budzik11
12.03.08, 14:20
Od wielu dziewczyn słyszałam, że nie karmią piersią, albo karmiły krótko, bo
nie miały pokarmu. Czy to w ogóle możliwe (zakładając, że kobieta jest zdrowa,
normalnie zbudowana)? Ja rozumiem, że można mieć jakiś kryzys laktacyjny, ale
mając wiedzę, można go pokonać i karmić naturalnie. Czy to, że ktoś uważa, że
ma za mało pokarmu to tylko wynik niewiedzy, braku pomocy, czy fakt? Jestem
przekonana, że normalnie karmiąc dziecko na żądanie, można dziecko wykarmić
piersią, jeśli się chce (no i jeśli oczywiście nie ma jakichś poważnych
przeszkód, przeciwwskazań) ale może się mylę? No i częsty argument: "Nie
karmię, bo miałam cc." Ja tez miałam cc, a karmię.
I jeszcze jedno - dlaczego w czasach, kiedy teoretycznie promowane jest
karmienie naturalne, nikt go nie uczy, nie pomaga młodym mamom? Jak czytam
niektóre pytania, to jestem w szoku, dziewczynom brak podstawowej wiedzy. Ale
to nie ich wina, bo one jej szukają, pytają. Ja, jako podwójna mama, nigdy nie
spotkałam sie z jakakolwiek próbą pomocy w karmieniu, czy choćby
zainteresowania (personel w szpitalu, pediatra w przychodni) karmieniem
piersią. Jedyne, co widać, to plakaty z pozycjami do karmienia. Poradnie
laktacyjne - są niedostępne dla kobiet z małych miejscowości (u mnie nie ma
nawet ginekologa, a co dopiero poradnia laktacyjna!!) a jeśli już jest, to
najczęściej odpłatna. Dlaczego?
A ja wszystkiego, co wiem o karmieniu, dowiedziałam się z internetu (ale nie
każdy ma do niego dostęp), nie mogłam nawet zapytać mojej mamy, bo nie karmiła
piersią żadnego ze swoich 4 dzieci. W ogóle zanim urodziłam i poznałam inne
forumowe mamy, nie znałam nikogo karmiącego naturalnie. W moim otoczeniu
jestem jedyna.