agusia_h
14.03.08, 08:12
Odkad wrocilam do pracy glodze swoje dziecko. W pracy odciagam laktatorem na
ogol 120ml, czasem tylko 100ml. Dodatkowo odciagam pokarm w nocy - max. 80ml.
To jest nic dla 4,5 miesieczniaka.
Pod moja nieobecnosc maz podkarmia troche mala jabluszkiem z dodatkami (banan,
jagodki, brzoskwinki), ale to tez kropla w morzu potrzeb.
Nie potrafie odciagnac wiecej :( Malutka w nocy budzi mi sie co godzine, nie
wiem dlaczego, moze nadrabia niedojedzenie z dnia - badz co badz przez to nie
moge w nocy odpompowac nic bonusowego na drugi dzien.
Co powinnam zrobic?
Dodam, ze zawsze mialam pokarmu "na styk", caly czas musialam o niego walczyc,
dodatkowo mimo regularnego karmienia dostalam okres w 6 tygodni po porodzie -
wowczas z piersi wydobywaja mi sie ledwie jakies kropelki pokarmu. Mam bardzo
krotkie cykle (to podobno moja natura): tydzien okresu (brak pokarmu)+2
tygodnie bez i tak w kolko.
Nie mam sily :( Co mam zrobic? :(