co jest przyjemnego w karmieniu piersią?

17.03.08, 17:07
Czytam sobie wątki o długim karmieniu i zaczęłam się zastanawiać, co sprawia,
że decydujecie się karmić nawet kilka lat?
Dla mnie karmienie piersią to raczej przykry (?) obowiązek wobec dziecka.
Wiem, że własny pokarm to najlepsze, co mogę dać małej, że nic jej tego nie
zastąpi, więc karmię. Dla mnie to (podobno) mniejsze zagrożenie osteoporozą i
rakiem piersi, ale w tym momencie to tak odległe i abstrakcyjne korzyści, że
trudno o nich myśleć. Nie jestem mamą, która czerpie poczucie własnej wartości
z tego, że dziecko żyć bez niej nie może, przeciwnie, wolałabym czasami, żeby
mała dała mi trochę spokoju. Chwilami jestem sfrustrowana tym uwiązaniem, a
przecież nikt inny jej nie nakarmi. Samego momentu karmienia też nie odczuwam
jako specjalnej przyjemności, jest mi raczej obojętne, a czasem niestety bolesne.
Dziewczyny, mam nadzieję, że nie odbierzecie mojego pytania jako ataku na
"długokarmiące". Uważam, że to Wasze prawo, a nie żadne zboczenie; tak samo
szanuję mamy, które od początku decydują się na butelkę. Ale naprawdę nie
rozumiem, JAK TO MOżE BYć PRZYJEMNE?!
    • kadewu1 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 17.03.08, 19:00
      Ja mam to samo, co Ty :-). Obowiązek wobec młodego, mniejsze ryzyko
      raka (jestem już po operacji guza, choć niezłośliwego). I na tym
      poczuciu obowiązku jadę już dwa lata i trzy tygodnie. W sumie dumna
      jestem, że dałam radę! Ale o przyjemności nie ma mowy, a jeszcze
      czasem dziecko próbuje mi urwać nos czy ucho, pomijam siniaki od
      kopniaków. Ale na razie żyję :-) Nie mam żadnej ideologii.
      KmJ
    • akaef Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 17.03.08, 19:09
      Co jest przyjemnego w karmieniu piersią?

      1. Pieniądze, które wydałabym na butelki/smoczki/wyparzacz i kupę
      kasy na mleko, mogę wydawać na inne, zdecydowanie przyjemniejsze
      rzeczy.
      2. Wychodząc z dzieckiem nie muszę zabierać ze sobą jedzenia, bo mam
      je zawsze pod ręką.
      3. Mam cudowną pewność, że dziecko je dobre mleko a nie chemiczne
      niewiadomoco - dla mnie to naprawdę miła świadomość.
      4. W nocy wystarczy przystawić dziecko na wpół śpiąc - nie wyobrażam
      sobie schodzić na dół do kuchni i szykować butelkę - wszystko, tylko
      nie to!!!
      5. Zdecydowanie bardziej mnie rozczula jak mały sobie podśpiewuje i
      podśmichuje z cycem w paszczy, niż jakby to robił ze smoczkową gumą
      w paszczy.
      6. Karmiłam dzieci i piersią, i butelką. Nie ma porównania jeśli
      chodzi o tę nieuchwytną i niewyrażalną słowami więź, jaka powstaje
      między matką i dzieckiem przy karmieniu piersią. Po prostu
      kwintesencja miłości. Tego nie da się wytłumaczyć. To trzeba czuć :)
      • kasiale73 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 01.07.08, 22:12
        popieram:)))
    • bathilda Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 17.03.08, 19:44
      A ile ma Twoje dziecko? Bo ja tak miałam przez pierwsze kilka miesięcy. A fajnie
      to się zrobiło jak junior zaczął wchodzić w świadomą interakcję z piersią. Jak
      sie zaczął do niej uśmiechać. Jak pierwszy raz do niej przyraczkował i zassał z
      wyrazem triumfu w oczach. Wtedy zrobiło się fajnie. Samo bycie przedmiotem
      ssania fajne nie jest.
      • cunning Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 07:15
        Ma już prawie pół roku.
    • gienia371 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 17.03.08, 20:06
      szkoda mi Twojego dziecka, bo dając cyca z takim nastawieniem, przekazujesz mu
      wszystkie złe emocje, które Ci towarzyszą podczas karmienia. Więc lepiej daj
      sobie spokój i daj butlę. Pewien mój znajomy pediatra na stwierdzenie, że
      starszego syna karmiłam trzy lata powiedział, że dlatego jest taki inteligentny
      (mój syn oczywiście) bo odziedziczył inteligencję po mamie a nie po krowie.
      • aga8382 :) 17.03.08, 21:11
        Właśnie dzis usypiajac synka , a robie to lezac z nim w lozku - i
        oczywiscie on ciamka piers w tym czasie- myslalam sobie jakie to
        wspaniale - jaki to cud. Dla mnie karmienie piersia jest wrecz
        metafizycznym przezyciem , nie raz polecialy mi juz lzy wzruszenia.
        I teraz kiedy synek robi sie coraz starszy ,kiedy odrywa sie od
        piersi zeby usmiechnac sie do mnie , kiedy smyra mnie raczkami po
        plecach i po piersiach - wiem ze nie zamienilabym tego na butelke z
        zadne skarby i jestem szczesliwa ze moge go karmic.
        Ale oczywiscie jestem pelna szacunku dla mam butelkowych -one
        zapewne cos wspanialego tez poczuja i byc moze mi nie bedzie to
        dane :)
        • mama_frania1 Re: :) 17.03.08, 22:50
          a ja sie tylko podpisuje pod tym co napisala aga :) a najbardziej rozczula mnie bezzebny usmiech od ucha do ucha mojego dziecia na widok cyca :))

          ps. moj mlody tylko dwa dni mlodszy od Twojego!
      • cunning Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 07:23
        Bez przesady, kto tu mówi o złych emocjach? Nazwałabym to raczej obojętnym
        spokojem. Choć może częściowo masz rację, bo trudno zachować spokój, kiedy
        kolejną noc z rzędu ktoś Cię budzi kilka razy...
        Początkowo planowałam karmić ją właśnie pół roku, to zalecane przez lekarzy
        minimum, ale ponieważ zdecydowałam się zostać z nią w domu, jeszcze trochę
        pokarmię. Nie zrobiłabym tego, gdyby była to jakaś straszliwa udręka.
        A co do inteligencji, to jest tyle czynników, które na nią wpływają, że nie
        możemy sprowadzać jej tylko do karmienia/niekarmienia. Moja mała na przykład
        odziedziczyła tak wyśmienite geny po mnie i swoim ojcu, że żadna butelka jej
        nie zaszkodzi :))))))
        • basiak36 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 15:38
          Przy pierwszym dziecku nie lubilam karmienia samego w sobie bo mnie bardzo
          bolalo, dosc dlugo (smoczek plus niewlasciwa technika ssania), ale przyjemna
          byla dla mnie mysl ze synek dostaje moje mleko.
          W macierzynstwie tak juz jest ze nie ma nigdy idealnie i pieknie, teraz budza
          nas w nocy na karmienie, za 15 lat beda nas budzic wracajac z imprez:)
        • madtea Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 17.04.08, 21:53
          aż mnie zamurowało... "ktoś Cię budzi" - jeśli już to chyba odwrotnie te wielkie
          i małe litery; to po pierwsze, a po drugie to by nakarmić z butelki też trzeba
          chyba wstać i przygotować i podać, co zdaje się nawet bardziej wybudza za snu
          niż karmienie piersią; straszne, takie poświęcenie... i to dla kogo...
          • lillyofthevally Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.04.08, 15:38
            Co jest przyjemnego?
            WSZYSTKO:)
            I nocne wstawanie, i umartwianie się czy mam na tyle pokarmu, i nawet bolące
            brodawki i to że cały czas trzeba się uczyć, poprawiać technikę....
            Dla mnie WSZYSTKO
      • katisza Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 02.05.08, 12:29
        i to jest szacunek dla mam karmiących butelką ... przykre
        • katisza Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 02.05.08, 12:30
          chodziło mi o wypowiedz "gieni"
      • id.kulka Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 29.10.08, 00:04
        gienia371 napisała:

        > Pewien mój znajomy pediatra na stwierdzenie, że
        > starszego syna karmiłam trzy lata powiedział, że dlatego jest taki
        inteligentny
        > (mój syn oczywiście) bo odziedziczył inteligencję po mamie a nie
        po krowie.

        Ojej, a ten lekarz to chyba po jakimś pierwotniaku...?
      • tena Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 29.10.08, 15:51
        hmmm z tą inteligencją to lekka przesada... prawie jak stwierdzenie, że wszyscy
        ci, którzy sie wychowali na butli to nieinteligentne matoły... poza tym znam
        osobiście cztery niesamowicie inteligentne osoby właśnie wychowane na butli.
        Szkoda, że tak łatwo jest wydawać osąd na tych, którzy nie traktują karmienia
        piersią jako metafizycznego zjawiska, a raczej jako jednen z fizjologicznych
        aspektów macierzyństwa.
    • mika_p Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 17.03.08, 23:11
      Bardzo przyjemne ejst to, że nie trzeba w środku nocy iść do zimnej kuchni,
      świecić światłem po oczach, tylko po ciemku przystawia się dziecko w ciepłym
      łóżku. Bardzo przyjemne jest, jak w środku nocy człowiek nie musi siedzieć
      przytomny, tylko przystawia dziecko i śpi dalej.

      Bardzo przyjemne jest, jak człowiek ma lenia i nic mu się nie chce, wtedy może
      odpuścić sobie zupki i podawać przez cały dzień tylko pierś. I żadnego gotowania
      wody i mycia butelek. 5 posiłków i nic do zmywania po dziecku.
      • anetaban Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 07:36
        podpisuje sie pod aga i mama frania gdy dziecie ssie i spoglada na ciebie z
        usmiechem na buzi i cycem jeszcze w paszczy po chwili szczescia wraca znow do
        ssania laskocze mnie swoja roczka i widzisz ile to daje szczescia dziecku
        ja chodze wekendami do szkoly i wtedy sciagam pokarm i maz podaje go malej jak
        masz serdecznie dosyc wszystkiego to wyrwij sie z domu na jakies kilka godzin,
        spedz milo czas a wrócisz w innym nastroju polecam
        • buns Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 08:11
          Dla mnie karmienie i noszenie to dwie rzeczy które są związane z byciem Mamą:)
          początki miałam trudne (bez mojej wiedzy była dokarmiana w szpitalu!!!), ale
          karmię Agę już 13 miesięcy i jeszcze dłuuugo się pokarmimy. Butelka była tylko
          przez 10 pierwszych dni - wtedy ryczałam jak bóbr bo myślałam że nie uda mi się
          karmić. Ale udało się:) I kocham to - jak Agusia się przytula, uśmiecha na widok
          piersi, głaszcze mnie:). I dodam że mamy ciężkie noce - karmiona jest 4-6 razy,
          ale na siedząco bo nie potrafi spać z nami, a do tego pobudek jest mnóstwo, ale
          nawet przez myśl mi przeszło żeby ją odstawić:)
    • jadzia.orbitrek Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 09:15
      wiem, o co ci chodzi.
      ja karmię 8 miesiąc. i czekam na te uśmiechy, głaskanie po plecach,
      itp. na razie jestem ciągnięta za włosy i za nos...
      martwię się, że córka nie je obiadków, zupek. boję się, że się nie
      najada,że jak wyjdziemy na spacer będzie mi płakała z głodu..
      powinnam juz przecież wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi,ale
      niestety-może ja mam jakieś uprzedzenia albo za wiele wymagam.
      i paradoks na koniec: na początku martwiłam się,że nie będę karmic
      piersią-teraz martwię się,że nie będę umiała przestać karmić
      piersią.

      i jeszcze jedno. mam kotkę w domu-wysterylizowana bidulka-kąciatek
      mieć nie będzie. ale gdyby miała razem byśmy sobie siedziały na
      kanapie i karmiły ....:)
      • jadzia.orbitrek Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 09:46
        ale nie darowałabym sobie, gdybym w ogóle nie karmiła. naprawdę.
    • fiamma75 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 10:00
      Cunning, przez pierwsze pół roku a nawet dłużej karmienie było
      obowiązkiem a nie przyjemnością :-)
      Zaczęło się to zmieniac. gdy mała potrafiła widzieć we mnie wiecej
      niż cycusia z mlekiem :-)
      dla mnie najfajniejsze jest karmienie w drugim roku jej życia, to,
      jak się przytula do mnie, do cycusia, jak mówi "smaczne", gdy widzę,
      że zaspakajam jej potrzebę tulenia się.
      Oczywiście karmienie bywa męczące, ale dużo mniej niż w pierwszym
      roku życia.
      Pomijam oczywiste zalety zdrowotne dla dziecka i dla mnie (b. ważne).
      Kiedyś mysłałam, że bedę karmić rok, gdy zaczęłam karmić, że 1,5
      roku a po jakimś czasie - tak długo jak mała się nie odstawi :-)
    • martusia_25 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 13:13
      Dla mnie najprzyjemniejsze jest patrzenie jak wielką przyjemność
      sprawia to mojemu dziecku :-) Widzieć jego miny, słuchać odgłosów,
      jakie wydaje, patrzeć jak się uśmiecha, gada coś do piersi, czuć
      niesamowitą bliskość.. To dla mnie, jak ktoś wcześniej napisał,
      metafizyczne przeżycie i ogromne wzruszenie. Poczucie bardzo
      intymnej więzi. Fizycznie to nie jest specjalnie przyjemne a
      początki były wręcz bardzo bolesne.
    • sandraa3 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 13:57
      Dziewczyny głównie pisały o wygodzie jaką jest karmienie.
      A przyjemność? To trudno opisac... U nas karmienie to walka, nie
      udało się karmic wyłącznie piersią, ja jestem na mega diecie... a
      mimo to uwielbiałam karmić. Teraz mam do tego stosunek raczej
      obojetny, za bardzo głoduję.
    • karolach77 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 16:52
      Karmienie jest dla mnie osobistym sukcesem. Po 12 dniach odciągania
      i karmienia mieszanego, po 2 miesiącach karmienia przez kapturek
      moja córka załapała gołego Cycusia. Ilekroć patrzę jak niunia ssie
      przypomina mi się nasza walka o karmienie i cieszę się że nam się
      udało.
      Rozczula mnie jej zafascynowanie cycusiem, to jak z zamkniętymi
      oczami a otwartą buźką szuka brodawki, jak wczepia się we mnie
      wszystkimi kończynami.
      Kocham jej nieobecne spojrzenie, gdy nic poza cycem się nie liczy i
      jej uśmiech z cycusiem w buzi.
      Lubię te chwile we trójkę: ona cycuś i ja :)
    • katia8 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 18.03.08, 21:28
      Co jest przyjemnego? Nie wiem, chyba wszystko: bliskość, ciepło, zaufanie,
      uśmiech,... Uwielbiam karmić piersią. Córka ma 5 miesięcy, a ja z każdym dniem
      coraz bardziej rozkoszuję się tymi krótkimi chwilami. Zanim ją urodziłam
      planowałam,że będę ją karmić pół roku, ale teraz nie wyobrażam sobie chwili
      odstawienia. Chyba poczekam, aż sama o tym zdecyduje. Najprawdopodobniej dołączę
      do grona matek dłuuugokarmiacych :)
    • silije.amj Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 19.03.08, 10:48
      Ja karmię ponad 4 lata (ale biorąc pod uwagę całą trójkę dzieci). Dla mnie
      wszystko jest przyjemne, nawet świadomość, że to ja jestem dziecku tak potrzebna
      :-) i że jestem tak smaczna sądząc po zachwycie ssaka ;-) karmienie przez sen,
      wygoda z podróżami, pakowaniem na wakacje, długimi spacerami, wizytami u
      znajomych, nic nie trzeba ze sobą targać, gotować.
      Że zawsze mam przy sobie niezrównany uspokajacz na wypadek np. guza na małym czółku.
      Wygodne jest że robię pożyteczną rzecz (karmię) na leżąco na wygodnej kanapie
      pokazując palcem innym, co mają w tym czasie zrobić ;-)
      Miłe jest, że żadne z mych dzieci będąc na piersi nie chorowało na biegunki,
      nigdy nie miały np. zapaleń ucha i że przechodziły najłatwiej różne grypska na
      które zapadała reszta rodziny. Przyjemne jest też to, że karmiąc nie mam
      miesiączki, bo nie lubię mieć ;-p
      • a.g.r.e.s.t Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 25.03.08, 15:45
        Wygodne jest że robię pożyteczną rzecz (karmię) na leżąco na
        wygodnej kanapie
        > pokazując palcem innym, co mają w tym czasie zrobić ;-)

        o, to to! Świetnie to ujęłaś :D
        • mala_wronka Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 26.03.08, 19:12
          przez pierwsze trzy miesiące życia Farfocla czułam się jak żywy
          pojemnik z mlekiem i za nic nie mogłam zrozumieć czym się dziewczyny
          na tym forum tak zachwycają. A potem jakoś samo przyszło. Dzieć ma
          6m planowałam karmić do 9m ale już przesunełam termin do roku:)a
          może i dłużej. I nie przeszkadza mi dieta bezmleczna (już się
          przyzwyczaiłam), siniaki na piersi (cholera mała ostatnio chwytna
          jest:)) i porozciągane dekolty. W zamian za to dostaje
          najpiękniejsze cycate uśmiechy, święty spokój parę razy dziennie bo
          przecież karmię:) i co dla mnie bardzo ważne w końcu mam biust:)
          aaaaa bym zapomniała, jak już któraś pisała nie mam okresu co jest
          boskie.
        • igakinga Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 02.04.08, 11:42

          :)))))))
          Po prostu piekne i odkrywcze :)))
          A tak w ogole to zgadzam sie z cunning (choc karmie juz 2gie dziecko, 4-ty miesiac).
    • mpogus Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 20.03.08, 16:14
      Teraz po ponad 4 miesiącach wszystko jest przyjemne- uśmiech, patrzenie na
      przyjemność, bliskość. Początki były trudne- bolesność brodawek prawie 7
      tygodni, ale eraz nie wyobrażam sobie że przestanę!!
    • magdarado Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 20.03.08, 22:09
      Nie ukrywam, że się dziwię bo ja uwielbiam jak mały cycusia sobie
      cycusia. Co prawda szarpie mnie czasm za bluzkę, podarłmi 2
      biustonosze ale co tam jak sobie je to to mnie tak rozczula,że aż
      brak mi słów którymi mogłabym to opisać. I gdy będę go odstawiać od
      piersi to chyba to odstawienie ja brdziej przeżyję niż
      on.....Karmienie piersą daje mega poczucie blizkości z dzieckiem!
      Nie rozumiem jak kobieta karmiąca może tego nie
      czuć.................??????????
      • aquina Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 23.03.08, 15:17
        To jest cud natury, cud macierzyństwa i MEGA uczucie !
        tego nie da się opisać bo to istotnie trzeba poczuć ...

        Świadomość, że jest się tą najważniejszą osobą w życiu dziecka,
        pomijając juz wygodę bo to także inna wielka wartość dla zmęczonej
        mamy, to słuchajcie faktu tego nie da się ubrać w słowa ...
        Azyl, bezpieczeństwo jakie dziecko czuje w ramionach będąc przy
        piersi i poczucie bliskości, to są rzeczy bezcenne i widać je
        przecież na twarzy maluszka - dla mnie wprost cudowne i juz nie
        powtarzalne !
        Kocham swoje maleństwo jeszcze bardziej (o ile jest jakis miernik
        miłości ) któremu bezbronnie się kleją oczka do snu mając cyca w
        usteczkach i kiedy już zaśnie, wypuszcza go a kropelka mleka leje
        się kącikiem ...
        To jest widok do zacałowania !!!!
        • nelly77 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 02.04.08, 21:12
          aquina napisała:

          > To jest cud natury, cud macierzyństwa i MEGA uczucie !
          > tego nie da się opisać bo to istotnie trzeba poczuć ...
          >

          Zgadzam się z tym w 100%. Uwielbiam karmić piersią. Ale nie
          zapominam, że każdy dień karmienia jest moim małym sukcesem, bo
          przez pierwsze tygodnie czułam się tak, jak mama, która rozpoczęła
          ten wątek. Nie lubiłam karmic, czułam opór psychiczny, robiłam to z
          musu..Az nagle, klik i coś takiego się stało, że pokochałam to.
          Myślałam sobie, ok. pokarmię max. 6 tyg. bo więcej nie dam rady,
          potem, ok. najwyżej 3 miesiące... Teraz karmię 5 miesiąc i boję się
          momentu odstawienia :-) tego, że to MI będzie smutno i to JA będę
          tęsknić za karmieniem i tą całą masą cudownych uczuć miłości,
          spokoju, które karmieniu towarzyszą...
    • agaikuba Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 25.03.08, 10:56
      Przez pierwszych parę miesięcy przy starszaku był to koszmar
      (zapalenia piersi) potem jak zaczęłam to kochać to mały mnie
      odstawił - było mi przykro strasznie. Nie dał się przekonać do
      piersi, bo już miał swoje zdanie i był koniec po roku karmienia.
      Teraz przy młodej 5 miesięcy to był straszny obowiązek - znów
      zapalnia, popękane brodawki itp., ale jak miałam butlę w ręce to
      było to dla mnie straszniejsze więc została na piersi. Teraz
      oczywiście to sama przyjemność a mała już coraz mniej lubi moje
      mleko i znów mi strasznie źle. Ja kocham karmienie a moje dzieci
      trochę mniej.
      A tekst o inteligencji krowy rozbawił mnie do łez. :-))))
    • a.g.r.e.s.t Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 25.03.08, 15:43
      Trudno wyjaśnić, dlaczego coś jest przyjemnością. A dlaczego np.
      przyjemne jest całowanie się albo pływanie? Dlaczego dla jednych
      jedzenie sera pleśniowego albo oliwek jest przyjemne, a dla innych
      to ohyda?
      • asica.p Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 30.03.08, 21:11
        myslalam ze nie dam rady az tak dlugo(10 mc leci)bo wyszla skaza i dieta zaczela
        mi bokiem wychodzic,ale od jakiegos czasu podjadajac zakazane prdukty,bo juz nie
        wytrzymalam jak dziecko obrazone za tak dluga kare- nie widac oznak alergiiwiec
        mam nadzieje ze powoli przechodzi mlodemu.wiec karmie i chce tak dlugo jak dlugo
        on bedzie chcial.starszy chcial 16 mcy a ile bedzie chcial pic Mateuszek?
        • awonas Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 03.04.08, 21:41
          Karmię piersią 10 miesiąc i na razie nie widać, aby Filip chciał rezygnować.
          Jest to przyjemne dla mnie, bo widzę, jaką to mu radość sprawia.
    • asia-5 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 06.04.08, 18:37
      Nie wiem co jest przyjemnego w karmieniu. Ja nienawidzę karmić! Piersi bardzo
      mnie bolą. Jak mały się przysysa to łzy mi same lecą ciurkiem. Dzisiaj wstałam o
      godz. 15:00 bo małolat całą noc wisiał na cycku i mnie strasznie wymęczył. Jutro
      zaczynamy czwarty tydzień. Chciałabym wytrzymać chociaż trzy miesiące. Nigdy nie
      przypuszczałam, że karmienie może być tak nieprzyjemne. A szkoda!
      • kaeira Do asia-5 07.04.08, 19:56
        Pamiętaj, że baaardzo wiele z nas miało podobne przeżycia przez pierwsze
        tygodnie. Karmienie często jest na początku bardzo nieprzyjemne, często bolesne,
        chwilami wręcz koszmarne. (A ból przy zasysyaniu to wręcz norma). I to często
        nie tylko przez 2-3 tygodnie, ale np. 4-6 tygodni. Zwykle wchodzi tu w grę
        niewłasciwie ssanie albo przystawianie, ale nie zawsze, czasami tak po prostu
        jest. Ale to przechodzi!!! Wierz mi, ja na początku wyłam z bólu - całkiem
        dosłownie. Ale robiło się coraz lepiej, i gdzieś w drugim miesiącu to przeszło.
        I było OK, a ja miałam satysfakcję, że wytrzymałam. Potem robiło się jeszcze
        lepiej, mijały rożne przejściowe cyrki i "kryzysy", aż karmienie zrobiło się
        właśnie bardzo, bardzo przyjemne. Teraz karmię już półtora roku (!) i to uwielbiam.

        Bardzo, bardzo zachęcam cię do zadzwonienia do p. Moniki na dyżur telefoniczny
        (info na górze forum). Poradzi wam, jeśli coś jest nie tak, albo po prostu
        podtrzyma na duchu.
      • zaisa Do Asia-5 08.04.08, 05:28
        U mnie ból przeszedł dopiero po ok. 3,5 m. Zwłaszcza z jedną piersią było
        koszmarnie. Po drodze jeszcze było przestawianie Małego z jednej piersi na dwie
        i to też była makabra- i ja i piersi nie wiedzieliśmy, czy raczy zassać z tej
        trudniejszej czy nie. A miałam skłonność do nadprodukcji. W pewnym momencie
        zaczął przysysać się tak mocno, że miał kłopot z odessaniem. Wtedy nawet jak pod
        koniec spłycił chwyt, nie odrywałam go karnie od piersi, bo ani nie miałam jak
        wsunąć mu palca do buzi (naprawdę - później już się dawało, wtedy - nie) i taka
        próba odessenia byłaby jeszcze bardziej bolesna niż końcówka ssania płytkiego.
        Aż nagle złapałam się na tym, że na forum rówieśniczym smaruję posta "Czy
        karmienie piersią też jest dla Was takie usypiające dla ssanej nie ssącego?" Bo
        kiedy przestało boleć to wraz ze ssaniem zaczęło przychodzić rozluźniennie i
        senność.
        A na pokieraszowane, bolesne brodawkii dobrze robiła mi maść Maltan - za kilka zł:)
        • agnjeszka72 Re: Do Asia-5 08.04.08, 22:10
          Ja tez tak sobie czytam ten watek i w sumie problemow z karmieniem
          wiekszych nie mam, sutki juz nie bola:) karmie 10 tyg. wiec nie za
          dlugo ale jedna rzecz mnie strasznie frustruje, wysypki malego.
          Staram sie jak moge jesli chodzi o moja diete i co z tego jak co
          chwila synka mi wysypuje:( i nie wiem juz od czego,bo cos co juz
          wczesniej bylo przetestowane okazuje sie ze zaczelo mu szkodzic! Te
          obecne alergie dzieci nas wykanczaja, bo wiem ze to nie tylko moj
          problem, ale moich kolezanek tez:(
          • kaeira Do agnjeszka72 09.04.08, 10:08
            Aa może to wcale nie twoja dieta, może alergia kontaktowa (np. kosmetyki) albo
            coś innego? Czasami tak bywa.

            Radzę ci zadzwonić na dyżur telefoniczny do p. Moniki, z tego co wiem, ona jest
            bardzo pomocna w namierzaniu alergii.
            (Albo napisz osobny dokładny post opisujący twoją dietę, co i jak długo
            wykluczasz, jakie objawy itp.)
    • cunning Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 09.04.08, 20:00
      Przyjemność a korzyść czy wygoda to nie to samo. Korzyści są tak ogromne, że
      karmienie piersią było dla mnie oczywiste, zgodzę się też że wygodniej jest
      podać pierś niż wyparzać butelki.
      Znam wiele większych przyjemności niż karmienie, na przykład kiedy dziecko się
      do mnie śmieje, albo piszczy z radości na mój widok - to jest dla mnie prawdziwe
      szczęście :)
      Gdyby nie uwiązanie w domu przy małej, byłoby całkiem nieźle. Ale w końcu
      pogodziłam się z losem - przeżyłam pół roku, to może i następne pół przeżyję. A
      może nie będzie aż tak źle? :) W końcu jest już wiosna :)
    • justmi25 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 12.04.08, 23:22
      Jestem mamą dwójki dzieci. Starszy synuś ma sześć lat i karmiłam go
      piersią tylko dwa miesiące, chociaż bardzo chciałam dłużej. Miałam
      za mało pokarmu. Całymi godzinami leżałam i karmiłam go. A on ciągle
      był głodny. Położna kazała go dokarmiać i to był początak końca.
      Pokarm mi zanikł całkowicie a mały wolał butelkę. Teraz mam 10
      miesięczną córeczke i karmię ją tylko piersią. Początki też nie były
      łatwe, bolące brodawki a zaraz po wyjściu ze szpitala dostałam
      zapalenia piersi. Temperatura prawie 40 stopni, pierś bolesna i
      twarda jak kamień ale powiedziałam że tym razem się nie poddam.
      Dostałam antybiotyk i po kilku dniach wszystko wróciło do normy. Co
      prawda od porodu nie przespałam jeszcze żadnej nocy ale to i tak
      wygodniejsze niż wstawanie i robienie butelki. Kładę małą obok
      siebie i śpie a ona ssie. Na początku mleko dosłownie mnie zalewalo
      ciągle byłam mokra, ale teraz mleko pojawia się dopiero gdy mała
      zaczyna ssać. Gdy wtula sie we mnie i kładzie raczkę na piersi to
      czuje się niesamowicie szczęśliwa. Gdy gdzieś jadę z rodziną to nie
      muszę zabierać butelki, mleka bo jedzenie mam pod ręką. Nie wiem
      przez ile jeszcze bede karmić ale wiem że gdy nadejdzie moment
      odstawienia małej od piersi to będzie mi bardzo ciężko. Sani je już
      prawie wszystko ale i tak głównym i najważniejszym posiłkiem dla
      niej jest moje mleczko. Czasami mnie ugryzie, pociągnie za włosy ale
      to nie ma dla mnie większego znaczenia. Teraz naprawde czuję sie
      mamą "pełną piersią". Co prawda piersi gdy przestanę karmić zanikną
      mi całkowicie (już teraz są małe)ale trudno. Okres dostałam 5
      miesięcy po porodzie i chociaż go nie lubię to gdy go mam to czuję
      się kobietą. Wszystkim mamą polecam karmienie piersią to są naprawdę
      cudowne i niezapomniane chwile.
    • marcelina4 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 15.04.08, 18:02
      przeczytałam cały ten wątek i szczerze zazdroszczę Ci Cunning tych rozterek, ja
      bardzo pragnę karmić piersią, walczę o pobudzenie laktacji, a jednak się nie
      udaje jak na razie, muszę karmić córeczkę butlą, bo mojego pokarmu jest tyle co
      kot napłakał i jest mi z tym okropnie źle, bo nie mogę doświadczyc tego
      wszystkiego o czym piszą inne dziewczyny, bliskości, uczucia błogiego spokoju
      kiedy dzidzia z pełnym zaufaniem i oddaniem wtula się w pierś, nie wiem czy
      jeszcze jest dla mnie szansa, ale nie poddaję się, szukam pomocy u specjalistów
      i jestem pełna nadziei, że kiedys zobaczę ten cycaty usmiech i wielkie slepka
      wpatrzone we mnie kiedy córeczka będzie ssała cysia, z całego serca pragnę tego
      doświadczyć.
      Ciesz się tymi chwilami, bo masz to szczęście, że zostały Ci dane, pozdrawiam i
      życzę wytrwałości
    • budzik11 Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 16.04.08, 21:21
      Ja nie karmię dziecka dla przyjemności. Dla mnie to też obowiązek, ale nie
      przykry - po prostu naturalna sprawa, jak przewijanie, usypianie, noszenie itp.
      Nie mam z tego - jak to czasem gdzieś czytam - "zmysłowej przyjemności".
      Przystawiam dziecko i sobie je, po prostu. I zamierzam karmić długo, ale jak
      wyżej napisałam - wcale nie dla przyjemności, tylko z poczucia obowiązku,
      naturalnej potrzeby zapewnienia dziecku najlepszego pokarmu, no i oczywiście z
      innych względów, o których wiadomo (wygoda, oszczędność, zdrowie itd).
      Chociaż czasem rzeczywiście zdarza się czuć ogromną przyjemność z karmienia -
      jak dziecko np. długo śpi i piersi są przepełnione, napięte, bolą - to po prostu
      przynosi ulgę, ale to taka przyjemność jak zrobienie siusiu po przetrzymywaniu
      pełnego pęcherza ;-) Kiedy można odetchnąć i pomyśleć "O Jezu, jak dobrze...." ;-)))
    • paula_oski Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 21.04.08, 15:37
      dla mnie wszystko jest (było,juz nie karmie) przyjemne,to jest cos
      pieknego,cos niesamowitego.
      nie mowiac o kasie na mleko i butelki....i o nocnych wstawaniach
      zeby je zrobic...yyyych/a tak wyjmiesz w nocy ,dasz i spokoj.
      mozna wyruszyc gdizes dalej dalej z malym i nie martwic sie gdzie
      zagrzac mleko.
      cudne jest to jak mowi -"mama daj mi cycy" jak sie smieje jak
      zobaczy je,jak mruczy z przyjemnosci jak ssie,jak dorwie mnie jak
      sie ubieram i schylam i zaczyna ssac a ja dowiaduje sie dopiero jak
      poczuje ze ssie.
      aaach wszystko jest w tym cudowne (pod warunkiem ze nie boli)
      szkoda ze te czasy karmienia malego juz dla nas minely aaaach,cudnie
      bylo...mmmm
    • wielorybka Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 22.04.08, 14:02
      fale oksytocyny przetaczające się przez mózg i to uczucie zmysłowej przyjemności
      podobnej do wyrafinowanego orgazmu (tak, tak, wydziela się w obu przypadkach ten
      sam hormon :))
      • kaeira Do very_berry 29.04.08, 09:20
        Napisałam do ciebie na pocztę gazetową. Czy możesz tam zajrzeć?

        Pozdrawiam,

        Kaeira
        Moderatorka forum Karmienie Piersią
    • chusinka Re: co jest przyjemnego w karmieniu piersią? 22.04.08, 21:44
      Moja córeczka ma skonczone 7 miesiecy i karmie piersia.Na poczatku bylo naprwde cieszko ale nie moge zrozumiec jak mozna uwazac karmienie piersia jak przykry obowiazek.Spodobala mi sie rada wyjscia z domu naprawde to dobry pomysl wyjdz choc na godzinke napewno popatrzysz z innej perspekywy.Dla mnie karmienie piersia jest tak ekstremalnym i pieknym uczuciem ze nawet slow brakuje na pelne jego opisanie.Daje mi to poczucie ze daje dziecku cos zdrowego najlepszego no i ta bliskosc.Uwielbiam jak córeczka sie tuli dotyka malenkimi raczkami mega przezycie.Wiem ze ten moment nastapi mysle o odstawieniu oj czuje ze ja to najbardziej przezyje.Zycze wytrwałosci !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja