja się. Idziemy do pokoju. Kiedy chcę ją włożyć do śpiworka do spania zaczyna się płacz, więc rezygnuję ze śpiworka. Przystawiam do piersi. Mała zasysa się, mleko zaczyna płynąć i... zaczyna się płacz, wyginanie się. Koniec karmienia. Trzeba córę uspokoić. Nosimy, na zmianę z mężem, córę na rękach, kołyszemy, dajemy smoka, jednym słowem robimy wszystko, żeby się uspokoiła. A ona nic. Jeszcze bardziej płacze, doprowadzając się aż do spazmów. A do cyca za nic nie chce się przyssać. Wystarczy, że biorę ją na ręce tak jak do karmienia, a wrzask się nasila. Więc ją uspokajamy. I tak w koło Macieju około 20 min. W końcu daje się ukołysać i (chyba ze zmęczenia) zasypia. Śpi około 15-30 minut po czym delikatnie daje znać, że jest głodna. Dostaje więc pierś, ładnie się przysysa, pięknie je, najada się i zasypia.
      Co do "odrykiwania się niemowląt" to mała stosuje to jakieś pół godziny przed kąpielą. Pomaga tylko noszenie na rękach, żeby jakoś dotrwać do kąpieli.
      Mój problem to etap między kąpielą i "drzemką" przed kolacją. Czego powodem może być to szaleństwo? Dodam, że wcześniej takie wieczory zdarzyły się może ze trzy razy, a od kilku dni codziennie. Pokarm mam. W pokoju, w którym mała zasypia jest cicho, światło jest przyciemnione, nic nie powinno jej denerwować ani rozpraszać. Dlaczego wścieka się w momencie jak mleko zaczyna wypływać? Czyżby nie mogła nadążyć połykać? Czy sam smak mleka może wywoływać w niej płacz? Około godziny przed kąpielą wypijam herbatkę z melisy. Dla uspokojenia swoich i, o ile to możliwe, jej nerwów. Na córę nie działa. Czy głód może powodować taki stan? Niestety mała nie je zbyt dużo w ciągu dnia. Ostatnie karmienie przypada jakieś 1,5 godziny przed kąpielą.
      Jeszcze jedno. W dzień też zdarza jej się szarpać w trakcie jedzenia. Ale sporadycznie.

      Co robić?!
      • jamamma Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 26.03.08, 16:04
        a.pianka - u nas tez ten sam scenariusz od kilku dni, a mała ma 11 tygodni. Nie
        poznaje swego grzecznego dziecka.;)
    • ruda82-is-me Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 26.03.08, 12:08
      moja corcia ma 4,5 mca i zachowuje sie podobnie jak pianka. z niecierpliwoscia
      czekam na odpowiedz, ja to tlumaczylam brakiem mleka i podawalam mieszwnke....
      • martynahpt Re: Bardzo nerwowe wieczorne karmienie 26.03.08, 12:30
        No i ja mam pdobnie. Pisalam o tym w osobnym watku. Moj synek etz ma 2 tyg. A w
        ciagu dnai mam z nim takie sceny. JE, krztusi sie,wygina sie lapie piers,puszcza
        tez sie wygina, szuka tak jakby ja mu daje to on tez sie wygina. Normalnie jakas
        szarpanina z tym karmieniem, a juz wogole mam stres jak ktos przychodzi to ja
        sie z denerwuje ze tak sie szarpiemy, ze dziecko placze i koniec. Troche lepiej
        ejst na lezaco. Biore go wtedy przy takiej akcji do odbicia, odbija mu sie ale
        dalej tez tak jest, to troche trwa. Myslalam ze moze zle go trzymama do
        karmienia ale chyba nie. Polozna powiedziala ze on ma problem z gazami mzoe i
        kazala podawac Plantex z polowy saszetki zrobic i daje od wczoraj Sab Simplex.
        JEst mzoe troche lepiej ale zdarzaja sie takie akcje. W nocy tez kiepsko bo
        steka wysila sie przez sem wkoncu zaczyna plakac. Kurcze nie wiadomo co robic.
        Jak ktos wie co to mzoe byc i jak temu zaradzic prosimy o odpowiedz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja